​miss na każdy miesiąc od local heroes

Dziewczyny z Local Heroes wydały charytatywny kalendarz na 2017 rok ze świetnymi zdjęciami Zuzy Krajewskiej. Dochód przekażą Feminotece, a my podziwiamy 12 odważnych, pewnych siebie dziewczyn, które pokazują, że piękno to coś więcej niż idealne ciało.

tekst Mateusz Góra
|
27 Grudzień 2016, 5:45pm

Areta Szpura i Karolina Słota z Local Heroes już od dłuższego czasu w swoich projektach stawiają na pokazanie siły dziewczyn. Niedawno wypuściły kolekcję, z której dochód przeznaczyły na działania Fundacji Feminoteka. Teraz postanowiły wydać limitowaną edycję kalendarza z dziewczynami, które ich zdaniem zasłużyły na tytuł prawdziwej miss world swoją pewnością siebie, kreatywnością i odwagą. W projekt zaangażowała się też fotografka Zuza Krajewska, a efekt jest powalający. Zapytaliśmy dziewczyn, dlaczego tak ważne jest akcentowanie siły kobiet.

To nie jest wasz pierwszy projekt z Feminoteką. Czy myślicie, że to był przełomowy rok dla walki o prawa kobiet w Polsce?
Tak. Nasz poprzednim wspólnym projektem była kolekcja w kolaboracji z dziewczynami z GRL PWR Gangu z Londynu, z której dochód przeznaczyłyśmy na działanie fundacji. Pierwszy raz od kiedy pamiętamy tak głośno i tak licznie zaczęliśmy o tym mówić. Podczas każdego protestu, czy to na ulicy czy w internecie było czuć zjednoczenie i siłę. Mamy wrażenie, że tak już trochę zostało. Co nas nie zabije, to nas wzmocni! Pokazaliśmy i cały czas pokazujemy, że chcieć to móc i razem damy radę zmienić otaczający nas świat na lepsze. To, co się dzieje nie jest nam obojętne.

Jakie są wasze plany na kolejny rok? Macie pomysły na dalsze aktywistyczne projekty pokazujące siłę dziewczyn?
Chcemy, żeby to przesłanie na dobre już z nami zostało i hasło Girl Power stało się dewizą marki. Dopóki będziemy czuły, że to jest potrzebne, nie przestaniemy. Przyszły rok to rok ekscytujących kolaboracji, co nas bardzo cieszy, bo to super okazja, żeby naszą estetykę przenieść na inne płaszczyzny i to lepiej niż gdybyśmy same się za to zabrały. Praca ze światowymi markami to niesamowite wyróżnienie.

Komu zadedykowałybyście ten kalendarz? Kto jest waszą feministyczną ikoną?
Każdej dziewczynie! Wszystkie bohaterki naszego kalendarza są dla nas inspiracją. To niezwykłe, bardzo różne kobiety, które łączy jedno - miłość do samych siebie. Projekt powstał, aby pokazać wszystkim, jak wiele oblicz ma piękno. Chciałyśmy trochę obalić klasyczny kanon piękna promowany w internecie i zachęcić inne dziewczyny do odnalezienia naturalnego piękna w sobie. Nie muszą być tak sztuczne, jak laski na Instagramie. Mogą być sobą, nie mieć figury modelki, wielkich ust, idealnej skóry, idealnych wymiarów i wciąż czuć się pięknie, kochać siebie.
Na pewno duży wpływ na ten projekt miała Lena Dunham, jako głos nieidealnej dziewczyny, która nie wstydzi się tego jak wygląda, wręcz podkreśla swój miłość do samej siebie, biorąc udział w kampanii koronkowej bielizny.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Hasło Miss World wykorzystujecie w pewnym stopniu ironicznie, przetwarzając estetykę pokazów piękności i kalendarzy wiszących w warsztatach samochodowych, żeby pokazać, że nie liczy się wygląd. Co łączy więc dziewczyny, które zobaczymy w kalendarzu?
Każda z dziewczyn jest kompletnie różna i o to nam chodziło. Chcemy pokazać, że nie ma dla nas jednego typu piękna. Wszystkie nasze miss są wspaniałe, a ich wygląd to tylko ładna przykrywka do tego, co siedzi w środku i to tak naprawdę decyduje o tym, jak je odbieramy.
Ujęcie tego w trochę kiczowatej i amerykańskiej estetyce to nasz sposób na pokazanie tematu z przymrużeniem oka, #localheroes way.

Zuza Krajewska, która zawsze otwarcie mówiła o konieczności walki o prawa kobiet, wydaje się oczywistym wyborem dla takiego projektu. Czy była w nim od początku, razem z nią stworzyłyście całą koncepcję?
Tak, od samego początku, kiedy tylko narodził się ten pomysł, wiedziałyśmy, że to musi być Zuza. Nikt inny lepiej nie wyciągnąłby prawdziwości z każdej z bohaterek, przy zachowaniu estetyki Miss World. Była zaangażowana w każdy etap pracy, od koncepcji, wyboru dziewczyn aż po stylizacje i lokacje. Ten kalendarz to w wielkim stopniu jej zasługa i jesteśmy niesamowicie jej wdzięczne za pomoc, cierpliwość i wiarę w nasz pomysł. Bez niej, całej ekipy i naszych bohaterek nie powstałoby coś tak pięknego!

Czego życzycie dziewczynom w 2017 roku?
Odwagi żeby być sobą i spełniać swoje najbardziej szalone marzenia. Pamiętajcie: Girl Power i Self Love!

Oto lista dziewczyn, które wzięły udział w projekcie: miss January: Ogi Ugonoh, miss February: Kamajli Nguyen, miss March: Sandra Kraszewska, miss April: Anastazja Bernad, miss May: Alicja Fiodorow, miss June: Lola Lesner, miss July: Zocha Korosadowicz, miss August: Alicja Konarska, miss September: Ania Witko, miss October: Aia Asé, miss November: Marta Grabowska, miss December: Basia Szablisty. Wszystkie zdjęcia możecie znaleźć tutaj.

Dzisiaj rusza przedsprzedaż kalendarza. Jeśli chcesz zgarnąć jeden dla siebie i pomóc Feminotece, kliknij tutaj.

Kredyty


Tekst: Mateusz Góra
Zdjęcia: Zuza Krajewska

Tagged:
Μόδα
miss world
ARETA SZPURA
LOCAL HEROES
zuza krajewska
feminoteka