współczesna „opowieść wigilijna” według a$apa

Pamiętając o wszystkich wielkich muzycznych buntownikach, raper z Harlemu stworzył klip, który pokazuje, dokąd może zaprowadzić przesadny hedonizm.

tekst Tom Ivin
|
28 Sierpień 2015, 11:30am

Klimatyczny kawałek „Everyday" jest trzecim singlem z najnowszego albumu „At. Long. Last. ASAP". Klip do piosenki został wyprodukowany przez Marka Ronsona, a usłyszymy w nim również Roda Stewarta i Miguela. Teledysk wyreżyserowali francuscy filmowcy: Emmanuel Cossu of Fleur & Manu i Alex Courtes. Grupa AWGE, odpowiedzialna za kwestie kreatywne, dodała do klipu nieco humoru: A$AP ma na sobie kostium grubasa i wygląda, jakby przeszedł właśnie operację plastyczną.

Śledząc poprzednie klipy z drugiego krążka A$APa, przyjemności nadal są na pierwszym planie - raper portretuje siebie jako upalonego, dużo pijącego gościa. W klipie do „Everyday" widzimy go jako nadętego gwiazdora z Hollywood, który zakończył swój żywot, tonąc w basenie. Wizerunek imprezowicza został popchnięty ku nowemu ekstremum, pokazując nam, jak może wyglądać przyszłość rapera, jeśli nadal będzie prowadził gwiazdorski styl życia, do jakiego nakłania świat współczesnego hip-hopu. Film jest pewną przestrogą i nie będzie nadużyciem, jeśli stwierdzimy, że to nowoczesna, kalifornijska wersja „Opowieści Wigilijnej" Charlesa Dickensa.


Przeczytaj też wywiad z A$APem o anarchii bogaczy, wpływie P. Diddy'ego i o słowie na literę N.

Tagged:
Hollywood
ASAP
ASAP Rocky
everyday
klip
muzyka