oglądamy nowy, odjechany teledysk mø

Duńska księżniczka nakręciła swój klip na Ukrainie.

tekst Francesca Dunn
|
28 Październik 2015, 10:57am

Po projektach z Diplo MØ utrzymuje się wciąż na fali, co potwierdza też nowy, rewelacyjny teledysk do „Kamikaze". Truman & Cooper - tandem francuskich reżyserów pojechał z Dunką i jej ekipą do Kijowa, aby nakręcić dziki rajd uliczny. Z ciuchami od Goshy Rubchinskiyego, Nike i Nasira Mazhara MØ i spółka mogliby reklamować najlepsze butiki. Dresscode imprezy to odjechane maski, oldschoolowe dresy i warkocze. Karen Marie Ørsted łączy z powodzenie biały total look z fryzurą Givenchy z pokazu na sezon jesień/zima 15. Wielu chciałoby mieć taką stylówę, ale nielicznym dane jest ją obronić. MØ przyjeżdża na imprezę w odpicowanym samochodzie swojego znajomego i widać, że jest typem dziewczyny, która rozkręca imprezę, ale też nie boi się uczestniczyć w bójce.

„Kamikaze to energetyczny, taneczny kawałek, ale także piosenka o zagubieniu i niepokoju" - mówi MØ. „To co najbardziej podoba mi się w tym teledysku, to fakt, że zdołał połączyć dwa aspekty: imprezowe wibracje, przyjaźń, radość, ale też ciemniejszą stronę - szaleństwo i pęd do autodestrukcji. Ta piosenka odbija też moje, ścierające się, przeciwstawne strony". Panie, daj jej długo rządzić na tronie ze złotych opon, pod wizerunkiem Madonny, zawsze dziewicy, Kim Kardashian.

Kredyty


Tekst: Francesca Dunn
Zdjęcie: Louie Banks

Tagged:
mo
muzyka