petra collins mówi męskiej walidacji 'literally bye' na art basel

Świat oszalał na jej punkcie! Rozmawiamy z urodzoną w Toronto artystką o jej dwóch nowych książkach i wystawie na Art Basel w Miami.

tekst Francesca Dunn
|
08 Grudzień 2014, 12:41pm

Podbiła serca dziewczyn i chłopaków na całym świecie, wyhodowała słynnego bobra, a teraz jeszcze wydaje dwie książki. Nie ma nawet 22 lat, a można powiedzieć, że świat leży u jej stóp. Wpadliśmy na premierę książki i wernisaż wystawy (kolaboracja z Andre Saraiva na Art Basel Miami) żeby spotkać się z ulubienicą WSZYSTKICH, sprawdzić kto robi idealne selfie, pogadać o książkach, kumpelach i urodzinowych planach…

Jak zaczęłaś współpracę z André Saraiva? 
Znałam go od jakiegoś czasu, bo robiłam zdjęcia mojej mamy i najlepszego kumpla Mike'a Bailey Gatesa do ostatniego numeru L'Officiel Hommes. Andre przyszedł do mnie i zapytał czy nie chciałabym zostać kuratorką wydarzenia w ramach Art Basel no i oczywiście powiedziałam tak. Było super ekstra, bo powiedział, że mogę zrobić co tylko zechcę.

Czym każde z was się zajmowało przy składaniu wystawy? 
Ja jestem kuratorką, a on pomagał z całą resztą :)

Skąd wziął się tytuł LITERALLY BYE (dosłownie na razie - przyp. red.)?
Wszystkie elementy wystawy są bardzo osobiste - wymyśliłam nazwę, bo użerałam się z masą nawarstwionego stresu, niepokoju, nienawiści do siebie po ostatnim fatalnym związku. Dużo myślałam o potrzebie, którą ma wiele dziewczyn, w tym ja - podlegania męskiej ocenie. Wszystko dookoła - reklamy, telewizja, muzyka, filmy, uczy nas tego na różne sposoby. Każda praca interpretuje tytuł wystawy inaczej. Obrazy Carlotty opowiadają o konkretnych, traumatycznych wydarzeniach z czasów, kiedy była nastolatką. Julia i Mayan stworzyły dwie piękne, ,,dziecięce" sukienki z przesłaniem NIE DOTYKAĆ. Ja zrobiłam koce z ręcznie opisanymi historiami, które zebrałam od ponad 300 nastolatek, opowiadających o ich pierwszych zetknięciach z męskim spojrzeniem (zaczepki na ulicy, przemoc, związki) itd. Wszystkie prace razem ukazują potrzebę zrzucenia tego z siebie, powiedzenia LITERALLY BYE (dosłownie na razie - przyp. red.)

Jaka piosenka byłaby najlepszym soundtrackiem do wystawy?
Wet, Don't Wanna Be Your Girl.

Przyjaźnisz się z pozostałymi artystami?
Tak!

Co powinniśmy wiedzieć o dziewczynach z Me and You? 
Są super utalentowane, to jasne. A Julię znam od liceum.

Jak poznałaś się z Alexandrą Marzellą?
Na Instagramie!

Jej prace kręcą się w okół SZTUKI SELFIE. Kto twoim zdaniem jest bezapelacyjną królową w tej kategorii?
Myślę, że właśnie Aly. Uwielbiam to, w jaki sposób łapie każdy element swojego życia i nie filtruje brzydoty, smutku i innych złych rzeczy.

Twoja książka - Discharge, wychodzi w ten piątek! Słusznie myślimy, że w zasadzie jest to twoja wystawa Capricious w formie pisemnej? 
Tak jest! Capricious była trochę jak retrospekcja (jednak używam tego słowa delikatnie) mojej pracy, a książka jest tym dodatkiem do całego zbioru, nad którym pracuję przez kawał swojego życia.

Czy któreś z tych zdjęć jest dla ciebie szczególnie ważne?
Wszystkie. Jestem niezwykle poruszona, kiedy patrzę na tę książkę, ponieważ jest to dokument mojego życia. Używam fotografii jako emocjonalnego archiwum, każde zdjęcie jest naładowane uczuciami i mogę dokładnie wskazać w jakim byłam stanie na każym z nich.

Kiedy i gdzie książka będzie dostępna?
Będzie można ją zamówić online tutaj.

Co jeszcze zamierzasz zobaczyć na Art Basel?
W zeszłym roku bardzo spodobał mi się the Untitled Fair, więc na pewno się tam wybiorę.

Jakie są Twoje ulubione miejsca w Miami?
The Standard jest ekstra, ale lubię też po prostu jeździć po mieście i patrzeć na architekturę - nic nie przebije tych pastelowych odcieni.

W wieku 21 lat, już tak wiele osiągnęłaś. Myślałaś, że to możliwe?
Hmm, chyba nigdy się nad tym nie zastanawiałam - sztuką zajmowałam się od dziecka, więc nie sądzę żebym mogła pójść inną drogą.

Jest coś co chciałabyś zrobić jeszcze przed skończeniem 22 lat? 
W tym roku wychodzą moje dwie kolejne książki, co jest dla mnie mega ekscytujące i myślę, że to na razie wystarczy.

Co zaplanowałaś na urodziny? Jedyne co chce robić, to leżeć na ogromnym łóżku z moją siostrą, chłopakiem i najlepszymi przyjaciółmi i jeść tony jedzenia. To coś co lubię robić najbardziej.

petracollins.com

Kredyty


Tekst: Francesca Dunn
Zdjęcia dzięki uprzejmości Petry Collins.

Tagged:
Petra Collins
Fotografia
art basel miami
moda wywiady