Reklama

stephen king zakazał trumpowi oglądania jego filmów

Wszystko przez to, że prezydent zablokował pisarza na Twitterze.

tekst Roisin Lanigan
|
25 Sierpień 2017, 2:10pm

Artykuł pierwotnie ukazał się w brytyjskim/amerykańskim/australijskim wydaniu i-D.

Dawno dawno temu, za górami, za lasami, internetowe kłótnie na temat tego kto zablokował kogo i kto nie mógł przyjść na czyje urodziny (pełne nastolatek wyolbrzymiających każdy problem), były szybko rozwiązywane za pomocą mnóstwa emotek ze złamanymi serduszkami i gifami z przeprosinami. Jednak w 2017 roku internetowe sprzeczki są bardzo istotne i wdaje się w nie sam prezydent Stanów Zjednoczonych. I pewien bardzo znany pisarz.

Stephen King postanowił wyrazić swoje zdanie na Twitterze — to chyba faktycznie najlepsze miejsce, żeby zwrócić uwagę Trumpa. Pisarz zabronił prezydentowi oglądania nowego filmu i serialu opartych na jego powieściach „To" oraz „Pan Mercedes". A wszystko przez to, że Donald go zablokował na Twitterze.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

W poście, który jest jednocześnie ostry, ale jednak sprawiedliwy, King napisał: „Donald Trump zablokował mnie na Twitterze. W takim razie ja zabraniam mu oglądania filmu 'To' oraz serialu 'Pan Mercedes'. Żadnych klaunów, Donald. Spadaj na drzewo".

Tak pewnie będzie lepiej. W końcu nikt nie bawiłby się dobrze na filmie o klaunie mordercy terroryzującym niewinne dzieci, gdyby jakiś wysprejowany sztuczną opalenizną dziwak z tyłu kina krzyczał, że powinniśmy dać klaunowi Pennywise szansę, bo wina leży po obu stronach.
Prezydent jeszcze nie skomentował tego konfliktu.

Przeczytaj też: