drew barrymore w obsadzie feministycznego horroru

„Black Rose Anthology” opowie o poczuciu winy, zazdrości i chorobie psychicznej.

tekst Georgie Wright; tłumaczenie Kacper Kolęda
|
wrz 5 2017, 12:16pm

Drew Barrymore dobrze opanowała umiejętność wydawania realistycznych krzyków, dlatego jej kolejny projekt nie będzie dla nikogo niespodzianką. Może to mało zaskakujące wieści, ale z pewnością bardzo ekscytujące: Drew dołączy do ekipy produkującej „Black Rose Anthology" — nowy serial grozy stworzony przez kobiety.
Tu „najgłębsze ludzkie lęki zostaną pokazane z wyjątkowej, kobiecej perspektywy". Serial zaprezentuje całe spektrum grozy poruszając temat „poczucia winy, zazdrości, wyparcia, paranoi, choroby psychicznej, obsesji seksualnej i woli przeżycia".

Produkcja dopiero się rozpoczyna, a scenariusz pilotażowego odcinka napisała Jill Blotevogel, znana z serialu „Krzyk". Firma produkcyjna Drew, Flower Films, także jest zaangażowana w projekt, mamy więc nadzieję, że prace ruszą pełną parą. Bądź co bądź, ta firma odpowiedzialna jest za ogromną liczbę perełek kinematografii, takich jak „Donnie Darko", „Ten pierwszy raz", „Aniołki Charliego" i najnowszy kanibalistyczny hit Netflixa, „Santa Clarita Diet" z Drew Barrymore.

Serial będzie kolejnym fantastycznym tytułem nowej kobiecej fali horroru, do której zaliczają się już antologia St Vincent „XX" oraz „Mięso", szeroko nagradzany obraz Julii Ducournau.
Na szczęście coraz więcej kobiet tworzy filmy grozy, by kwestionować i zmieniać utarte motywy w stylu „Blondynka numer 2" (którą śmierć dopada w zapuszczonym solarium), albo „moja była-psychopatka" (która pluje krwią i prawdopodobnie jest zaginioną bliźniaczką Megan Fox).

Artykuł pierwotnie ukazał się w brytyjskim wydaniu i-D.

Przeczytaj też: