berlińskie niszowe marki, które powinniście znać

Gwarantujemy, że jeszcze o nich usłyszycie.

tekst Alexandra Bondi de Antoni
|
02 Styczeń 2017, 1:10pm

Rok 2016 na szczęście mamy już za sobą. Patrzymy w przyszłość i zastanawiamy się, jak w nadchodzących miesiącach zmieni się moda. Po mocnym starcie w lecie zeszłego roku do Berlina powraca MADE Fashion Week, a na początku roku German Fashion Council ogłosi nominacje do nagrody H&M Fashion Award. Jednak najbardziej ciekawią nas młodzi projektanci, których sukcesy będziemy śledzić. Odkrywanie początkujących artystów i ich promowanie jest misją i-D. Poznajcie cztery nowe marki, które pochodzą z Berlina.

Ferrari Concept

Już w kwietniu spotkaliśmy się z Paige Horinek, założycielką i dyrektorką kreatywną Ferrari Concept na pokazie marki w paryskim klubie ze striptizem, żeby porozmawiać o nostalgii i szybkich autach. „Nasze podejście jest bardzo ironiczne. Marka Ferrari kojarzy się z czymś „cool". Chcemy to odkrywać, ale nie pozwalamy się temu definiować. Nazwa kojarząca się z marką samochodową ma zwracać uwagę. Chcemy być zabawni i seksowni, ale jednocześnie niebanalni i dostępni dla każdego", powiedziała nam wtedy, po czym dodała, że nie przepada za słowem „unikseks". Swoje projekty opisuje jako „ambiseksualne" - są zarówno damskie jak i męskie, a granica między płciami jest u niej płynna. Wszystkie elementy najnowszej kolekcji Ferrari Concept są pomysłowe i seksowne. Poza jeansami z wysokim stanem, które na udzie mają przypominające podwiązkę logo marki, w kolekcji znajdziecie dużo skóry, T-shirty z nadrukami, peleryny superbohaterów czy przezroczyste czerwone, złote i białe szorty.

Ferrariconcept.com

Ottolinger

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Za marką Ottolinger stoją Christa Bösch i Cosima Gadient, pochodzący ze Szwajcarii duet, który już od dłuższego czasu pracuje w berlińskiej branży mody. W marcu dziewczyny udzieliły nam wywiadu na temat subiektywności piękna i istoty uniseksowych ubrań. Od tamtej pory w życiu młodych projektantek wiele się zmieniło. Prezentacja ich najnowszej kolekcji z V Files odbyła się w Nowym Jorku, zorganizowały kolację podczas berlińskiego Fashion Weeka, a ich projektami zachwyca się cała branża. Najciekawszą częścią kolekcji na wiosnę/lato 17 są doskonale wytaliowane płaszcze i koszule z wypalonymi perforacjami. 

ottolinger.com

Gesine Försterling

Marka Gesine Försterling po raz pierwszy wpadła nam w oko już podczas studiów licencjackich projektantki na berlińskiej ASP. Dwa lata później, z magisterką w kieszeni, Gesine przedstawia wyrafinowaną linię dla mężczyzn pełną oversize'owych, luźnych spodni, dzianinowych swetrów i zdekonstruowanych ogrodniczek. „Mój styl dyktuje rzemiosło. W tej kolekcji chciałam wykorzystać wszystkie techniki wzornicze, jakie znam. Dzierganie, hafty, tkactwo, druk… Poza tym staram się być autentyczna. Wydawać ubrania, które są zgodne z tym, kim jestem. Mówiąc przymiotnikami: subtelne, bezpretensjonalne, eksperymentalne i krzykliwe", powiedziała nam parę miesięcy po swoim pokazie dyplomowym.

gesinefoersterling.com

Zirkus Zirkus 

Zirkus Zirkus jest streetwearowym brandem z Berlina, założonym w 2010 roku przez grupę znajomych. Wydają oni dwie kolekcje na rok, a każdy z jej elementów jest produkowany w limitowanym nakładzie 99 sztuk. Na ich swetrach, T-shirtach i spodniach znajdziecie napisy w cyrylicy, motywy, które kojarzą się z Ameryką lat 90. czy gadżety z logo marki, które są totalnym przeciwieństwem minimalistycznych, klasycznych projektów.

zirkus-zirkus.com

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst Alexandra Bondi de Antoni 
Zdjęcia dzięki uprzejmości marek

Tagged:
Berlin
projektanci
alexandra bondi de antoni
ottolinger
ferrari project
tuldam
zirkus zirkus
młode marki