edukacja seksualna na blogu

Poznajcie 20-latkę, która z gwiazdy Instagrama przerodziła się w edukatorkę seksualną.

|
kwi 5 2016, 4:00pm

Eileen Kelly często przeszukuje swoją ulubioną miejscówkę, księgarnię Dashwood Books na Bond Street w Nowym Jorku. Tam znajduje inspiracje na wpisy na nowym blogu Killer and a Sweet Thang albo publikacje w zinie. Eileen jest znana głównie z Instagrama @killerandasweetthang, który ma ponad 300 tysięcy obserwujących. Wrzuca tam posty o młodych raperach, artystach i gwiazdach.

W najnowszym projekcie wykorzystuje swój głos i zmienia się z gwiazdy mediów społecznościowych w nauczycielkę. Eileen stworzyła bloga, na którym wrzuca posty związane z edukacją seksualną i mediami społecznościowymi. To kolejny krok po jej popularnym Tumblrze, którego założyła jeszcze w szkole. Na nim odpowiadała szczerze na pytania fanów, dotyczące jej życia seksualnego, randek i zdrowia. Tego właśnie chcieli jej obserwatorzy — szczerości i przyjaźni. Jeśli przyjmiemy, że ten Tumblr był dziurką od klucza, przez którą można zajrzeć do świata nastolatków, to jej nowy projekt jest jego pełnym studium. Nie brakuje tu wywiadów i ciekawych wpisów na temat medycyny i psychologii. Eileen buduje świat dla cyfrowej dziewczyny.

Kiedy postanowiłaś założyć bloga o edukacji seksualnej?
Gdy miałam 16 lat.

Naprawdę?
Założyłam Tumblra w szkole i spędzałam na nim długie godziny, po odrobieniu pracy domowej. Odpowiadałam na pytania i udzielałam rad. Mówiłam przyjaciołom: „Chcę zajmować się tym zawodowo", marzyłam o tym.

Jak myślisz, skąd wzięło się to pragnienie?
Z pewnej bezbronności. Wiesz, nie miałam mamy, a tacie nie mogłam zadawać takich pytań, bo to dziwne. Dorastanie było dla mnie trudnym, dezorientującym okresem. Musiałam nauczyć się wszystkiego sama, z doświadczenia lub przez przyjaciół i ich mamy. Edukacja seksualna w szkole też wiele nie pomogła. Piszę dla dziewczyn, które utknęły w podobnej sytuacji.

Czemu nastolatki myślą, że ważą za dużo?

Sama jesteś dość młoda. Czy uważasz, że masz kwalifikacje, żeby dawać rady innym dziewczynom? Ukończyłam kurs edukacji seksualnej w Planned Parenthood i zdobyłam certyfikat. Lepiej poznałam siebie, mam doświadczenie. Opiekowanie się ludźmi zawsze było częścią mnie. Nigdy nie wstydziłam się ciała, ono jest naturalne. To ja nauczyłam moje przyjaciółki, jak używać tamponów.

Na początku popularności na Instagramie, musiałaś zmagać się z falą krytyki.
Tak. Kiedy pojawił się artykuł Dany Schuster w „New York Post", siedziałam ze starym znajomym. Powiedział: „Nie spodoba ci się to". Było strasznie. Dostawałam różne wiadomości — niektórzy przepraszali, inni pytali lub oceniali. A ja myślałam tylko, co powie mój tata.

Miley Cyrus broni nieogolonych pach

Czułam się zaatakowana. Jestem 20-letnią kobietą, ciągle uczę się jak być dorosłym człowiekiem, jak być sobą. Odkrywanie i wyrażanie swojej seksualności jest normalne. Uważam, że osoba, która napisała ten tekst, chciała mnie zawstydzić, żebym zamilkła i zniknęła. Opisała dziewczynę, która nawet nie istnieje. Przez tydzień nie mogłam czytać komentarzy pod artykułem, bo wiedziałam, że będzie mi przykro. Aż w końcu zrozumiałam, że ludzie komentują ten fałszywy obraz, stworzony przez dziennikarkę, a nie mnie. Tata powiedział: „To nie ma znaczenia. Kocham cię, twoi przyjaciele też. To nie jesteś ty". Ludzie ciągle wrzucają do sieci jakieś paskudztwa, które w końcu giną w natłoku nowych informacji. Żaden artykuł mnie nie przytłoczy.

To było twoje pierwsze doświadczenie z prasą.
A dziennikarka wydawała się taka miła. „Chcę się dowiedzieć czegoś o twoim Tumblrze, o tym, co robisz". Dostałam nauczkę.

Czego się nauczyłaś?
Gdy rozmawiałam o tym ze znajomymi, pytałam: „Co robić? Bronić się?". Kilka osób powiedziało mi, żebym była cicho, bo inaczej znowu się do mnie przyczepią. Ale uważam, że to ważne, żebym miała głos. Dlatego napisałam odpowiedź. Trzeba się bronić i być sobą, nawet jeśli inni cię nie akceptują. Myślę, że ludzie ciągle próbują nas zawstydzać, żebyśmy były ciche albo uległe. Ale nie można stracić głosu.

Słodka idiotka wciąż jest ideałem

Jakie kobiety cię inspirują?
Maya Angelou (afroamerykańska poetka, pisarka i aktorka). Używała swojej pozycji tylko w słusznej sprawie. Kocham czytać jej książki i wiersze. Pierwsza recenzja na moim blogu opisuje zbiór jej esejów — „Letter to My Daughter". W moim życiu prywatnym nie było zbyt wielu kobiet do naśladowania, zawsze musiałam być swoim własnym wzorem. Teraz jest nim Maya.

Teraz, dzięki temu blogowi, ty też będziesz mogła działać w słusznej sprawie.
Mam świetną ekipę — grafików, programistów i projektantkę mody. Jest nas szóstka. Nie chodzę już do szkoły, więc w końcu mam na to czas. Wiem, że nie każdy to zaakceptuje. Ciężko mi to zrozumieć, bo przecież szerzę pozytywne przesłanie: akceptację ciała, feminizm i równość. Chcę pomóc tym ludziom odnaleźć pewność siebie, stworzyć w internecie miejsce, w którym mogą być sobą i dzielić się przeżyciami. Tak, żeby nie spotkali się z atakami. Bez łatek i wytykania palcami.

Co jeszcze znajdzie się na stronie?
Mnóstwo rzeczy. Ale nie z dziedzin mody i urody. Interesują mnie ludzkie, mocne rzeczy: intymność, szczerość, dobre samopoczucie i akceptacja. Chcę nauczyć młodzież, że bycie sobą jest w porządku, nawet jeśli tego dnia akurat ci smutno i leżysz w łóżku.

Ekspertka potrzebna od zaraz

Co najbardziej lubisz w tej stronie?
Teraz, gdy ludzie mnie spotkają, będą znać mnie nie tylko z wyglądu. Będą mogli mnie polubić, bo utożsamiają się z moimi przemyśleniami, lubią moje teksty.

Na twoim Instagramie znajdują się też seksowne zdjęcia.
To tylko ja. Czasem chcę się czuć seksownie i uważam, że wszystko i wszyscy są piękni. To nie obniża jakości bloga. Moi przyjaciele mówią, że jeśli wyglądam na zdjęciu dobrze — to świetnie, a jeśli mogę sprawić, że będę wyglądać super — to jeszcze lepiej. Chcę, żeby mój Instagram pokazywał, kim jestem i nawiązywał do bloga. Kiedyś przerabiałam swoje zdjęcia, ale teraz nie odpowiada mi promowanie nierealistycznych kanonów piękna. Pokazywanie swoich wad jest dowodem czystej akceptacji i miłości.

Co będziesz robić po wywiadzie?
Pójdę do domu pisać! Dokończę kilka artykułów.

killerandasweetthang.com

Kredyty


Tekst Kristin Huggins
Zdjęcia Natalie Yang
Tłumaczenie Patrycja Śmiechowska