moja edukacja kinderdziwki

Mish Way z punkowej kapeli White Lung opowiada, w jaki sposób styl na kinderdziwkę ukształtował jej poglądy feministyczne i dlaczego to ma większe znaczenie teraz niż kiedykolwiek indziej.

tekst i-D Staff
|
21 Lipiec 2015, 3:51pm

Przebudzenia doznałam jakoś w 2000 roku, gdy miałam 16-17 lat. Zakumplowałam się z jedyną feministką-punkówą w całym liceum, a ona zmieniła moje spojrzenie na muzykę. Zabierała mnie na koncerty własnej kapeli. Nagrywała mi składanki ze wszystkim od Billy'ego Joela do Misfitsów. Ona rozpoczęła moją edukację muzyczną. Dodatkowo to ona była osobą, która zapoznała mnie z artystyczno-estetycznym konceptem „kinderdziwki" [ang. kinderwhore - słodkie sukienki i rozmazany makijaż]. Pionierkami stylu były grunge'ówy Courtney Love i Kat Bjelland na początku lat 90. Teraz właśnie look osiągnął szczyt popularności.

Niestety, moje przebudzenie nastąpiło w bardzo smutnych czasach dla muzyki popularnej. W Vancouverze królował Slipknot, Papa Roach, Linkin Park, Korn i System of a Down. Zarazem mięśniaki, jak i lamusy słuchały wtedy rap-rocka. Radio zalało Simple Plan, Good Charlotte i Blink 182, niczym wymiociny. Z kolei po drugiej stronie mocy muzyka pop skierowała się totalnie w stylu estetyki różu i gumy do żucia. Słodkie dziewczynki pokroju Britney świeciły sztuczną opalenizną i miseczkami rozmiaru B (przynajmniej było TLC...) Muza była do dupy. Styl był do dupy. Wszystko było do dupy. Dlatego też, jak każdy szanujący się fan muzyki, nauczyłam się wstecz - wertując magazyny, oglądając koncerty i słuchając kaset grunge'owych zespołów, które niestety zdążyły mi umknąć, bo byłam na nie wówczas za młoda.

Oszalałam na punkcie kobiet z gitarami w latach 90.: Bikini Kill, Hole, L7, Slant 6, Smut, Lunachicks, Helium, Lush i The Breeders. Moimi ulubienicami były jednak dziewczyny z Hole i Babes in Toyland: głośne, dzikie, silne i niewątpliwie bardzo kobiece. No cóż, miałam wtedy 16 lat.

Courtney Love i Kat Bjelland z Babes in Toyland poznały się we wczesnych latach 80. w Portland i dzieliły razem mieszkanie, a także popołudnia przy herbatce przyprószonej speedem. Próbowały razem założyć kapelę o nazwie Sugar Baby Doll (razem z Jennifer Finch, która potem dołączyła do L7), ale za bardzo się wszystkie kłóciły, w wyniku czego każda założyła własny zespół i poszła w swoją stronę. Love i Bjelland były swoimi wzajemnymi sobowtórami, bo doszły do sławy w latach 90. - tlenione blond włosy, duża ilość rozmazanej, czerwonej szminki i bardzo jasny podkład na twarzy, w formie grubej tapety. Ich look wkrótce doczekał się własnej nazwy - „kinderwhore" [kinderdziwka], dzięki entuzjaście grunge'u i dziennikarzowi magazynu Melody Maker - Everettovi True.

Styl na kinderdziwkę, moim skromnym zdaniem, był paradoksalnie oznaką geniuszu. Był perwersyjną i sexy wersją typowej słodkiej dziewczynki w mini spódniczce i czerwonej szmince. Banda kinderdziwek wyglądała jak niesamowicie kobiece wiktoriańskie lalki wraz z (wg artykułu Vanity Fair o Courtney Love z 1993 roku): „albo podartymi kieckami à la lata 30. albo o rozmiar za małymi, obcisłymi welwetowymi sukienkami w stylu lat 60.", a do tego podkolanówki, słodkie buciki, tona make-upu i hektolitry utleniacza na włosach. Jednak gdy pojawiały się na scenie albo przed kamerą, Love i Bjelland prezentowały się dumnie, całe wyprostowane i pewne siebie. Swoimi gitarami rzucały jak bronią, a feministyczne teksty materializowały darciem się. Te kobiety kwestionowały kulturowe pojęcie kobiecego piękna poprzez swój ubiór i sceniczne zachowanie. Cała ta mieszanina cycków, koronki i szminek miała swój wyższy, przemyślany cel.

Zjawisko kinderdziwki stanowiło mocny, feministyczny przekaz. Chodziło o dużo więcej niż tylko mini welwetowe sukienki, podarte rajstopy i sztucznie stworzoną przez media łatkę. Chodziło przede wszystkim o bazowanie na estetyce dobrej dziewczynki i pompowanie jej do groteskowych rozmiarów, tym samym ją podważając i niwelując wszelkie kompleksy. Chodziło o odzyskanie siły i mocny przekaz: „Chcesz kobiecego seksu? Bardzo proszę! Bierz! Nawet sobie z tym nie poradzisz". Chodziło o władzę.

Look niechlujnej dziewczyny miał swój początek w Seattle i Portland, a następnie zaraził większość amerykańskich przedmieść, a także wszystkie licea. Styl był wysoce przystępny: spinki do włosów, które nosiła Courtney, można było kupić w każdej drogerii. Dla nastolatki przejawiającej podobny rodzaj gniewu, kobiecości i punk rocka co ja, styl kinderdziwki był najłatwiejszy i najtańszy do naśladowania. W liceum kradłam bieliznę mojej mamie i parowałam ją z luźnymi kardiganami. Uwielbiałam brzoskwiniowe mini sukienki, małe czarne i słodkie buciki.

Gdy Hole i Babes in Toyland zyskały sławę na polu punkrocka, a fanki z całego świata kopiowały ich styl, feministyczny przekaz przerodził się w mainstreamowy trend. Magazyny robiły editoriale oparte na stylu kinderdziwki, a świat wielkiej mody zaanektował go na wybiegi. Najsłynniejszym przykładem jest grunge'owa kolekcja Marca Jacobsa dla Perry Ellis - na wybiegu pokazały się Naomi Campbell, Kate Moss i Christy Turlington, a w tle leciał hit L7 Pretend That We're Dead. To okazało się klapą. Dlaczego bogacze mieliby płacić za coś, co można znaleźć na każdej wyprzedaży?

Lata 90. powróciły w wielkim stylu, zarówno pod względem muzycznym, jak i modowym, a wraz z nimi powrócił styl na kinderdziwkę. Kapele, które kochałam, takie jak L7, Babes in Toyland czy Veruca Salt wyruszały w trasę, wraz z całym ekwipunkiem właściwym każdej kinderdziwce, a świat mody po raz kolejny zaczął się nim inspirować. Styl żyje do dziś, ba, ma się świetnie. Spójrzcie na Miley Cyrus i jej śmiałą wersję riot grrrl. Kinderdziwka została wskrzeszona dla nowych pokoleń kobiet. Wprawdzie w oczy rzuca się najpierw czerwona szminka, mini sukienki i rozczapierzone włosy, ale prawdziwe przesłanie polega na wywracaniu stereotypów do góry nogami, na seksualności i sile. Trzeba tylko przekopać się przez grubą warstwę podkładu i bele koronek, aby je znaleźć. 

Zobacz też: Pogadajmy o Courtney Love.

Kredyty


Tekst: Mish Way
Tłumaczenie: Zuza Bień
Zdjęcie: Alan Levenson/kolekcja zdjęć The LIFE/Getty Images

Tagged:
grunge
courtney love
muzyka
Μόδα
kinderwhore