silna i wrażliwa valentina sampaio

Spotkaliśmy się z brazylijską pięknością, która jako pierwsza transpłciowa modelka pojawiła się na okładce francuskiego Vogue’a.

|
27 marca 2017, 12:05am

W zeszłym miesiącu francuski Vogue dokonał przełomu publikując informację na temat okładki marcowego wydania. Valentina Sampaio to modelka, która ma się na niej znaleźć jako pierwsza w historii transpłciowa kobieta. Vogue co prawda umieścił kiedyś zdjęcia Hari NefAndreji Pejić na swoich stronach, ale nigdy nie poświęcił im okładki. Jeden progresywny krok dla Vogue'a to wielki skok dla zróżnicowania na całym świecie. Wystarczy o biblii mody, czas dowiedzieć się czegoś więcej o brazylijskiej piękności Valentinie Sampaio. Urodziła się w pełnej życia wiosce rybackiej o nazwie Prainha na północnym wschodzie Brazylii. 20-letnia modelka swoje dzieciństwo spędzała na tworzeniu sztuki i marzeniach o zostaniu aktorką. Jak na razie wstrzymała jednak plany dotyczące podboju Hollywood i w listopadzie zeszłego roku po raz pierwszy spróbowała swoich sił jako modelka, idąc w pokazie podczas tygodnia mody w São Paulo. Od tamtej pory jej kalendarz wypełniony jest sesjami zdjęciowymi. Modelka znalazła też czas na wystąpienie w niezależnej produkcji brazylijskiej, która swoją premierę będzie miała pod koniec tego roku. Poniżej, Valentina dzieli się z nami radami dotyczącymi urody, kariery w branży i miłości do siebie.

Możesz trochę opowiedzieć nam na temat tego kim jesteś i skąd pochodzisz?
Jestem 20-letnią dziewczyną z Brazylii i dorastałam w przytulnej wiosce rybackiej (Prainha) blisko miasta Fortaleza na północnym wschodzie Brazylii.

Jak twoje pochodzenie ukształtowało to, kim jesteś dzisiaj?
Moje dzieciństwo było przyjemne i beztroskie, każdy w wiosce dobrze się ze mną obchodził. Nigdy nie byłam prześladowana, więc powiedziałabym, że miałam normalne i miłe dorastanie.

Kto był twoim idolem w okresie dojrzewania?
Moimi idolami były Brooke Shields, Brigitte Bardot, Grace Jones i Angelina Jolie. Wszystkie są całkiem różne, ale łączy je siła i talent.

Kim chciałaś zostać, jak byłaś dzieckiem?
Chciałam być projektantką mody albo aktorką.

Kiedy postanowiłaś, że zostaniesz modelką?
Szczerze mówiąc nigdy nie myślałam, że nią zostanę. Modeling to coś, co po prostu mi się przydarzyło i próbuję wycisnąć z tego tyle ile mogę. Dla mnie to sposób na wyrażenie samej siebie w inny sposób.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Wydajesz się tryskać pewnością siebie. Skąd się to bierze?
To zabawne, bo w zasadzie jestem całkiem nieśmiała, w szczególności, kiedy znajduję się wśród nieznajomych. Cieszę się, że wydaje się być pewna siebie… To tak jakby był we mnie jakiś ukryty tygrys. Jestem bardzo skupiona i zdeterminowana. Mam nadzieję, że modeling pomoże mi to łatwiej wyrazić.

Co wyjątkowego wiąże się z byciem na okładce francuskiego Vogue'a?
Moja okładka jest zdecydowanie jednym z największych osiągnięć w mojej krótkiej karierze. Jestem bardzo szczęśliwa i dumna. To dla mnie wciąż za wcześnie, żeby zrozumieć wpływ tego na moje życie i na moją karierę, ale z pewnością sprawi to, że moje imię rozniesie się po świecie. Pracowanie z takimi utalentowanymi i profesjonalnymi ludźmi, to bardzo inspirujące doświadczenie.

Czym jest dla ciebie piękno?
Piękno to coś co masz wypisane w duszy, a nie tylko na twarzy.

Co w 2017 roku oznacza bycie kobietą?
Bycie silną i wrażliwą.

Jeśli mogłabyś zmienić jedną rzecz na świecie, to co by to było?
Zlikwidowałabym jakikolwiek rodzaj uprzedzeń. Nie rodzimy się z tym, więc dlaczego ciągle musimy z nimi walczyć?

Jaką radę dałabyś dziewczynom które chcą iść w twoje ślady?
Powiedziałabym, żeby nie przestawały walczyć i podążały za swoimi marzeniami, nawet kiedy wszystko wydaje się być beznadziejne.

Dałabyś nam trzy rady dotyczące kochania samej siebie?
Miej zrozumienie dla samego siebie, zaakceptuj siebie i miej świadomość, że każdy jest wyjątkowy.

Jakie masz plany i nadzieje na przyszłość?
Mam nadzieję, że moja kariera rozwinie się jak tylko będzie mogła. Chciałabym też założyć własną rodzinę i wychowywać dzieci na małej, uroczej farmie

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Tish Weinstock