riccardo tisci i życie po givenchy

„Naprawdę chciałem zrobić sobie przerwę, wrócić do rzeczywistości. Muszę mieć czas na inne rzeczy, co nie było możliwe, gdy pracowałem”.

|
mar 21 2017, 5:05pm

Chociaż dużo się mówi o zawiści w świecie mody, jest w nim też dużo miłości. Jeśli ktoś ma nadzieję na gorące plotki o mało pokojowym rozstaniu Riccardo Tisciego i Givenchy, to będzie gorzko zawiedziony. W rozmowie z WWD na rzymskiej imprezie Nike, zorganizowanej z okazji wypuszczenia jego najnowszych sneakerów Air Max 97 Mid X RT, Tisci zdradził, że po odejściu z domu mody najbardziej zaskoczyło go, jak ciepło wypowiadała się o nim zarówno branża, jak i atelier, nad którymi sprawował władzę. „Po rozstaniu z Givenchy — które przebiegło pokojowo — bardzo poruszyły mnie dwie rzeczy — niesamowite ciepło okazane przez branżę modową oraz hołd, jaki zespół Givenchy oddał mojej karierze. Te dwie rzeczy są dla mnie szalenie ważne".

W branży pełnej przemian 12 lat współpracy Givenchy i Tisciego jest wyjątkowo imponujące, jednak już dawno zasłużył sobie na wakacje. Projektant może teraz cieszyć się wolnym czasem i przyznał: „Naprawdę chciałem zrobić sobie przerwę, musiałem wrócić do rzeczywistości. Muszę mieć czas na inne rzeczy, co nie było możliwe, gdy pracowałem. Chciałem spędzić więcej czasu z moją 88-letnią mamą, kuzynami. Wrócić do prawdziwego życia".

W weekend potwierdzono, że rolę Tisciego obejmie Clare Waight Keller, poprzednio związana z Chloé. Będzie pierwszą kobietą na pozycji dyrektorki artystycznej w historii marki. Jeśli wierzyć plotkom, Tisci może wkrótce trafić do Versace, a sam Riccardo powiedział: „Rozważam teraz bardzo ciekawe oferty, a decyzję podejmę przed latem". Teraz jest zadowolony z krótkiego urlopu i przyznaje: „Nadal mam do załatwienia kilka duchowych spraw, zanim zacznie się lato". Szykuje się bardzo owocny rok!

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Przeczytaj też:

Kredyty


Zdjęcie Mert Alas i Marcus Piggott (Wydanie The Lovers of Life Issue, numer 305, 2010 rok)