zobacz, jak zmienił się nowy jork od lat 80.

Od brooklyńskiej migracji do spadku liczby tchórzofretek. Przyjrzyjmy się, jak zmienił się Nowy Jork od narodzin i-D w 1980 roku.

tekst i-D Staff
|
20 Lipiec 2015, 5:05pm

Gdy Terry i Tricia Jones zakładali i-D w 1980 roku, jako magazyn reakcyjny, świat był wówczas zupełnie innym miejscem. Nie musimy chyba wspominać, że internet nie istniał, nie było też MTV, dzieci in vitro, 3-D, Prozaku ani wirusów komputerowych (serio). Z kolei matka Justina Biebera miała 4 lata. Spójrzmy jak zmienił się Nowy Jork za czasów ery i-D.

1. Było nas na niego stać.
Każdy, kto mieszka lub mieszkał w Nowym Jorku, zapewne chociaż raz słyszał o czyjejś cool ciotce-artystce, która kiedyś wynajmowała loft za 300$ na Crosby Street. W latach 80. średni czynsz wynosił miesięcznie 1700$. Ok, nadal sporo, ale dziś średnia wynosi 3500$, wraz z bonusem w postaci kilku współlokatorów.

2. Metro nie jest już (aż tak) strasznym miejscem.
Na kultowych zdjęciach nowojorskiego metra w obiektywie Johna Conna widać było noże i agresywne zakonnice. Śmierdziało moczem (no ok, nadal śmierdzi). Jednak kiedyś była to wylęgarnia świetnego graffiti w wykonaniu takich artystów jak Keith Haring czy Fab 5 Freddy. Dzisiaj na pociągach widnieją znaki pouczające kobiety, aby nie myły zębów w metrze, a mężczyzn, aby nie rozkraczali nóg.

3. Bycie maklerem jest dużo mniej sexy niż kiedyś.
Pamiętacie, jak pracowanie na Wall Street było całkiem cool? Dziś już nie tak bardzo.

4. Ludzie nie mają już tchórzofretek za zwierzątka (miejmy nadzieję).
Major Giuliani zabronił posiadanie tych gryzoni w 1999 roku, z kolei w tym roku De Blasio nie cofnął ustawy.

5. Rolki nie są już akceptowalnym środkiem transportu. Nie są też super fajne.
Wtedy jednak myśleliśmy odwrotnie.

6. Używało się żetonów na metro.
Dziś mamy Metrocards, o których istnieniu Jay-Z dowiedział się dopiero niedawno.

7. Istnieje dużo mniejsze prawdopodobieństwo, że zostaniesz zamordowany (hurra!).
2014 odnotowano 328 przypadki morderstw, z kolei w 1980 roku - aż 1814.


Zdjęcie: John Blower via Flickr

8. Nie ma już na ulicach płatnych telefonów.
Może poza tym jednym, na Union Square, którego często używam, jak pada mi komórka. Podobno istnieje plan, aby zamienić wszystkie nadal istniejące na hotspoty. Jak będziemy wtedy wzywać pogromców duchów?

9. Chinatown składało się tylko i wyłącznie z Chińczyków.
Nie było gdzie kupić wykwintnego, wegetariańskiego jedzenia czy marynarki Jil Sander. Sam zobacz.

10. W Central Parku można było wyrwać przystojnych, niebezpiecznych mężczyzn.
Przynajmniej według filmu Zadanie specjalne z Alem Pacino. Teraz możesz wyrwać gorące mamuśki z wózkami.

11. Wszędzie można było palić.
Nawet w pracy przy biurku. Teraz możesz palić tylko w domu, ewentualnie na ulicy.

12. A to od mojej mamy, która mieszkała w NY w latach 80.:
"Każdy miał asystenta. Asystent odbierał telefon, który non stop dzwonił. Nie było poczty głosowej. Może zaczęły się pojawiać automatyczne sekretarki, ale NIGDY nie było ich w pracy. Dziś już nikt nie odbiera za ciebie telefonu, co za degradacja".

13. Nie było sushi.
No ok, była JEDNA restauracja z sushi, Hatsuhana. Nikt nie wiedział o jej istnieniu. Teraz możesz zamówić sushi w najgłębszych odmętach Brooklynu. Sushi z mozzarellą.

14. Studio 54 to obecnie teatr.
Kiedyś był to klub, na podeście którego zgona złapał Truman Capote.

15. Kubki na kawę wyglądały tak, a teraz wyglądają tak.

16. Było możliwe, aby kupić obraz Basquiata za kilka dolców.
J
eśli miałeś szczęście i wpadłeś na niego na ulicy, jak sprzedawał swoje szkice. Dziś zapłacisz za jeden zapłacisz 49 mln dolarów.

17. Woody Allen najpierw był lokalnym bohaterem, potem kontrowersyjnym kryminalistą, a teraz jest po prostu nijaki.
W 1980 roku Allen właśnie zaczynał swój związek z Mią Farrow i spijał śmietankę po wielkim sukcesie swojego filmu Manhattan. W ciągu następnych 35 lat zdołał nakręcić kolejne 38 filmów, a także być podejrzewanym o pedofilię. Trochę dobrze, trochę źle. Teraz jest tatusiem w chinosach, który zabiera swoje córki na mecze Knicksów.

18. Ćwiczenia fizyczne nie miały racji bytu, dziś są sposobem na życie.
Niektórzy ludzie biegali po Central Parku, w jeansowych szortach. Z kolei w zimie jeździło się na nartach, w długich jeansach. Pierwsze wideo z ćwiczeniami Jane Fondy pojawiło się w 1982 roku. W dzisiejszych czasach joga rano, a spinning po pracy, to absolutna norma. Ćwiczą wszyscy i wszędzie.

19. Media przejęli brytyjscy redaktorzy.
Gdy Terry Jones odszedł z brytyjskiego Vogue'a zakładając i-D, Anna Wintour nadal królowała w nieistniejącym już Savvy, a Tina Brown była redaktorką brytyjskiego Tatlera. Te kobiety, wraz z Glendą Bailey skończyły u władzy najważniejszych nowojorskich magazynów modowych.

20. Seks kluby przeżyły wielki spadek popularności.
Do Meatpacking District na Manhattanie kiedyś szło się, aby kupić wibrator albo nakładkę na penisa, dziś idzie się tam po nowe szpilki od Jeffreya Campbella. Legendarny Playpen na Times Square to dzisiaj Shake Shack. Orgie przeniosły się wewnątrz, za sprawą rozkwitu AIDS.

21. W siłę rosną natomiast pluskwy.
Ohydne robaki były problemem w czasach II Wojny Światowej, dziś powróciły na wielką skalę, za sprawą podróży międzynarodowych podróży.


Zdjęcie: Wally Gobetz via Flickr

22. Okolica Bowery.
Ulica ciągnąca się przez południową część Manhattanu niegdyś była mekką alfonsów i prostytutek, pełna burdeli, piwnych ogródków, lombardów i innych szemranych miejsc. Już tak nie jest i niech tak pozostanie.

23. Brooklyn zrobił się cool.
Jay-Z dorastał, sprzedając crack i wdając się w bójki z użyciem broni wraz ze swoim bratem, nigdzie indziej jak w dzielnicy Bedford Stuyvesant, która dziś szczyci się eleganckimi designerskimi sklepami i domami wartymi 5 mln dolców. Siedziba Hillary Clinton' znajduje się w Brooklyn Heights, a ikona East Village, Chloe Sevigny przeniosła się do Park Slope.

24. Sklepów 7-Eleven są na Manhattanie setki.
W 1980 roku nie było ich nigdzie.

25. Kluby były kiedyś fajne.
Ogromny kluby Limelight, Danceteria i Area podobno były kiedyś numerem jeden. Dziś dzieciaki wolą chodzić do lokalnych barów. Albo tańczyć na trzeźwo, przed pójściem do pracy.

26. Ludzie jarali się koksem.
Potem pojawił się crack, zdobywając szczyty popularności pod koniec lat 80. Teraz, dzieciaki i artyści ze Staten Island na nowo odkrywają heroinę.

27. Taksówki łapało się gwiżdżąc.
Jak widziałeś na prawie każdym filmie z lat 80. Teraz zamawia się po prostu Ubera.

28. Praktycznie wszystko wygląda dziś czyściej.
Zobacz zdjęcia porównawcze Larry'ego Racioppo, jako dowód.

29. Przeprowadzka do LA naprawdę nie była cool.
Dziś do LA uciekają ludzie, którzy zwykli nazywać się „kreatywnymi" i nie ma w tym nic złego.

30. Widuje się dużo mniej mimów.
Zobacz przepiękny film eksperymentalny Ricka Lissa, aby zobaczyć Now Jork lat 80. przepełniony wygłupiającymi się mimami.

31. Zmieniła się Sarah Jessica Parker.
I to serio, bardzo zmieniła. Najpierw śpiewała w musicalu na Broadwayu, następnie nosiła ciuchy udekorowane piórami strusia w Seksie w Wielkim Mieście, a dziś jest już mamą z West Village, jakich wiele.

32. Jesteśmy dużo bardziej nostalgiczni.
Niewątpliwie. Czy w latach 80. istniałby blog, taki jak Jeremiah's Vanishing NY?

Nowy Jork się naprawdę bardzo zmienił (naprawdę). Dużo jednak pozostało takie samo, nadal można zobaczyć jakiś wykręcony film w Anthology Film Archive, pójść na randkę do South Street Seaport, jak Alvie i Annie, kupić sobie kogel-mogel w Gem Spa, albo zamówić sobie pysznego drina w Odeon (dziś już bez domieszki koksu). Nowy Jork nadal rządzi.

Kredyty


Tłumaczenie: Zuza Bień
Zdjęcie główne: Tom Thai via Flickr

Tagged:
i-D
Jay Z
terry jones
nowy jork
Kultura
spoleczenstwo