Photography Dave Benett; Jamie McCarthy; Andy Butterton via Getty Images.

czy styl boho wraca do łask?

Ugg, frędzle, szerokie pasy i kowbojki... czyli stylówka, którą zawdzięczamy Siennie Miller

|
lis 15 2017, 12:13pm

Photography Dave Benett; Jamie McCarthy; Andy Butterton via Getty Images.

„Nastolatki lubią pewne rzeczy, które noszę — a przynajmniej lubiły za czasów fazy boho", w 2009 roku powiedziała Sienna Miller. Ma rację, jednak ujęła to dość delikatnie. W latach 2004-2005 całe pokolenie dziewczyn (w tym ja) pragnęło stać się Sienną. Tylko to może wyjaśnić popularność stylu i postawę, który nazwaliśmy boho.

Sienna chodziła do szkoły dla dziewcząt z internatem, przez co stała się intrygująco lub irytująco wyrafinowana. Miała naturalnie wysportowaną sylwetkę muśniętą słońcem i czar, co sugerowało, że pewnie była świetna w siatkówce i bez problemu dostawała się do klubów nocnych, w których bawili się dalsi krewni rodziny królewskiej. Często fotografowano ją w miejscach publicznych boso. Miała falowane, blond włosy, których nie potrafiłam ułożyć dłońmi za pomocą żadnego specyfiku obiecującego plażową fryzurę. W latach 2003-2006 jej chłopakiem był Jude Law, wtedy bożyszcze nastolatek. Wszystko częściowo dzięki filmowi „Alfie" z 2004 roku. Pod wieloma względami był tragiczny, ale to na jego planie poznali się Jude i Sienna, których kochali paparazzi. Dzięki dużej ilości zdjęć łatwo było analizować jej styl. Większość moich koleżanek ze szkoły miało ten film na DVD.

Co ważne, Sienna Miller dobrze radziła sobie z dobieraniem dodatków. Tak świetnie jej szło z paskami, że kiedyś założyła czarny pas na górę rozkloszowanej, krótkiej sukienki (a do tego dorzuciła zielone kozaki w stylu Piotrusia Pana) i wyglądała wspaniale — przynajmniej w oczach 15-latki z 2005 roku.

Jej lekko hipisowski styl pełen zamszu wypromował konkretny trend. Był tak mocny, że rozkręcił tempo konsumpcji szybkiej mody. Jej stylizacje stały się powszechne i zaledwie dwa lata później Miller powiedziała magazynowi Vogue, że już „nigdy nie założy niczego powłóczystego ani z nabijanymi dżetami paskami".

Sienna Miller, czerwiec 2003 roku. Zdjęcie: Dave Benett/Getty Images.

Styl boho po raz pierwszy pojawił się w oficjalnie 24 czerwca 2004 roku, gdy Sienna poszła na festiwal Glastonbury w podartej, jeansowej spódniczce, Uggach na nogach i brązowym, skórzanym pasku z dżetami. Oprah Winfrey zaprezentowała Uggi, australijskie buty kochane przez surferów, milionom Amerykanów w 2000 roku, znacząco podbijając ich sprzedaż. Jednak w 2004 roku wzrosła ona aż o 215,3 %, w znacznej mierze dzięki Siennie w Wielkiej Brytanii oraz Paris Hilton i Nicole Richie w USA. Buty wyprzedawały się w sklepach na całym świecie. Pamiętam, jak gdzieś w latach 00. przechodziłam koło sklepu Ugg w Londynie, przed którym rozpięto linkę, oddzielającą tłum. W Polsce Emu również były łakomym kąskiem, który szybko znikał ze sklepów, mimo dość wysokiej ceny.

Jesienią 2004 roku boho-gwiazdę sfotografowano w futrzanej kamizelce. W wywiadzie z 2007 roku Jane Shepherdson, ówczesna dyrektorka marki Topshop, wspomniała: „Gdy Sienna założyła tę kamizelkę, musieliśmy działać szybko (...). Nosiła boho jesienią, a my spodziewaliśmy się, że ten trend uderzy dopiero wiosną. Dziewczyny ją zobaczyły i od razu chciały nosić to samo". Futrzana kamizelka — podstawowy element garderoby boho — przyspieszył proces produkcji, który wykorzystują teraz nie tylko sieciówki, ale także wielkie marki modowe z całego świata. Czas między zobaczeniem gwiazdy na zdjęciach paparazzi, a znalezieniem kopii jej stylizacji w sklepach znacznie się skrócił.

Uggi i futrzane kamizelki odniosły największy sukces dzięki boho. A oto lista innych rzeczy, o których mogłyście marzyć w 2005 roku: pognieciona, biała, bawełniana spódnica, pasek ze skórzanych kółek nabijanych ćwiekami, brązowa bransoletka do noszenia pod bicepsem, kowbojki, połyskujące, złote medaliony, workowate cardigany ledwo sięgające do pępka, a wszystko z metką Matthew Williamsona.

Siennie Miller przypisuje się wykreowanie stylu boho, jednak nie jest to do końca prawda. Jak sama przyznała, nie zapoczątkowała tego trendu. „Chyba właśnie wrócilam z podróży", powiedziała magazynowi London Times w 2007 roku na temat stylizacji z 2004. Podstawy garderoby boho znajdowały się w szafach wielu uczennic brytyjskich szkół, które zrobiły sobie w latach 00. gap year i wyjechały za granicę. Starsze ode mnie dziewczyny nosiły hinduskie baletki z koralikami, srebrne chusty zawiązane w pasie i tank topy odsłaniające ramiączka od stanika. Tak w tamtych czasach ubierała się część brytyjskich dziewczyn, a Sienna Miller była akurat tą najczęściej fotografowaną.

Sienna Miller na Notting Hill, maj 2004. Zdjęcie: Paul Ashby/Getty Images.

Początek kariery Sienny zbiegł się z rozwojem kultury tabloidów. Popularyzację boho można przypisać również coraz większej liczbie paparazzi śledzących Siennę dzień w dzień, sprzedających jej zdjęcia magazynom i stronom plotkarskim. „Miałam 21 lat i często znajdowałam się w takiej sytuacji: o północy biegłam sama ciemną uliczką, bo goniło mnie dziesięciu mężczyzn. Wszystko było legalne, bo mieli aparaty", powiedziała.

Sienna nie była jedyną gwiazdą stylu boho. Kate Moss tworzyła bardziej rockowy wariant, Keira Knightley eksperymentowała z szerokimi, ćwiekowymi paskami, a patronka długich, powłóczystych spódnic — Mary-Kate Olsen — nosiła na ramieniu bransoletki. Z polską interpretacją stylu eksperymentowała Anita Lipnicka i Maja Sablewska. Jednak to wersja Sienny nadal żyje w naszej pamięci, mimo że trend stracił popularność na świecie już w 2006 roku. Boho Miller ze sznurowanymi bluzkami, zamszowymi frędzlami i wątpliwie „egzotycznymi" dodatkami nadal widać w stylizacjach na Coachelli, inspirowanych latami 70. To także na tym festiwalu pożyczanie „egzotycznych" elementów z innych kultur osiągnęło maksimum.

Wygląda na to, że moda od paru lat tkwi w latach 90., ale na wybiegi powoli wkradają się wczesne lata 00. Patrz: podarty jeans w stylu Britney i stringi, emo nostalgia na pokazie Vaquera, współpraca Vetements i Juicy Couture, Jeremy Scott i jego Uggi z płomieniami, brooklyńska wystawa inspirowana grillem urządzonym przez Nicole Richie w 2007 roku.

Wygląda na to, że powrót futrzanych kamizelek i ćwiekowych, grubych pasków, jest tylko kwestią czasu. W jakiej formie nadejdą? Jako kultowa reinterpretacja według tak awangardowej marki jak Eckhaus Latta? W sprytnej, współczesnej wersji wg. Josepha Altuzarry, który już eksperymentował ze stylem angielskich uczennic (np. opaskami)? Mam nadzieję, że Sienna Miller, która teraz mieszka w domku na angielskiej wsi, będzie mogła uniknąć całego zgiełku z tym związanego. Mam nadzieję, że żyje pełnią boho życia, tańczy boso po trawie, a w promieniu kilometrów nie widzi ani jednego Ugga. „Wywołanie tego wszystkiego było dziwnym eksperymentem społecznym", powiedziała.