klasyk kolorowej fotografii po raz pierwszy pokazuje prywatne zdjęcia

Daj się ponieść barwom w obiektywie Harrego Gruyaert.

tekst Oscar Heliani
|
16 Kwiecień 2015, 2:12pm

"Kolor jest bardziej fizyczny, niż czerń i biel, bardziej abstrakcyjny i skłaniający do myślenia." Zdanie wypowiedziane przez 74-letniego Belga, Harrego Gruyaerta, idealnie podsumowuje jego życiowy dorobek. W latach 1970-1980 , razem z Joelem Meyerowitzem i Irvingiem Pennem, był jednym z pierwszych fotografów, którzy wykorzystywali kolor w tak kreatywny sposób, aby zobrazować świat i oddziaływać na emocje.

Zafascynowany Richardem Avedonem i Irvingiem Pennem, Harry rozpoczął pracę dla francuskiego Elle w 1962 roku. Zaraz po tym wysłanogo na fotograficzną ekspedycję do Maroka. To miejsce, jego kolory i miejscowa ludność oczarowały Harry'ego do tego stopnia, że regularnie wracał tam po inspiracje. Swoje najlepsze zdjęcia zrobił podczas podróży do Indii, Japonii, Stanów Zjednoczonych, a także w rodzinnym miasteczku w Belgii, jednak nigdy nie traktował swoich prac, jako temat na dokument. Fotografowanie określał jako "prawdziwą walkę z rzeczywistością pomiędzy zachowaniem obrazu, a utratą wszystkiego."

Ostatnio pracował także nad zdjęciami do kampanii na sezon wiosna/lato 15 Hermèsa, L'oeil du Flâneur. Teraz, po raz pierwszy jego prywatne zdjęcia doczekały się wystawy. Będzie można je oglądać w Maison Européenne de la Photographie w Paryżu. Równolegle z ekspozycją w muzeum, zdjęcia Gruyaert zostaną umieszczone w 16 największych stacjach metra paryskiego.

Tagged:
Fotografia
zdjęcia
Harry Gruyaert
Wystawa
Maison Européenne de la Photographie