słuchanie muzyki i zdrowie psychiczne

Jeśli wkładasz słuchawki na ulicy i cały świat nagle staje się teledyskiem, to lepiej uważaj.

tekst i-D Polska
|
08 Czerwiec 2016, 2:40pm

źródło: Wikipedia

Depresyjne kawałki smutnych dziewczyn pokroju Lany Del Rey, mają większy wpływ na nasze emocje niż mogłoby się wydawać. Muzyka może prowadzić do poważnych problemów psychicznych, jak wskazują badania. Dlaczego? Bo wpływa na nasz mózg, który pod jej wpływem zaczyna produkować hormony. Słuchanie depresyjnych kawałków po rozstaniu nie jest więc najlepszym pomysłem. Tak naprawdę prowadzi do jeszcze większego spadku nastroju. „Istnieją różne metody radzenia sobie z negatywnymi emocjami, jedną z nich jest rozpamiętywania cały czas negatywnych przeżyć, co obniża stan zdrowia psychicznego. Podobnie może być z muzyką", twierdzi Emily Carlson, która za pomocą tomografu badała zmiany, jakie zachodzą w mózgach ludzi uzależnionych od muzyki.

Z drugiej strony to dzięki ulubionym kawałkom, oczywiście dopasowanym odpowiednio do nastroju, radzimy sobie z różnymi problemami. Zupełne odstawienie muzyki powoduje z czasem nawet upośledzenie naszego sposobu odbierania i wyrażania emocji. „Muzyka może pełnić funkcję leku przeciwbólowego. Może też wzmacniać system odpornościowy, wpływa na nastrój, rytm pracy serca i częstotliwość oddechów", mówi neurobiolog Daniel Levitin. Skupiając się na muzyce, odrywamy się od myślenia o codzienności i uczymy się przeżywać w prawidłowy sposób emocje. „Najbardziej lubimy podczas koncertów ludzi, którzy słuchają z zamkniętymi oczami. Mamy wtedy wrażenie, że dzięki nam odpływają i pogrążają się w swoich myślach", powiedział nam katowicki zespół Jóga.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

„Oprócz doświadczenia na poziomie ciała, ważny jest też kontekst kulturowy i społeczny. Świadomie identyfikujesz się z taką a nie inną muzyką, bo to ma dla ciebie duże znaczenie i pozwala uporządkować swój świat - to jest coś mojego, to do mnie nie pasuje", dodaje Rafał Grobel, didżej, promotor i pomysłodawca wytwórni MOST.

Podświadome oddziaływanie muzyki jest więc tak samo ważne, jak nasza świadoma decyzja, w jaki sposób chcemy kształtować swój nastrój. Dziewczyny z Cocorosie uważają na przykład, że muzyka pozwala im odciąć się od otaczającego świata: „Staramy się stworzyć bańkę, w której znajdujemy się tylko my, nie zauważamy obecności innych ludzi. Dzielimy się swoimi emocjami wewnątrz niej. Stawiamy czwartą ścianę między sobą a widownią i staramy się poza nią nie wychylać, bardzo rzadko to robimy".

Całkiem słuszne zdaniem Rafała Grobla jest porównywanie działania dźwięków i narkotyków: „Ludzie uzależniają się od tego, co sprawia im przyjemność - czy mówimy o seksie, słodyczach, narkotykach czy muzyce. Generalnie bazuje to na hormonach. Muzyka może w sensie fizycznym wprowadzać cię w ten sam stan. Czujesz gęsią skórkę, wchodzisz w pewien nastrój, jeśli chcesz się czuć dobrze, ale też jeśli chcesz się czuć źle, to muzyka może pogłębiać te stany. Z czasem powstaje głód tego, od czego się uzależniamy - chodzimy do klubu, kupujemy kolejną płytę, słuchamy w kółko jednego kawałka. Organizm zaczyna się tego dopominać". 

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Stasia Wąs
Zdjęcie: Wikipedia

Tagged:
Kultura
spoleczenstwo