​poradnik: jak kreatywnie przetrwać sesję w 5 krokach

Kiedy tracisz już nadzieję, trzeba sięgnąć po niezawodne rozwiązania.

tekst Stasia Wąs
|
12 Czerwiec 2017, 11:00am

Studiowanie to przyjemny okres, spędzony często na - mówiąc delikatnie - intensywnym rozwijaniu umiejętności interpersonalnych. Jedynym wyjątkiem jest moment, kiedy nadchodzą egzaminy, a ty zdajesz sobie sprawę, że poziom zgromadzonej w czasie semestru wiedzy jest daleki od tego, co można nazwać „satysfakcjonującym". Zanim jednak wpadniesz w cykl użalania się nad sobą i ataków paniki, zastanów się, jak można wyjść z tej sytuacji i nie obciążać niepotrzebnie swojej psychiki.

Rób wartościowe rzeczy
I tak wszyscy wiemy, że nie zdołasz utrzymać koncentracji przez 24 godziny. Możesz utonąć w morzu energetyków, ale to nie sprawi, że wiedza w tajemniczy sposób wpełznie do twojego mózgu. Dlatego lepiej spędzić godzinę albo dwie na wzmagającym kreatywne myślenie i relaksującym oglądaniu dobrego filmu (przygotowaliśmy dla was specjalną listę na czas egzaminów) albo odwiedzeniu naprawdę inspirującej wystawy. Histeryczne rzucanie się na cały materiał, którego musisz się nauczyć, na pewno nie jest dobrym pomysłem.

Ograniczaj bodźce
Słowo-klucz: FOMO. Kiedy jesteś już przy biurku, spróbuj uciec od technologii. Wyłącz wszystkie media społecznościowe, które i tak mają negatywny wpływ na naszą psychikę, jak wskazują badania, i skup się na notatkach. Rozproszenie jest naturalnym stanem ludzi żyjących w świecie, gdzie informacje spływają ze wszystkich stron, ale ucieczka na chwilę od tego stanu zdecydowanie przyśpiesza naukę.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Imprezowanie nie zawsze jest najlepszym pomysłem
Nie, nie będziemy jak rodzice przestrzegali was przed wychodzeniem do klubów (a nawet przeciwnie, zapraszamy do przeczytania naszego cyklu W co się bawić). Nie chodzi o to, że macie siedzieć w ciszy, ale o to, jakie są efekty imprezowania przez całą noc. Niestety wstanie rano okazuje się często następnego dnia niemożliwe, nie mówiąc o skoncentrowanie na zdobywaniu wiedzy. Czasem zamiast wyjść na imprezę lepiej zostać w domu, jak radziła nam Dominika Dymińska w jednym ze swoich tekstów, i wrócić do punktu numer 1, czyli oderwania się na godzinę lub dwie.

Nie bądź pustelnikiem
Ten punkt jest wyjątkowo ważny. Zawalenie swojego pokoju brudnymi naczyniami, resztkami jedzenia i ubraniami, a potem zawinięcie się w kołdrę i udawanie poczwarki, nie pomaga. Wspólne pracowanie, nawet wyjście do biblioteki, przebywanie wśród ludzi i w miłym otoczeniu, na pewno jest lepszym pomysłem. Sesja nie wymaga od nas nagłego przełączenia w stan wyjątkowy i zejścia do bunkra. Im normalniej będzie wyglądało w tym czasie wasze życie, w którym na co dzień czujecie się bezpiecznie i dobrze, tym większa szansa, że nie wpadniecie w panikę.

Papierek to nie wszystko
Badania wskazują, że coraz większa część naszego pokolenia przestaje wierzyć w edukację instytucjonalną. Nie potrzebujesz wykształcenia, żeby robić w życiu to, co kochasz. Jeśli więc czujesz, że przez ostatni pół roku się męczyłeś, to czy na pewno chcesz to ciągnąć? Może to niezbyt motywująca rada, ale prawdziwa - po co kończyć studia, które wsadzą cię za biurko w miejscu, którego będziesz z całego serca nienawidził? Zawsze jest opcja wyrwania się gdzieś i spędzenia gap year w inspirującym miejscu na końcu świata. 

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Stasia Wąs
Zdjęcie: kadr z filmu „Wredne dziewczyny"

Tagged:
depresja
Kultura
nauka
sesja
egzaminy