razem lepiej: jonathan saunders wiosna/lato 2015

Pod kopułą British Museum Jonathan Saunders daje nam kolejny przykład tego, co potrafią wspólnie stworzyć brytyjska i szkocka branża mody. Choć może nie o wszystkich aspektach Unii można tak powiedzieć, szkocki projektant pokazuje, że, przynajmniej...

tekst Anders Christian Madsen
|
15 Wrzesień 2014, 9:05am

Photography Piczo

Mawia się, że to podczas wojny uczysz się doceniać to, czym pobłogosławił cię los. Mimo że nie toczymy teraz wojny - a przynajmniej nie w granicach tej wyspy - byłoby ciężko przesiedzieć odbywający się sobotniego wieczoru Londyńskiego Tygodnia Mody pokaz bez nagłej konstatacji, że brytyjski przemysł mody, z którego jesteśmy tak dumni, nie jest wcale tak brytyjski jak sądziliśmy. Kiedy nadejdą pokazy Mediolańskiego Tygodnia Mody, możemy nie należeć już do tego samego narodu, co kilku z najlepszych projektantów Zjednoczonego Królestwa: Christopher Kane, Louise Gray, Holly Fulton czy, w rzeczy samej, Jonathan Saunders.

W takich okolicznościach to, że pokaz projektanta okazał się uroczystą prezentacją okraszoną czymś więcej niż tylko lekkim zasygnalizowaniem jego odczuć co do Unii, wydaje się odpowiednie. Po pierwsze, odbył się on pod królewską kopułą British Museum. Nasuwający skojarzenia z UFO podkład muzyczny, który rozbrzmiał zaraz po rozpoczęciu się wydarzenia, pochodził ze ścieżki dźwiękowej do Pod Skórą, którą skomponował Mica Levi. Tak, chodzi o ten niepokojący film, w którym Scarlett Johansson przybyła z przestrzeni kosmicznej do Glasgow, a potem została zgwałcona. Jako że autor tego artykułu stwierdził, że żaden projektant nie radzi sobie z polityką tak dobrze jak Vivienne Westwood (która tego samego dnia zaprezentowała pokaz proniepodległościowy), być może będzie musiał przełknąć z powrotem swoją wypowiedź - z odrobiną haggis.

W elfich rysach modelek Saundersa dało się niewątpliwie znaleźć coś obcego. Podobnie jak w nieskazitelnych, obszernych spódnicach w połączeniu z detalami ozdobionymi motywem liści, dużych i sztywnych kokardach czy w warstwach delikatnego materiału cienkich niby druga skóra. W tych niemal purytańskich strojach można by się doszukiwać politycznego symbolizmu - i pewnie nawet dotarłoby się do jakichś. Niemniej tego wieczoru ważniejszy wydawał się szerszy kontekst. Saunders jest jednym z najlepszych przykładów tego, co potrafią wspólnie stworzyć brytyjska i szkocka branża mody. I może nie o wszystkich aspektach Unii można tak powiedzieć, lecz przynajmniej jeśli chodzi o modę razem jest nam lepiej.

jonathan-saunders.com

Kredyty


Tekst: Anders Christian Madsen
Zdjęcia: Piczo
Połącz się ze światem i-D! Polub nas na Facebooku, śledź nas na Twitterze i Instagramie.

Tagged:
FASHION WEEK
fashion shows
jonathan saunders
pokazy mody