poczuj się jak w (białym) domu

Frank Ocean wyjaśnia, dlaczego przyszedł do Białego Domu w trampkach.

tekst Hannah Ongley
|
21 Październik 2016, 10:30am

W ciągu ostatnich trzech lat Frank Ocean był raczej zachowawczy. Rzadko udzielał wywiadów, za to częściej sam je przeprowadzał — przepytywał Lil B i Mikey Alfreda w zinie „Boys Don't Cry", wypuszczonym razem z długo wyczekiwaną płytą „Blond". Teraz Ocean przerywa ciszę wywiadem z Białego Domu, który odwiedził w tym tygodniu razem ze swoją mamą. Przez niecałą minutę Ocean mówi o swoich kraciastych Vansach, które włożył do granatowego garnituru. Gdy już potwierdził, że po raz pierwszy przyszedł w trampkach do Białego Domu (pewnie dlatego, że to jego pierwsza wizyta na uroczystej kolacji), zdradził powód swojego skejtowskiego wyglądu na oficjalniej wizycie: „Nie myśl, po prostu działaj".

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Ocean omówił (albo raczej zniszczył nasze nadzieje na) występ na koncercie popierającym Hillary Clinton w wyborach prezydenckich. Przez ostatnie lata Ocean nauczył nas, że nie lubi się spieszyć. Delikatnie zasugerował, że może już pracować nad pewnym projektem kandydatki demokratów… który najprędzej zobaczymy w 2020 roku. „Może… nie wiem", powiedział reporterowi, kiedy ten zapytał, co dokładnie planuje. „Sądzę, że mamy mało czasu. Może będziemy musieli złapać ją za cztery lata". Trzymamy kciuki.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Hannah Ongley

Tagged:
Frank Ocean
Hilary Clinton