​„dobrą sztukę czuje się w brzuchu”

Oto najciekawsze odpowiedzi Mariny Abramović z wczorajszego urodzinowego czatu z fanami na Tumblerze.

tekst i-D Polska
|
01 Grudzień 2016, 9:25am

Wczoraj, z okazji 70 urodzin, „babcia performansu" Marina Abramović postanowiła odpowiedzieć na pytania użytkowników Tumblra. Wsród odpowiedzi znalazło się wiele rad i wskazówek dotyczących zarówno życia, jak i sztuki. Nie zabrakło też opinii na temat jej nie mniej znanych przyjaciół: Lady Gagi, czy Jamesa Franco.

Na pytanie o sekret starzenia się z takim wdziękiem, Marina odpowiada: „Moja babcia żyła 103 lata. Nie piję. Nie palę. Ćwiczę. I mam dobre poczucie humoru, gdy sprawy idą w złym kierunku". Co było najbardziej odważną rzeczą, jaką zrobiła do tej pory? Przebaczenie, tym którzy ją skrzywdzili. Jak radzi sobie ze złamanym sercem? Konfrontując się z bólem, bez tłumienia poczucia straty. Na apatię poleca kontakt z naturą: „kąpiele w wodospadzie, wchodzenie na szczyty gór, spoglądanie na horyzonty i niebo pełne gwiazd". Gdzie czuje się najbezpieczniej? W klasztorze tybetańskim, w Indiach.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

W ostatnich tygodniach kampanii prezydenckiej w USA WikiLeaks ujawniło email, jaki do brata szefa kampanii wyborczej Hillary Clinton, Tony'ego Podesty, napisała Abramović. Było to zaproszenie na wspólną kolację. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie tajemnicza nazwa uczty: „spirit cooking". Tak samo nazywało się jedno z jej działań artystycznych, w trakcie którego użyła świńskiej krwi jako środka pośredniczącego między nią a światem duchowym.

W Internecie zawrzało wówczas od teorii spiskowych, Podesta i Abramović oskarżani byli o satanistyczne praktyki. Nic więc dziwnego, że pytano ją także o tę sprawę. Spytana o niesławną już kolację z braćmi Podesta, wyjaśnia, że nie miała ona nic wspólnego z jej działaniami w latach 90-tych o tej samej nazwie. Sama kolacja miała być nagrodą w jednej z kickstarterowych akcji jej Instytutu. Zwycięzcą był kolekcjoner sztuki, który wspiera Marinę od dawna. Jego brat się nie pojawił. Jak można wywnioskować z wymienionych przez nią dań, rytuałów nie było.

Pozostając przy polityce, na pytanie o obecny polityczny krajobraz w USA Abramović odpowiedziała sufickim powiedzeniem: „najgorsze jest najlepsze", w tej sytuacji dostrzega ona szansę na zmiany, jakich mogą dokonać artyści i my wszyscy.

Romans Abramović z popkulturą zaczął się w 2010 roku. Od tamtego czasu nawiązała kontakty z wieloma z ikon naszych czasów. Lady Gagę nazywa „wspaniałą, ciepłą i pracowitą osobą". Franco w jej opinii jest z kolei „fascynujący, niedający się zatrzymać i niedbający o krytykę. Potrafi podążać za swoimi własnymi pomysłami, niezależnie od rezultatu". Niewątpliwie, to samo można powiedzieć o jubilatce.

Kredyty


Tekst: Maciek Rutkowski
Zdjęcia: @abramovicinstitute

Tagged:
sztuka
Kultura