jak zachowywać się w mediach społecznościowych po zerwaniu

Dowiedz się, jak przetrwać w internecie po rozstaniu i nie zwariować.

tekst Bertie Brandes
|
05 Maj 2017, 6:50am

„On jest wszędzie, gdzie się obrócę. Czuję, że nie mogę uciec". Większość z nas miała taką rozmowę z przyjacielem, który właśnie zakończył związek. Romanse bywają brutalne - mogą wypalać się powoli albo skończyć gwałtownie, ale dojście do siebie nigdy nie jest łatwe. Istnieje jeden czynnik, wszędzie obecny, który wpływa na ten proces bardziej, niż myślimy. Kiedy nie możemy znaleźć sobie miejsca, nie potrafimy odnaleźć się w nowej sytuacji i szukamy rozwiązania, zdajemy się nie zwracać uwagi na udział naszych telefonów komórkowych w codziennym życiu.

Jeśli masz przy sobie dobrego pocieszyciela, to telefon może chwilowo być odwrócony ekranem do dołu, ale prawdopodobnie masz go tuż przy sobie, o ile już nie trzymasz go kurczowo w dłoni. I twoi przyjaciele mają rację - on jest właśnie tutaj; siedzi z nami przy stole, będzie też zajmował miejsce obok nas w autobusie i z pewnością będzie spał dzisiaj z tobą w łóżku.

W dalszym ciągu nie doceniamy faktycznego wpływu kultury inwigilacji i obserwacji, którą ukształtowały media społecznościowe, a przecież wszyscy jesteśmy pod ich oddziaływaniem. Możecie ocenić, kto jest w najbardziej depresyjnym nastroju przez liczbę próżnych selfie, które wstawia na Instagram. Nieważne jak dobrze radzisz sobie z tym na co dzień - jeśli chodzi o związki nikt nie wyjdzie z tego bez szwanku. Znajomości, które nawiązujemy, żeby pozbyć się samotności zostały pomniejszone, przytłoczone i umieszczone wewnątrz naszych telefonów. Rodzi się związek, trwa przez jakiś czas, a potem dogorywa w mediach społecznościowych i śledzi nas w postaci duchów. Będzie to robił, dopóki jesteśmy online.

Wyobraź sobie, że zasnąłeś i budzisz się wewnątrz swojego konta na Instagramie. Jesteś otoczony i dusisz się ogłuszony przez niezliczoną liczbę luźnych znajomości. Snujesz się pomiędzy tymi „prawie-przyjaciółmi", komunikujesz się z nimi i dzielisz wspólnymi poglądami politycznymi albo kulturowymi doznaniami. Krążysz przy okazji wzrokiem po ciałach ludzi, których prawdziwie, głęboko i często boleśnie kochasz lub kochałeś.

Media społecznościowe po zerwaniu to pole minowe - zapamiętaj to, jeśli nie zamierzasz usunąć swojego konta. Ubezpiecz się w dużą dawką cynizmu i zadbaj o siebie, bo czekają cię cyfrowe rozmowy i doświadczenia. Nie musisz odcinać się całkowicie, wystarczy odrobina czułości dla siebie. Oto dlaczego.

Jesteś uzależniony od sprawdzania telefonu, a to nie pomoże
Są momenty, kiedy to nie ma znaczenia, ale czasami to podstawowa prawda. Fakt, że wszyscy jesteśmy uzależnieni od mediów społecznościowych nie podlega dyskusji i nie ma co płakać z tego powodu, ale z drugiej strony wciąż za mało o tym wiemy. Nasze kciuki jeżdżą po ekranie komórki, dopóki nie znajdziemy czegoś, co nas zainteresuje. Pochłaniamy godzinami zbędne informacje, szukając zakodowanego sekretu, który ukrył się w zdjęciach. Kiedy to robimy, powinniśmy zadać sobie pytanie: po co tu jesteśmy? Jakich informacji szukamy i czy je tutaj znajdziemy? Nie wszedłbyś po kanapkę do biblioteki, dlatego nie szukaj dobrego samopoczucia i pewności siebie w nieodpowiednich miejscach.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Media społecznościowe są zbyt nudne, żeby cię wyleczyć
Facebook jest dla przyjaciół, Twitter jest do poznawania aktualnych wydarzeń, a Instagram służy do autopromocji, ale te wszystkie platformy to tylko nieznaczące relacje. Oczywiście nie mamy czasu i skłonności, żeby rozmyślać o każdej rzeczy, którą zobaczymy w internecie. Zamiast tego nasze mózgi wyspecjalizowały się w skanowaniu stron pełnych informacji dopóki nie znajdą czegoś przydatnego. Zupełnie jak szukanie haseł w słowniku - tylko nie wiesz dokładnie, czego szukasz, ale wiesz, że zaczyna się na literę „p". Kiedy czujesz się odrzucony albo przewrażliwiony bardzo łatwo wycofać się do świata bezbolesnej i powtarzalnej nudy. Ale to nie jest całkowicie bezpieczne miejsce. Poszukujesz tu jedynie czegoś, co przypomni ci tę osobę. Spróbuj przeczytać książką albo zrób sobie drzemkę. Z doświadczenia wiem, że to pomaga!

Możesz legalnie śledzić ludzi, ale oni też to mogą robić z tobą
Media społecznościowe są niesamowicie sumienne. Te platformy służą nam do odnajdowania akceptacji za pomocą memów, selfie i hasztagów. Kiedy nasz obrazkowy świat łączy się z innymi ludźmi, naturalne stają się ciągłe porównania. Kiedy inni widzą i oceniają nasze posty, my odwdzięczamy się tym samym. Byli partnerzy naszych obecnych stają się symbolami przeszłości, której nie byliśmy częścią. Są dawni znajomi, których podglądamy, żeby upewnić się, że nie odnieśli sukcesu albo osoba, która się nam podoba. W tym toksycznym poszukiwaniu bezużytecznej wiedzy o ludziach, których nie znamy łatwo oceniać kogoś zbyt krytycznie. W kulturze narcystycznej rywalizacji nie ma miejsca na szczerą wrażliwość - jest świat, w którym pokazujemy siebie jako lepszych. Nienawiść i zazdrość są ważne, ale nie są to uczucia, które powinniśmy odczuwać każdego dnia.

Prawie na pewno nie obędzie się bez długoterminowych i negatywnych skutków
Instagram będzie miał wpływ na kształtowanie się naszego dorosłego życia. Kreuje niesamowicie stresujące środowisko, w którym najważniejszą umiejętnością jest pokazywanie, że masz się lepiej niż dobrze. Im starsi będziemy, tym na naszym koncie znajdzie się więcej i więcej zdjęć osób, których kochaliśmy. Zostaną oni zmaterializowani pod postacią fotografii i zamienią nasze porażki w liczbę polubień. To ciągłe przypomnienie, że nie byliśmy wystarczająco seksowni, stylowi albo zajmujący, żeby przy nich zostać.

Jeśli dopiero co zerwałeś, to jest to odpowiedni moment, żeby wziąć głęboki oddech i odciąć się od mediów społecznościowych. W pierwszej chwili możesz czuć się odizolowany, ale po jakimś czasie będziesz cieszyć się wolnością. Po przebudzeniu nie będziesz sięgać po telefon, a podczas wieczornych wyjść nie będzie sprawdzał jak wygląda Snapchat twojego eksa. Daj sobie przerwę, zbuduj pewność siebie i zrób sobie selfie, jeśli musisz, ale tym razem tylko dla siebie.

Kredyty


Tekst: Bertie Brandes

Tagged:
Internet
Kultura
Zerwanie