siedem minut z kendrickiem lamarem

Wypuszczając nowy singiel pod koniec ubiegłego roku, The Blacker The Berry, Kendrick znów przeniósł nas do Compton, żeby porozmawiać o rasiźmie, polityce i Reebokach.

tekst Stuart Brumfitt
|
10 Luty 2015, 4:50pm

Po ogłoszeniu współpracy z Reebokiem, Kendrick Lamar, udał się do szkoły w Compton w LA, żeby spotkać i zainspirować dzieci. Klip towarzyszący całej tej akcji,został nakręcony w Centennial High i jego okolicy, pokazuje Lamara który rapował własne teksty. i-D udało się spotkać z rapperem, żeby porozmawiać o jego młodzieńczych wybrykach, spotkaniach na dzielni i relacji pomiędzy społecznością afroamerykańską a policją. 

Co oznacza dla Ciebie fakt, że pochodzisz z Compton?
Przechodzisz przez drogę pełną prób i błędów. Obijesz sobie głowę parę razy jako dzieciak, a potem nagle zdajesz sobie sprawę, jaką ścieżką chcesz iść. Dla mnie była to muzyka. Dzięki błogosławieństwu Boga udało mi się. Jednak to wymaga ciężkiej pracy.

Czy Centennial High udzielało wsparcia?
Zdecydowanie otrzymałem od nich wsparcie. Kadra była bardzo pomocna, także dzieciaki. Należało tu tylko wrócić i przekazać energię dalej.

Jakie są Twoje wspomnienia z liceum?
Była masa różnych rzeczy (śmieje się). Zdecydowanie nie prawiłem kazań dzieciakom (tak jak na video). Jest wiele szalonych wspomnień. Moi przyjaciele czekali za sceną i powspominaliśmy trochę.

Opowiedz trochę o szkole.
Byłem wyluzowanym gościem. Trzymałem się z ziomalami. Mieliśmy swoje ulubione miejscówki do spotkań. Nie powiedziałbym, że byłem jednym z tych dzieciaków, które nie są popularne, ale też nigdy się też o to nie zabiegałem. Po prostu tak było, że moja osobowość przyciągała innych. Kiedy słyszałem muzykę od razu czułem w powietrzu pozytywną energie, to uczucie sprawiało, że miałem ochotę na jakiś mały freestyle, ale to nie było nic poważnego.

Było dużo hip-hopu na szkolnym boisku?
Tak, zdecydowanie. Pamiętam kiedy po raz pierwszy, właśnie tam, usłyszałem 50 Centa. To wszystko co graliśmy: G-Unit. Zdecydowanie, miał na mnie duży wpływ.

Jak się czujesz powracając tu?
Odkąd nie jestem już w trasie, spędzam tu trochę czasu. Mam tu sporo krewnych, więc wracam od czasu do czasu, kiedy tylko mogę. A powroty do miejsc z których pochodzisz, są w pewien sposób inspirujące. Lubię wpadać tu, od tak, bez zapowiedzi. Nie lubię tej całej otoczki ochroniarzy, strzeżonych samochodów. Za dużo zamieszania, ludzie do których tu przyjeżdżam, z którymi się trzymam nie traktują mnie jak Obamę wizytującego miasto. Tutaj jestem po prostu Kendrickiem z bloku obok.

Dlaczego wybraliście te konkretne dzieciaki do klipu?
Część z nich to uczniowie z wyróżnieniem. Niektóre zmagały się z nauką w ciągu roku, ale przez ostatnie miesiące wyciągnęły się. Tak naprawdę chodziło o to, żeby pokazać im, jak ciężką pracą można osiągnąć sukces.

Jak widzisz stan stosunków rasowych w USA w tym momencie? Jak wygląda relacja między społecznością afroamerykańską a policją?
Powiem ci to tak. To jest coś, co było zanim się urodziłem. Nie jestem zaszokowany, bo byłem nękany i stawiany w sytuacjach, które zmuszają cię do walki. Koniec końców to nie jest nic nowego. Tu chodzi o odrobinę wiary, wiary którą miał Martin Luther King, o szczyptę wiary, którą miał Malcolm X oraz próbę kontynuacji ich drogi, ale bez histerii. Trzeba być szczerym z samym sobą w 100%, od tego wszystko się zaczyna. A nie od tego, co robi policja czy świat dookoła. Ludzie muszą zacząć dostrzegać własny potencjał. Nie możemy dać się manipulować i oczekiwać, że wszytko samo się naprawi.

@kendricklamar

Kredyty


Tekst Stuart Brumfitt

Tagged:
LA
Hip-Hop
Rap
Compton
Kendrick Lamar
Album
Reebok
Newsy