modyfikacje ciała to już norma

Tatuaże i kolczyki – kiedyś symbol buntu i nonkonformizmu, dziś niemal polityczna poprawność i mainstream. Przyjrzyjmy się długiej drodze, jaką przebyły.

tekst Georgie Wright
|
22 Wrzesień 2015, 12:50pm

Wraz z obecnym wizerunkiem, Miley Cyrus straciła kilka rzeczy: opinię grzecznej dziewczynki, poparcie rodziców swoich fanów i fanek, spodnie... Z drugiej strony, kilka też zyskała: fantastyczną inicjatywę charytatywną na rzecz LGBT, włosy pod pachami i oczywiście, tatuaże.

Transformacja Miley z dziecka Disneya odzwierciedla coś, z czym wiele osób może się utożsamiać, a mianowicie stanie się ludzką poduszeczką na igły w imię zakomunikowania światu, że oto właśnie staliśmy się dorośli. Albo że dorastamy. W kulturze Zachodu, kolczyki i tatuaże dosyć ściśle kojarzone są z fazą dojrzewania. Pamiętasz, jak twoja mama wreszcie zgodziła się na ten pierwszy kolczyk w uchu? Albo jak podczas lekcji na twojej skórze powstawały coraz to nowe pomysły na tatuaż, wykonane długopisem? A już ile radochy było w momencie, gdy to marzenie o „dziarze" stało się rzeczywistością...

Modyfikacje własnego ciała różnią się jednak od innych kamieni milowych dorastania jak pierwszy okres, pierwszy seks, ukończenie liceum czy pierwsza płatna praca. Kolczyki i tatuaże uosabiają specyficzną podkategorię charakterystyczną dla młodych ludzi, a mianowicie: bunt. Tatuaże po raz pierwszy zawitały w kulturze Zachodu za sprawą typowych „sympatyków anarchii", czyli więźniów, członków gangów motocyklowych i marynarzy. Od całkiem niedawna, dziary i kolczyki kojarzą się też z subkulturą punków i metalowców, idących ramię w ramię z cielesnymi modyfikacjami. I to właśnie te skojarzenia spowodowały, że na zwykły kolczyk w nosie matki reagują furią. Z tego samego też powodu zrobienie sobie dziary jest analogiczne do wymierzenia w stronę establishmentu środkowego palca, a także często spotyka się z reakcją dezaprobaty i karcącym wzrokiem, zwłaszcza ze strony starszej części społeczeństwa.

Dziś, tatuaże są wszędzie. Londyn, Berlin, Warszawa... Nie sposób ich ignorować. Wdały się też w łaski wielkiej mody - od kółek w nosie na pokazie Balenciagi w sezonie wiosna/lato 12, ozdób na twarzy Givenchy po sztuczne tatuaże naokoło oczu Anthony'ego Vacarello w sezonie jesień/zima 2015. Łatwiej byłoby wymienić modelki bez jakiegokolwiek tuszu na ciele, niż te, które zdecydowały się ozdobić nim swe ciała. Przedstawiciele „szybkiej mody", czyli Topshop, nawet Victoria's Secret sprzedają zmywalne tatuaże. To już mainstream pokroju czołówki list przebojów.

Dzięki swej wszechobecności, dziarom udało się zrzucić antyspołeczną łatkę. Gdzie w takim razie plasują się dziś? Teraz gdy nie można przypisać ich już do kontrkultury, to czy mają one jeszcze jakieś znaczenie?

Cynik powiedziałby, że nadal mają swoje piętno, ale inne, w postaci hipsterskiej kliszy. I zamiast symbolizować „drogę pod prąd", dziś oznaczają przynależność do mainstreamu. „Zrobiłem sobie to, bo wygląda zajebiście", powiedział brodaty hipster o swoim nowym, autentycznym tatuażu, który zaprojektował sam Sailor Jerry. Za tym oczywiście idzie prosta matematyka: więcej dziar = więcej złych przykładów czystego idiotyzmu, o który tak obawiają się nasze matki = więcej złego PRu dla tatuażowego świata. Nagle stają się bohaterami prześmiewczych kompilacji, pełnych złej ortografii i gramatyki oraz bardzo złych wyborów ze strony fanów. W najgorszym wypadku stanowią wyznacznik kompletnej ignorancji - od łapacza snu Miley do kwiatu lotosu Katy Perry. Są oznaką braku wrażliwości kulturowej, którą dużo trudniej usunąć niż hinduską kropkę, czy hennę na dłoniach, zrobione specjalnie na potrzeby letniego festiwalu. Co więcej, wiele rdzennych kultur, np. polinezyjskich czy japońskich, zajmowało się tradycyjnym tatuażem od ponad setek lat. Tatuaże te kryją w sobie bardzo istotne znaczenie kulturowe, często o społecznym czy duchowym przesłaniu. Niestety, są często przywłaszczane przez kulturę Zachodu, bo „wyglądają zajebiście". W takim świetle - owszem, tatuaże poza powierzchownością, mogą oznaczać też ignorancję i brak wrażliwości.

Jednak wkładając wszystkie tatuaże do szuflady z napisem „powierzchowność", kwestionuje się fakt, że decyzja o udekorowaniu swego własnego ciała czymś na stałe jest przejawem indywidualizmu. Słowami znanej tatuażystki Hanny Pixie Snowdon: „Myślę, że to raczej niemożliwe, żeby [dziary] nie odzwierciedlały tego, kim jesteś w środku. Wybierasz coś, co ci się podoba, albo coś, co ma dla ciebie osobiście głębokie znaczenie". Twój wybór tego, co na zawsze chcesz umieścić na własnej skórze, zdradza, kim jesteś w środku. Nawet jeśli wybierasz coś tylko dlatego, że „wygląda zajebiście", to twoja decyzja na temat tego, czy coś jest, albo nie jest „zajebiste", już mówi coś o tobie. I jeśli niektórzy ludzie uważają, że zajebistym jest nieużywanie słownika ortograficznego i niesprawdzanie, czy aby na pewno ten chiński znaczek nie oznacza kurczaka w cieście, to inni używają swego ciała jako płótna, białej kartki służącej ekspresji tożsamości.

Przez taki pryzmat z kolei, popularyzacja tatuaży i kolczyków ma wymiar wolnościowy, wyzwoleńczy. Daje nam szansę na odkrywanie i definiowanie siebie na twoich własnych zasadach, wolnych od krzywdzących stereotypów. To twoje własne ciało i to ty decydujesz, jak (i czy) chcesz je udekorować. Tatuażystka i królowa cielesnych modyfikacji, Grace Neutral z fioletowymi oczami, rozszczepionym językiem i skaryfikacją mówi: „życie to jedna wielka przebieralnia, czemu więc nie eksperymentować?"

Więc owszem - tatuaże i kolczyki może nie są już symbolem buntu. Na pewno jednak stanowią oznakę własności i kontroli nad własnym ciałem. A w świecie, który cały czas próbuje rządzić naszym wizerunkiem, wypierając istnienie sutków, włosów łonowych i miesiączki i propagowanie znudzonego już białoskórego, chudego „ideału", dziary to wciąż dosyć radykalny wybór.

Zobacz też: 

Grace Neutral, czyli piękność nie z tego świata.

Piękno w nowym wydaniu.

Kredyty


Tekst: Georgie Wright
Tłumaczenie: Zuza Bień

Tagged:
Tattoo
Grace Neutral
Piercing
tatuaż
mainstream
Kultura
uroda
kolczyki
skaryfikacje
modyfikacje