5 queerowych artystów, których musisz poznać

Rozmawiamy z radykalnymi, młodymi twórcami nowej fali.

tekst Louis Staples; tłumaczenie Kacper Kolęda
|
24 Lipiec 2017, 4:05pm

 Laurence Philomene

Tekst ukazał się pierwotnie w brytyjskim wydaniu i-D.

Mieliśmy w tym roku możliwość uczestniczenia w szeregu specjalnych wydarzeń kulturalnych, zorganizowanych z okazji 50-lecia częściowej dekryminalizacji homoseksualizmu w Wielkiej Brytanii. Prace niedocenionych dawniej i nieakceptowanych artystów żyjących w tamtych czasach wiszą dzisiaj na ścianach Tate Britain w ramach pierwszej retrospektywy queerowej sztuki brytyjskiej. Emitowane na Channel 4 i BBC programy „50 Shades of Gay" i „Gay Britannia" skupiają się na poświęceniach poprzednich pokoleń, ale także patrzą w przyszłość. Biorąc pod uwagę temat świata queer pojawiający się w mediach, które wcześniej zdawałyby się poza zasięgiem, a także ilość osób LGBT+ wybranych do brytyjskiego parlamentu tego lata, można pozwolić sobie na optymistyczne stwierdzenie, że być może te najgorsze dni są już daleko za brytyjskimi queerami.

Niemniej jednak, choć ilość wydarzeń i akcji powiązanych z LGBT+ jest niewątpliwie zachęcająca, służy jednocześnie jako ciche, niewygodne przypomnienie, jak bardzo rzadko historie osób queer prezentowane są na mainstreamowych platformach. Tegoroczny sezon" parad równości pokazał też, jak wielu markom i instytucjom wciąż brakuje taktu, jeśli chodzi o komunikację z osobami mniejszości LGBT+. Z tego właśnie powodu istotne jest, by osoby queer mówiły o swoim życiu we właściwy dla nich, swobodnie wybrany sposób. Co więcej, wkład społeczności LGBT+, zwłaszcza jej zmarginalizowanej części, powinien być doceniany cały czas, a nie tylko z okazji ważnych rocznic. Teraz, na szczęście, wyłania się jednak kolejna, radykalna fala młodych, queerowych artystów, która kontynuuje tradycję podważania statusu quo. Porozmawialiśmy z pięcioma z nich o tym, jak w swoich pracach mierzą się z ważnymi wyzwaniami i kwestiami związanymi z tożsamością ich samych oraz całej społeczności.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Harriet Horton
Działania artystyczne taksydermistki Harriet Horton są wynikiem odrzucenia tradycyjnych metod tej dziedziny. Zauważając brak etyki i przesadnie męską kulturę zdobywania trofeów, Horton zdecydowała się poprowadzić taksydermię w kompletnie innym kierunku. Dzięki połączeniu etycznych metod i współczesnych, chłodnych świateł neonów z nieco przestarzałą już praktyką, esencjonalnie kobiece rzeźby Horton nie przypominają niczego, co wcześniej mogliśmy zobaczyć. W przeciwieństwie do posągowych, zbierających kurz trofeów, tematy prac artystki są często niepozorne. „Bardziej egzotyczne, zwracające uwagę okazy mnie nie przekonują" wyjaśnia. „Mało kto przygląda się z uwagą wróblom lub srokom, stąd stworzenie dramatycznej pracy z czegoś tak skromnego jest dla mnie większym wyzwaniem". Dzięki komponowaniu swoich rzeźb z prozaicznych elementów naturalnego otoczenia, Horton wywraca męskość tego medium i wymusza bardziej świadomą interakcję pomiędzy pracą a obserwatorem. Artystka wierzy że bycie queer stanowi sedno jej procesu myślowego, dając siłę do podejmowania odważnych decyzji. „Kiedy nie obierasz wytyczonej już wcześniej, heteronormatywnej ścieżki, napotykasz dużą liczbę przeszkód, co sprawia, że zaczynasz myśleć inaczej i kreatywnie".

@harrietdhorton

Katy Jalili
Katy Jalili to genderqueerowa artystka, performerka i pisarka z Iranu, aktualnie pracująca w Londynie. Od czasu ukończenia w tym roku Central Saint Martins, kontynuuje stosowanie performensu do badania przestrzeni zajmowanej w społeczeństwie przez kobiecą tożsamość i ciało. Katy wierzy, że queerowa tożsamość pomogła im dokonywać odważniejszych wyborów artystycznych. „Jestem osobą o skórze innej niż biała, imigrantką i kimś, kto zderza się z mizoginią, co zmusza do śmiałości i walczenia o przestrzeń", wyjaśnia artystka. Niedawno zajmowała się eksplorowaniem obrazu ciała i tożsamości przez tworzenie gifów obalających podświadome osądy, które wydaje świat dookoła. Identyfikuje się jako „kobieca" i zależy jej, by w społeczności queer panowało większe zróżnicowanie. „Nie mielibyśmy naszego ruchu ani sceny LGBT+ bez kobiecych osób albo transpłciowych kobiet, które nie są białe", kontynuuje Katy. Ma nadzieję, że w przyszłości jej prace skłonią ludzi do przemyślenia, jak dokładają się do uciskającego queerowych ludzi systemu. „Najbardziej lubię, gdy ktoś mówi o tym, co robię: 'Czuje, że mogę się z tym utożsamiać' — właśnie to chcę usłyszeć".

@katyjalili

Alexander Glass
Alexander Glass to rzeźbiarz i twórca instalacji działający aktualnie w Londynie. Bada rozdział pomiędzy obrazem a wyobrażeniem w przestrzeniach kojarzonych powszechnie aspiracjami do męskości. Artysta robi to przez odtwarzanie scen lub lokalizacji używanych na ogół do fetyszyzacji męskiego ciała, takich jak baseny, siłownie, przebieralnie, a nawet apartamentowce. Biorąc pod uwagę oczekiwania mężczyzn, te przestrzenie symbolizują sukces i siłę. Z drugiej jednak strony, wiele osób LGBT+ pamiętać je będzie jako miejsca, gdzie czuli się odrzuceni i odosobnieni. „Moja działalność to dyskutowanie z koncepcją męskości i jej skomplikowaną relacją z pożądaniem", wyjaśnia Glass. „Włącza się w to zaangażowanie w koncepcję idealnego ciała, aspiracji życiowych i ich symbolicznej warstwy wizualnej". Glass fetyszyzuje męskie ciało, aby rozważyć swój własny stosunek do tego, czego pragnie tak fizycznie, jak i osobiście, jednocześnie akceptując fakt, że idealne sylwetki, idealne życia i nieustająca ich żądza prowadzi do toksycznej fiksacji. W swojej ostatniej pracy, „Higher Window", Glass stworzył instalację, delikatnie nawiązującą luksusowego stylu życia mieszkańców apartamentowców. W dziewiczej, sterylnej przestrzeni pracy jest jednak jeden mankament: odcisk potu z dłoni na oknie i skóra łuszcząca się z torsu. Po ukończeniu Royal College of Art, Glass planuje rozszerzyć swoją eksplorację męskości o popkulturę, na co z wielkim zainteresowaniem będziemy czekać.

@glassalexander

Laurence Philomene
Laurence Philomene to fotografka-freelancerka, reżyserka i kuratorka mieszkająca w Montrealu. Tak jak w wypadku jej indywidualnej działalności artystycznej, prace, które stworzyła dla Netflixa i Teen Vogue'a funkcjonują jako instynktowne badanie tożsamosci płciowej, czułości i teorii koloru. Drżące od nasyconych barw zdjęcia mierzą się z identyfikacją osób queer przez tworzący napięcie kontrast faktur. Relacja między kampem a kiczem jest podstawą warstwy konceptualnej stojącej za większością prac Philomeny, odwołuących się do „kwintesencjonalnie queerowego" poczucia rewolucji we wczesnych filmach Johna Watersa, jej silnego źródła inspiracji. „Myślę że chodzi tu w dużej mierze o dochodzenie do granic i doprowadzanie kampu do granic możliwości", wyjaśnia. „To jest dla mnie esencja sztuki queer". Philomene chce używać fotografii, by pomóc ludziom zrozumieć, co znaczy dla nich queerowość, ale nie jest to proste w tak heteronormatywnej branży. „Walczę o to, by być brana poważnie jako fotograf, raczej niż jako viralowy wabik na kliknięcia albo wygodny temat posta na blogu, służący, by pokazać że marka, portal czy magazyn ma inkluzywne podejście z okazji miesiąca parad równości'", mówi Philomene. Chciałaby, aby w przyszłości więcej marek zatrudniało queerowych fotografów (zwłaszcza tych, którzy nie są biali) by wykonywali kampanie i okładki. Planuje także dalej zachęcać ludzi by zaakceptowali i polubili swoją queerowość, krok po kroku.

@laurencephilomene

Kiya Major
Kiya Major zainspirowana jest tym, jak celebrytki są zwodzone, prowokowane i popychane do upadku przez tandetne magazyny plotkarskie i popołudniowe programy telewizyjne. Tworząc printy mocno zabarwione czarnym humorem z kultowych zdjęć celebrytek, takich jak Kerry Katona, Kate Moss albo emitowane w IITV „Loose Women", Major bada w jakim stopniu popkultura napędzana jest przez naszą potrzebę podglądania ludzi - zwłaszcza kobiet - w niepożądanych stanach i sytuacjach. Artystka wierzy, że to queerowość pozwala jej z dystansem spoglądać na pewne fenomeny. „Mniejszościom przez ogłoszenia, telewizje, magazyny i przedmioty użytku domowego przypomina się dyskretnie o heteronormatywnej, białej wizji idealnego świata", mówi, „a to zapewnia nieskończoną ilość materiału dla artysty". Gdy przychodzi do wyboru tematu, Major pławi się w kampowości kultury tabloidów. „Popkultura i kultura gejowska są w równym stopniu tandetne, ale nie mam tu na myśli niczego złego". Jak podsumowuje: „Kocham tandetę!". Jej prace są tak przystępne dzięki normalności, z którą traktuje porażkę. Nawet jeśli jesteś Kate Moss, to też możesz zostać przyłapana wyrzucona z klubu o 5 rano, tak samo jak każdy inny. „Porażki to integralny element kreowania humoru", mówi „ale w moich pracach po prostu trzymam przed światem lustro i dokumentuję rzeczy tak, jak je widzę".

@kiyamajor

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Louis Staples

Tagged:
LGBT+
Wielka Brytania
homoseksualizm
rocznica
seksualnosc
queer art
tożsamość płciowa
queer britain