viralowy król #heelconcept wyjaśnia wszystko

Podczas gdy zrobione własnoręcznie “buty” wciąż zasypują nasz Instagram, pytamy twórcę zdjęć skąd wzięła się nagła potrzeba zastąpienia szpilek mięsem, marmurem albo kotkami?

tekst Alice Newell-Hanson
|
10 Luty 2015, 7:00pm

Zdjęcie od @thesecolours

Pod koniec grudnia użytkownik Instagrama @m.sty opublikował zdjęcie stopy opartej na statuetce z brązu, które oznaczył #heelconcept. Życie w internecie toczyło się dalej, ale siedem tygodni później pojawiło się 616 podobnych zdjęć i liczba wciąż rosła. Ostatnio mogliście zauważyć dziwaczne obrazki czyichś stóp opartych o Furby'ego, kawał mięsa, kłębek włosów, ołówek, koturnę zrobioną z pizzy, czy (najczęściej używaną) emotikonkę buta. Ten hashtag jest całym katalogiem pomysłów na nowe i nieprawdopodobne artbuty. Ale co to wszystko oznacza? Zadzwoniliśmy do Misty Pollen aka @m.sty, żeby się dowiedzieć...

No więc, jak to jest być viralowym królem?
Nawet spoko, wiesz?

Jest już ponad 600 takich postów, czy wydaje się to dla ciebie szalone?
Chyba tak. To jest wciąż coś co lubię robić dla siebie - moje zdjęcia najbardziej mi się podobają.

Zdjęcie od @hor.hay

Co robisz, kiedy nie robisz zdjęć stopom?
Jestem artystą i projektantem tkanin. Ostatnio współpracowałem z marką Rare Candy z Melbourne i mamy wystawę w San Francisco i Berlinie. W tym miesiącu będę również kręcił odcinek do programu telewizyjnego.

Jaki był bodziec, który popchnął cię do stworzenia pierwszego „buta"?
Robiłem mnóstwo autoportretów. W przeszłości tworzyłem również mnóstwo rzeźb, które zawsze były częścią mojego życia. Do pierwszego zdjęcia użyłem rzeźby z brązu, którą sam zrobiłem. Miała odpowiednie proporcje, żeby na nią nadepnąć.

Ktoś umieścił komentarz pod zdjęciem „koturna klasy robotniczej". Czy #heelconcept ma jakąś demoktatyczną misję?
Cóż, to niewątpliwie jest ograniczone dostępem do technologii i Instagrama. W moich pracach często tworzę rzeczy od podstaw. Eksperymentowałem z barwnikami do roślin i makramą. Naprawiam mnóstwo używanych ubrań, wciągnąłem się w cerowanie. Wolę odnawiać rzeczy, które już istnieją. #heelconcept jest sprzeczne tym przekonaniom: wiąże się z przedmiotami, z których robimy coś nowego, ale też tworzy dystans od tego skąd te rzeczy pochodzą, używając technologii, która łapie chwilę. To jest praca w czymś, co po chwili znika.

Zdjęcie od @puffy_vest

Co było najbardziej interesujące kiedy patrzyłeś, jak zdjcia się rozprzestrzeniają?
Uwielbiam marzyć o tych, które sam bym nosił.

Które należą do twoich ulubionych?
Mój ulubiony „but" to ten z kiełkującym ziemniakiem. Stworzyła go moja koleżanka, Caley Feeney aka @puffy_vest. I jeszcze ten ze skarpetką i łańcuchem z agrafek, który tworzy obcas, to trochę inna koncepcja od mojej oryginalnej, żeby znaleźć przedmiot, na którym można stanąć. Przyjmujemy realia, które tworzy obraz. Uwielbiam tę prostotę.

Jakbyś wytłumaczył #heelconcept swoim rodzicom?
Na pewno występuje tu element trudny do zrozumienia dla ludzi, którzy nie rozumieją, co to znaczy żyć „online". Kiedy mówię mojej babci o tym, co robiłem z ludźmi, których poznałem przez internet (co jest ogromną częścią mojej aktywności zawodowej), zawsze reaguje w ten sam sposób - „Uważaj! Ludzie w internecie to dziwaki!" Ona nie wychowała się w czasach kiedy ludzie większość czasu spędzają online. Ja urodziłem się w 1989 roku, więc zawsze miałem dostęp do internetu. Używałem messengera AOL od kiedy miałem 12 lat!

Nazwałbyś #heelconcept internetową sztuką? Albo modą?
Cieszę się na myśl o byciu projektantem butów. Chociaż to trochę tak jakby "but", który zaprojektowałem był hashtagiem. To coś zupełnie niematerialnego, to formuła, która w innym kontekście nie byłaby uznana za but. Myślę więc, że to ma sens, jako moda, która ma wiele wspólnego ze stylizacją i iluzją.

Zdjęcie od @mandy_roos

Zdjęcie od @waverly.nyc

Zdjęcie od @neo.minimal

Zdjęcie od @jonathanvelardi

Zdjęcie od @martaplaton

Zdjęcie od @cannesfilthfestival

Kredyty


Tekst Alice Newell-Hanson