wariacje na temat męskiej koszuli zdominowały najnowszy pokaz diesel black gold

Andreas Melbostad tworząc kolekcję na sezon wiosna/lato 16 dla włoskiej marki, czerpał garściami z dress code'u typowego dla Wall Street, gdzie odbył się pokaz.

tekst Emily Manning
|
17 Wrzesień 2015, 3:34pm

Nie po raz pierwszy Andreas Melbostad pokazał swoją kolekcję dla Diesel Black Gold na Wall Street, jednak tym razem jego wybór - opuszczony sejf banku, tuż obok nowojorskiej giełdy papierów wartościowych, był bez dwóch zdań strzałem w dziesiątkę. Zeszłosezonowe garnitury z mocno rozbudowaną linią ramion zostały zainspirowane czarno-białymi zdjęciami Petera Lindbergha. Wpływ prac tego fotografa widać także w kolekcji wiosna-lato 2016, szeleszczące męskie koszule przywodzą na myśl maklerów giełdowych lat 90. sfotografowanych, gdy przemierzają ulice w drodze na lunch.

„Tak kolekcja powstała z prostego pomysłu - wizji dziewczyny, która bierze męską koszulę i zaczyna ją nosić jako sukienkę. A dalej było już tylko bardziej abstrakcyjnie" - wyjaśniał za kulisami Melbostad. „Byłem w nastroju na coś bardziej surowego i bawełnianego, więc bawiliśmy się w takie klimaty" - dodaje. Wśród propozycji marki nie znajdziemy zbyt wiele guzików czy kołnierzy, smaczki stanowią za to geometryczne detale, jak np. małe, bawełniane oczka-kwadraty, które tworzą charakterystyczny wzorek, powracający na bluzkach, sukienkach i spódnicach.

Podczas swojego szóstego sezonu u sterów marki, norweski projektant wprowadził do kolekcji włoskiej marki także elementy typowe dla kultury motocyklistów, z której poniekąd wywodzi się Diesel Black Gold. Lżejsze, bawełniane elementy stanowią idealne dopełnienie rdzenia kolekcji, który stanowią kurtki i sukienki ze skóry i jeansu, tak charakterystyczne dla marki. W tym sezonie Diesel postawił na kroje nieco luźniejsze niż zazwyczaj, a także zmienił klasyczną konstrukcję marynarki na bardziej pudełkową. „Chodziło o połączenie kobiecych motywów z siłą męskich sylwetek" - zdradza Melbostad.

Siłę widać nie tylko w sylwetkach, ale także w wyborze modelek. Diesel ma zresztą w zwyczaju coroczne zmiany w swoich pokazowych szeregach, aby osiągnąć idealny balans szyku i mocnego charakteru, co przypięczetowała w tym roku weteranka kampanii marki - Julia Nobis. Na wybiegu podziwialiśmy także niegdysiejsze gwiazdy okładek i-D, takie jak Mica Arganaraz, Rianne van Rompaey, Karly Loyce czy Greta Varlese, a także Kiki Willems, Lineisy Montero i Harleth Kuusik. „Chcemy, żeby dziewczyny, które występują w naszych pokazach miały w sobie coś naprawdę nowoczesnego. Oczywiście to pokaz mody, ale mimo to zależy nam, żeby miał w sobie coś realistycznego" - mówi projektant marki.

Kredyty


Tekst: Emily Manning
Zdjęcia: Jason Lloyd Evans

Tagged:
Μόδα
DIESEL BLACK GOLD