hayao miyazaki znudził się emeryturą

Reżyser postanowił ożywić historię, nad którą pracował od 20 lat.

|
lis 14 2016, 10:10am

Hayao Miyazaki — japoński reżyser stojący za takimi klasykami jak „Mój sąsiad Totoro", „Spirited Away: W krainie bogów", „Ruchomy zamek Hauru" i „Ponyo" — robi sobie przerwę od emerytury. We wrześniu 2013 roku 73-letni wówczas Miyazaki po miesiącach spekulacji potwierdził plotki i ogłosił, że kończy z reżyserią. „Wszystko się kiedyś kończy", powiedział wtedy.

Skoro tak, kolejny etap można nazwać epilogiem. W 2014 roku Miyazaki stwierdził, że chce dać szansę komputerowym animacjom i powiedział fanom, że pracuje nad 10-minutowym filmikiem o gąsienicy, który będzie wyświetlany w Muzeum Ghibli. Jak się okazuje, teraz postanowił, że mały robaczek zasługuje na pełnometrażowy film.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

W trakcie wyjątkowego programu „Owaranai Hito Miyazaki Hayao" (Człowiek, który jeszcze nie skończył: Hayao Miyazaki) na japońskim kanale NHK reżyser zdradził, że projekt będzie nosić nazwę „Kemushi No Boro", czyli „Gąsienica Boro".

Miyazaki ma nadzieję, że krótkometrażówka zostanie ukończona w ciągu roku, a cały film w cztery. W sam raz na Letnie Igrzyska Olimpijskie w Tokio, które odbędą się w 2020 roku. Hayao nie podpisał jeszcze oficjalnego kontraktu, dotyczącego Boro, ale pracuje już nad storyboardami, co jest dobrym znakiem.

Miyazaki powiedział NHK, że podobno pracował nad tą historią od niemal 20 lat. Opisał Boro jako „malutką, włochatą gąsienicę — tak malutką, że można łatwo ją zgnieść palcami". Jak widać, przedwcześnie przeszedł na emeryturę i ma jeszcze wiele do zaoferowania światu.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Isabelle Hellyer