biseksualizm etapem?

Absurd definiowania cudzej seksualności.

tekst i-D Staff
|
10 Sierpień 2015, 1:35pm

W wieku 14 lat zainspirowany google search, ujawniłem się ze swoją orientacją. W owym czasie nie było zbyt wielu zdeklarowanych biseksualistów w przestrzeni publicznej. Jeśli szukałeś hasła „biseksualizm" w przeglądarce wyskakiwały akademickie artykuły, pełne naukowych definicji lub porno.

Gdy odkrywanie porno wydawało się czymś fantastycznym dla nastolatka z buzującymi hormonami, to poznawanie słowa „biseksualizm" naprawdę zmieniało życie. Nabrało dla mnie sensu. Byłem romantycznie i seksualnie związany z więcej niż jedną płcią. Do tego czasu myślałem, że wszyscy doświadczają swojej seksualności jak ja. Naiwnie spodziewałem się, że ktoś wskaże mi drogę, do domu „hetero", albo domu „homo".

Jednak nagle okazało się, że rozbiłem swój własny obóz, zamieszkałem w domu biseksualizmu. Pomimo stałego pobytu ludzie wciąż próbują mnie stamtąd wyeksmitować. Bliscy przyjaciele pytali mnie, czy jestem już „w pełni rozwiniętym gejem"? Dla wielu mój biseksualizm oznacza „etap" długiego procesu. To błędne przekonanie ocenia moją seksualność jako nieprawidłową.

Biseksualiści są dręczeni eliminującymi przenośniami, jak mówienie nam, że nasze tożsamości są fazą. Ostatnio, była supermodelka, obecnie aktorka — Cara Delevingne została zapytana o biseksualizm przez dziennikarza magazynu Vogue, który wskazywał, że miała ona zażyłość z kobietą. (nawet międzynarodowa sława nie zdoła cię ochronić od ignorancji, która podąża za biseksualizmem).

Nazywanie biseksualizmu etapem nie jest tylko drażniącym błędem, z którym się zmagamy. Biseksualiści są szufladkowani, postrzegani jako uciekający od zobowiązań przerysowani i rozerotyzowani oszuści. Biseksualne kobiety posądza się o histeryczne poszukiwanie uwagi. Biseksualnych mężczyznach nazywa się gejami, którzy nie są w stanie zrobić prawdziwego coming outu. To zaskakujące, z jak wielką ignorancją spotyka się biseksualizm, podczas gdy to my tworzymy największą część społeczności LGBT. Statystyki pokazują, że w Stanach Zjednoczonych 2/3 kobiet i 1/3 mężczyzn ze środowisk LGBT to osoby biseksualne… Wciąż borykamy się z brakiem zrozumienia i akceptacji i to nas boli.

Zdolność zauroczenia się kimś o odmiennej płci prowadzi ludzi do przeświadczenia, że biseksualiści nie są wystarczająco „queer", by być częścią środowiska LGBT. Co więcej, jeśli biseksualiści są w związku z kimś o innej płci, wygląda to na tradycyjną, heteroseksualną relację. Jednak, mówienie, że mają rodzaj „przywileju hetero" jest niewłaściwe — przejście nie jest przywilejem. Ten „przywilej" sprawia, że stają się niewidoczni.

Innym problemem biseksualistów jest to, że stawiamy czoła spekulacjom dotyczącym naszej tożsamości zarówno ze strony gejowskiej, jak i heteroseksualnej społeczności. Środowiska gejowsko-lesbijskie nie kryją się z uprzedzeniami (jeżeli nie z czymś więcej) do biseksualistów. Biseksualizm komplikuje narrację, uważającą seksualność albo za gejowską albo heteroseksualną, ponieważ biseksualista może być romantycznie i seksualnie zauroczony mężczyznami, kobietami i wszystkimi pomiędzy. Pomysł, że biseksualizm jest etapem, został zakorzeniony w tej zero-jedynkowej narracji.

Te same błędne mniemania nie są obce biseksualistom w relacjach z pracownikami opieki medycznej. Wiele z tych różnic bierze się z podejścia lekarzy do naszej seksualności. Ostatnie badania przeprowadzone przez Equality Network w Wielkiej Brytanii pokazały, że prawie połowa biseksualistów zmaga się z nieprzychylnymi komentarzami podczas korzystania z usług medycznych. Podobny rezultat przyniosło badanie w Stanach Zjednoczonych.

Ludzie, w tym lekarze, wierzący, że biseksualizm jest etapem, po prostu nie wezmą na poważnie naszych kwestii zdrowotnych. Biseksualistki zmagają się z wysokim odsetkiem przemocy domowej, natomiast biseksualiści z chorobami przenoszonymi drogą płciową. Biseksualiści częściej nadużywają środków odurzających i mają szereg problemów ze zdrowiem psychicznym. Najwyraźniej, powszechne uznanie biseksualizmu i nauka o nim są niebywale ważne.
Błąd określający biseksualizm jako „etap" to codzienne doświadczenie biseksualistów. Wymazuje moje istnienie oraz istnienia milionów ludzi bi, czyniąc nas niewidoczną mniejszością.

Moja seksualność jest prawidłowa, a utrwalanie tych błędnych przesądów to coś więcej niż tylko obraza. To krzywda zadawana w każdy możliwy sposób.

Kredyty


Tekst: Eliel Cruz
Zdjęcie: Mary

Tagged:
Seks
bi
spoleczenstwo
seksualnosc
Biseksualizm