15 filmów, na które czekamy w 2017 roku

W tym roku Xavier Dolan, Sofia Coppola, Luc Besson, Darren Aronofsky i David Lynch znowu zatrzęsą światem kina.

|
08 Czerwiec 2017, 1:15pm

mute

Artykuł pierwotnie ukazał się w brytyjskim wydaniu i-D.

Nadchodzi sezon letnich kinowych hitów. Na ich podstawie z początku możecie sobie pomyśleć, że filmowcom brakuje wyobraźni, ale bądźcie spokojni. Może dużo tu remake'ów i wielkich nazwisk, ale całość zapowiada się naprawdę interesująco. Oto 15 najciekawszych tytułów, na które warto czekać.

„The Beguiled"
Sofia Coppola wzięła na warsztat film Dona Siegela z 1971 roku i postanowiła pokazać historię z kobiecej perspektywy. Raniony w trakcie wojny secesyjnej żołnierz (Colin Farrell) pojawia się u progu dziewczęcej szkoły z internatem na Południu, gdzie podstępem podbija serca kolejnych kobiet. Nicole Kidman gra dyrektorkę szkoły, a na ekranie partnerują jej Elle Fanning i Kirsten Dunst. Wygląda na to, nie puszczą mu tego płazem. Premiera: 1 września.

„Valerian i miasto tysiąca planet"
Luc Besson powraca z nowym, wbijającym w fotel sci-fi opartym na francuskim komiksie. Dane DeHaan i Cara Delevingne wcielają się w agentów wysłanych, by chronić Alpha — rozrastającą się metropolię, w której mieszają się różne kosmiczne gatunki. Reżyser „Piątego elementu" miał okazję zaszaleć i wykreować nową wersję przyszłości. Premiera: 4 sierpnia.

„You Were Never Really Here"
Minęło sporo czasu, odkąd w kinach pojawił się poprzedni film pełnometrażowy Lynne Ramsay, „Musimy porozmawiać o Kevinie". Teraz znów stworzyła adaptację powieści (tym razem Jonathana Amesa), a temat jest równie ciężki. W „You Were Never Really Here" Joaquin Phoenix wciela się w weterana wojennego, który stara się ocalić młodą dziewczynę (Ekaterina Samsonov) przed przymusową prostytucją.

„Grace Jones: Bloodlight and Bami"
Początkowo projekt nosił tytuł „Grace Jones — The Musical of My Life". Produkcja dokumentu autorstwa Sophie Fiennes rozpoczęła się już w 2005 roku. Fiennes połączyła prywatne nagrania z taśmami z występów. Jak powiedziała sama reżyserka, Jones „podjęła odważną decyzję i zdjęła maskę". Jeśli to prawda, efekt będzie piorunujący.

„Slice"
W tym filmie Chance the Rapper wciela się w miejscowego wyrzutka, oskarżonego o zabójstwo wszystkich dostawców pizzy w okolicy. W historii pojawiają się też wilkołaki. To pierwszy pełnometrażowy film Austina Vesely'ego, reżysera teledysków Chance'a i jego stałego współpracownika. Spodziewajcie się większej dawki krwi i gagów, niż poważniejszego, politycznego komentarza. 

„God's Own Country"
Homoseksualny romans rozgrywający się w Yorkshire zdobył specjalną nagrodę jury na festiwalu Sundance i zapowiada się na jeden z najgłośniejszych brytyjskich filmów roku. Nie bez powodu. Scenarzysta, reżyser i równy chłop z Yorkshire, Francis Lee, opowiada surową i piękną historię o młodym, homoseksualnym rolniku (Josh O'Connor), który nawiązuje romans z zatrudnionym do pomocy pracownikiem z Rumunii (Alec Secareanu).

„To"
Jeśli już nie możecie doczekać się drugiego sezonu „Stranger Things" (premiera w Halloween), ten remake powinien zaspokoić wasz głód grozy w klimacie lat 80. Nowa wersja powieści Stephena Kinga z 1986 roku wygląda na piękne, nostalgiczne widowisko. Historia opowiada o tańczącym klaunie, prześladującym dzieci w małym miasteczku w Maine. Wśród ekipy dzieciaków na rowerach pojawia się nawet Finn Wolfhard (Mike ze „Stranger Things"), który wciela się w... chłopaka badającego z kolegami dziwne, paranormalne zjawisko. Premiera: 8 września.

„David Lynch: Żyć sztuką"
Gdy w kinach pojawi się ten dokument, powinniście już pochłaniać kolejne odcinki nowego sezonu „Twin Peaks". To idealny moment, żeby posłuchać co na temat swojej twórczości ma do powiedzenia sam reżyser. Tylko nie oczekujcie, że wyjawi wam, co znajduje się w niebieskim pudełku z „Mullholland Drive".

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

„The Death and Life of John F Donovan"
Xavier Dolan zapracował sobie na mocną reputację w Cannes, a ten dramat to dopiero drugi w jego dorobku, który nie zadebiutował na francuskim festiwalu. Dolan przyznał, że nie zgłosił go do konkursu z powodu trollingu z jakim spotkał się w 2016 roku oraz z uwagi na to, że nie zdążył ukończyć filmu w porę. Czas pokaże, czy Cannes straciło szansę na premierę kolejnego arcydzieła francusko-kanadyjskiego cudownego dziecka kina. Sama fabuła brzmi ciekawie: opowiada o korespondencyjnej przyjaźni między telewizyjnym gwiazdorem (Kit Harington) i młodym aktorem (Jacob Tremblay). Wszystko wymyka się spod kontroli, gdy sprawa wychodzi na jaw.

„Linia życia"
To nie do końca remake, a raczej sequel filmu z 1990 roku, w którym studenci medycyny eksperymentują z ocieraniem się o śmierć. W poprzedniej części wystąpili Julia Roberts i Kiefer Sutherland, który teraz powraca obok Diego Luny, Kiersey Clemons i Ellen Page. 

„Blade Runner 2049"
Reżyser filmu „Nowy Początek", Denis Villeneuve, musi sprostać ogromnym oczekiwaniom — to właśnie on odpowiada za sequel ukochanego klasyka sci-fi Ridleya Scotta. Od akcji jedynki, osadzonej w 2019 roku, minęło 30 lat, ale Los Angeles wygląda dość podobnie. K (Ryan Gosling) ma za zadanie ściganie replikantów, a także odnalezienie Łowcy Androidów, Ricka Deckarda (Harrison Ford). Premiera: 6 października.

„Mute"
Moon" Duncana Jonesa był jednym z najlepszych filmów science fiction ostatnich lat, a „Mute" jest bezpośrednio powiązany z tyn debiutanckim dziełem. Reżyser planował nakręcenie go od 12 lat, a akcja rozgrywa się w Berlinie w latach 2050. Alexander Skarsgård gra niemego barmana, który udaje się do mrocznego podziemia miasta. 

„Mother!"
Niewiele wiadomo o najnowszym projekcie Darrena Aronofsky'ego, reżysera „Requiem dla snu" i „Czarnego Łabędzia". Sam zarys fabuły brzmi zwyczajnie: związek pewnej pary zostaje wystawiony na próbę przez nieproszonych gości. Pierwszy plakat sugeruje jednak coś przerażającego. Postać Jennifer Lawrence trzyma w dłoniach zakrwawione serce, wyrwane ze swej piersi — czyli nie będzie sielankowo. Premiera: 3 listopada.

„Call Me by Your Name"
Luca Guadagnino, reżyser filmów „Jestem miłością" i „Nienasyceni", prezentuje nam włoski, letni romans z lat 80. 17-letni Elio (Timothée Chalamet) jedzie na wyrafinowane wakacje z ojcem profesorem i równie elokwentną matką. Tam zakochuje się w Oliverze, 24-letnim asystencie ojca (Armie Hammer), a między nimi nawiązuje się intensywny, queerowy, przepełniony blaskiem słońca romans, który zmieni życie Elio.

„Phantom Thread"
Pierwszy film Paula Thomasa Andersona z Danielem Day Lewisem od czasu „Aż poleje się krew" z 2007 roku nosi roboczy tytuł „Phantom Thread". Zdjęcia powstają w Whitby, North Yorkshire. Akcja rozegra się w „świecie couture" i będzie pokazywać losy mężczyzny projektującego dla elit. Za ścieżkę dźwiękową odpowiada Jonny Greenwood z Radiohead. Premiera ma odbyć się w okolicy świąt, w sam raz na Oscary 2018.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Colin Crummy