Sophie le Roux

​czym jest dla ciebie seks?

Zapytaliśmy o to dziewczyny, które współtworzyły nowy numer polskiego zina Girls to the Front poświęcony seksualności.

tekst Milena Liebe
|
24 Lipiec 2017, 12:30pm

Sophie le Roux

Tematem najnowszego wydania Girls to the Front jest seks. Dlaczego? Bo jak mówią twórczynie magazynu, Agata i Ola, „wszyscy chcą gadać o seksie". Najlepszym potwierdzeniem tej teorii jest to, że dziewczyny wypuszczając w świat motyw przewodni zina, otrzymały rekordową liczbę zgłoszeń do współpracy - nowy numer ma aż 68 stron (czyli dwa razy więcej niż poprzednie edycje).

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Korzystając z okazji żeby porozmawiać o seksualności, zapytaliśmy kilka dziewczyn, które przyczyniły się do powstania GTTF, czym jest dla nich seks.

Helena Marzec (tłumaczka i socjolożka. Członkini damskiego zespołu Dog Whistle i inicjatywy Seksoloszki, promującej rozmowy o seksie bez ściemy)
„Seks to dla mnie sposób na porozumienie się z kimś bez słów. Czasem uścisk ręki na dzień dobry albo do widzenia. Potrzeba, do której ciągle niewystarczająco daję sobie prawo i sfera, w której my, dziewczyny jesteśmy ciągle jeszcze zbyt cicho, zbyt spętane wymogami naszej kulturowej płci i tego, co 'wypada'".

Marta Mitek (autorka tekstów dla enter the ROOM oraz G'rls ROOM)
„Seks jest dla mnie odkamieniaczem. Drogą na skróty, kiedy chcę dać się poznać. Gumką recepturką pewności siebie i relacji. Poszukiwaniem endorfin, które wystarczą do przeżycia codzienności. Seks sprawia, że mniej tęsknię do świata".

Aleksandra Szajnecka (studentka Fotografii w Łódzkiej Szkole Filmowej)
„Seks to dla mnie moment w ciągu dnia, gdy liczę się tylko ja i druga osoba".

Monika Proniewska (Hekla Studio)

Emma Dajska (ilustratorka i kolażystka)
„Seks to dla mnie narzędzie komunikacji - z innymi, ze sobą i ogólnie ze światem. To taki podskórny nerw, który przenika każdą moją aktywność - myślenie, śnienie, ubieranie się i rozbieranie, tańczenie, jedzenie palcami, kąpanie się w morzu. Bardziej niż z obrazami łączy się z doznaniami dotykowymi, słuchowymi, zapachowymi. Paradoksalnie, do zina zrobiłam pracę dotyczącą takich aspektów seksu, które mnie osobiście mało interesują - seks jako społeczna waluta, narzędzie władzy i manipulacji, czy sposób na budowanie poczucia własnej wartości to dla mnie strata czasu (który można poświęcić jakiemuś apetycznemu, lepkiemu ciałku)".

Marta Kolbuszewska
„Seks to dla mnie brak czasu: momenty, w których czas traci na znaczeniu; wydaje się, że znika".

Dominika Komender (kocia au-pair w Szkocji)
„Seks to dla mnie cały osobny wszechświat, który można eksplorować bez końca".

Aleksandra Szajnecka

Alicja Czyczel (artystka, tancerka, choreografka)
„Seks to dla mnie splot, uścisk i dużo przestrzeni pomiędzy na poszukiwanie, dawanie i branie. Wymacywanie, gdzie w ciele drzemie to, co można obudzić do jeszcze większej przyjemności (nie zawsze tak oczywiście przyjemnej). Uważność ciała na oddech, ruch i wyrazy zaspokajania. Wyłuskiwanie siebie z przestrzeni społecznej i zawieszanie czasu".

Sealky Smooth 
„Seks to dla mnie dzisiaj mniejszy stres, a większa przyjemność niż kiedyś".

Aleksandra Wagner (studentka socjologii stosowanej i antropologii społecznej na ISNS)
„Seks to dla mnie czas zachwycania się sobą i bycia najpiękniejszą na świecie".

Andżelika Kaczorowska (krytyczna muzyczna i autorka tekstów o kulturze)
„Jeden z moich profesorów prowadzących zajęcia powiedział kiedyś, że seks to coś, co dzieje się w podświadomości między ludźmi i dlatego autorka '50 twarzy Greya' nie wie nic o seksie… Bardzo podoba mi się ta odpowiedź, szczególnie, że to 'coś' pozostaje wciąż niezdefiniowane i niedopowiedziane".

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Milena Liebe
Wszystkie prace pochodzą z nowego numeru Girls To The Front

Tagged:
DIY
girls to the front
dziewczyny
Seks
feminizm
seksualnosc
zin