rihanna kontra pokemony

Po opublikowaniu wideo z koncertu Beyoncé, na którym fanka łapie pokemony, RiRi wyraziła swoje zdanie.

tekst Charlotte Gush
|
26 Lipiec 2016, 10:33am

Dyskusja na temat ludzi używających telefonów podczas koncertów trwa od dawna. Jedni zastanawiają się, po co im tragicznej jakości nagranie występu i dlaczego nie mogą cieszyć się chwilą, natomiast drudzy są zdania, że nie powinno się im niczego zabraniać. Jednak w ostatnich dniach inwazja Pokemon GO nadała tej cyfrowej debacie kompletnie nowy wymiar. 

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

W miniony weekend rozwścieczony fan wstawił na swój instagramowy profil filmik, na którym widzimy dziewczynę grającą w Pokemon GO zaledwie parę metrów od Beyoncé, szalejącej na scenie w Stade de France, na północ od Paryża. W niepotrzebnie szowinistyczny sposób wykrzykuje on: „Ta suka łapie Pokemony! Łapie Pokemony, jak Beyoncé śpiewa! Pierdolone Pokemony! Patrzcie na nią! Jest tuż przy scenie! Tam jest scena, a ta suka łapie Pokemony!".

Pamiętacie występ Florence Welch na tegorocznym Openerze, kiedy artystka prosiła, żeby na czas jednego utworu odłożyć telefony? Wygląda na to, że Rihanna o tym słyszała i uznała, że nie będzie ryzykować sytuacji, jak u Bey. Przed swoim występem we Francji RiRi wydała oświadczenie: „Nie chcę widzieć, jak SMSujecie do swoich chłopaków czy dziewczyn. Tu nie ma łapania Pokemonów!" 

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Charlotte Gush
Zdjęcie: rihannanow.com

Tagged:
Rihanna
Pokemon Go
Beyoncé
muzyka