rick owens, louis vuitton i dries van noten na paryskim fashion weeku

Podczas pokazów na wiosnę/lato 2018 projektanci zaprezentowali zaskakująco proste kolekcje – nawet awangarda Ricka Owensa stała się bardziej przystępna.

|
23 Czerwiec 2017, 4:10pm

Artykuł pierwotnie ukazał się w brytyjskim wydaniu i-D.

Ostatnio w świecie mody często wynosi się na piedestał różne rzeczy. „Wyniósł na piedestał podstawy garderoby", „wyniesienie na piedestał przeciętności", „oni naprawdę wynieśli na piedestał ten biały T-shirt". Streetwear obecnie wypuszcza się masowo w edycjach limitowanych. Chociaż nobilitacja tego co zwyczajne wydaje się awangardowa, czy faktycznie tak bardzo to uwzniośla? Moda to świat fantazji i nieważne jak bardzo ją podziwiasz, trudno uwierzyć, że biały T-shirt wywołuje u kogokolwiek mokre sny. Z proroczym rozmachem Rick Owens zamienił swoje protesty z przeszłości w najbardziej marzycielskie widowisko w czwartkowe popołudnie w Paryżu, wynosząc modę bardzo wysoko - dosłownie. Postawił na monumentalnym dziedzińcu Palais de Tokyo szkielety rusztowań i pozwolił swoim kreacjom z kolekcji wiosna/lato 2018 przypominającym couture schodzić z dachu budynku (jego ulubionego we francuskiej stolicy) po robiącym wrażeniu wybiegu koło fontanny. 

Rick Owens wiosna/lato 2018

„I need a freak" domagał się poprzez piosenkę zespołu Sexual Harassment puszczaną podczas pokazu. „W piosence słyszymy, że 'W czasach nienawiści i cierpienia potrzebujemy lekarstwa. Potrzebujemy dziwaka'. Dziwak to dla mnie ktoś wyjątkowy i wspaniały, niezwykły", powiedział Owens po pokazie. Na warsztat wziął typowe ubrania galowe i wyniósł je na wspaniałe wyżyny ekstrawaganckiej monarchiczności, jedwabiu i marszczeń. Sztywne i majestatyczne materiały lśniły dumnie w paryskim upale. „Zauważyłem, że przeciętność na świecie jest ubóstwiana i gloryfikowana. Ja odnoszę się do tego tak: Ja potrzebuję freaków. Chcę być zaskakiwany. Chcę widzieć wysiłek. Chcę, by rzeczy były niespotykane I niebanalne", mówi Owens. „Podziwianie prozaiczności I konwencjonalności może być zabawne, lecz to nie dla mnie. Jest to nacechowane pejoratywnie. To trochę zadzieranie nosa".

Rick Owens wiosna/lato 2018

Nie trzeba szukać wśród wielu pokazów z tego sezonu, by zobaczyć do czego odnosi się Rick. Zamieszanie wokół normcore'u, które panuje w świecie mody od kilku lat, jest tak oszałamiające, że ludzie wpadają w zachwyt nad kolekcjami, które zasadniczo są luksusowe, lecz wyglądają jak przeciętne ubrania. Od razu na myśl przychodzi baśń Hansa Christiana Andersena - „Nowe szaty króla", opowiadająca władcy tak pretensjonalnym, że ostatecznie paradował w końcu na ulicy nago. I chociaż streetwear jest nadal pożądany, w modzie chodzi o projektowanie, a nie tylko o zarzucenie pary dżinsów, białej koszulki i kurtki Members Only. „Ubrania aspirują do czegoś lepszego, a podnoszenie poprzeczki wyżej sprawia, że to bardziej bohaterskie. Nie mówię, że moje ciuchy na to zasługują, ale według mnie jest to dobry powód, by zjednoczyć się jako społeczność, by przeżywać chwile pełne aspiracji i właśnie po to są pokazy mody. To właśnie próbuje robić. Coś pozytywnego", dodaje Owens. 

Rick Owens wiosna/lato 2018

Podczas poprzednich pokazów na jego wybiegach można było zobaczyć ludzi zwisających z innych jak plecaki, wyrzeźbione dzieła sztuki wałęsające się po wybiegach jako jedyny w swoim rodzaju kontrast do przeciętności. Ta kolekcja była inna: ubrania można było łatwo założyć, pojawiła się nawet kolekcja letnia, co było dużym zaskoczeniem wśród płaszczy i kurtek, które często widzieliśmy podczas tego sezonu wiosna/lato. I przez tę przemianę Owens zaoferował modzie coś konkretnego. Mianowicie bardziej wytworny sposób ubierania, gdzie rzemieślnicza moc, serce, dusza i myśl przeszyła każdą część garderoby. Ta koncepcja jest odległa od uwznioślania podstw garderoby o całe lata świetlne. To, proszę państwa, jest Wersal! Bardziej cywilizowana wersja prawdziwego świata.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Rick Owens wiosna/lato 2018

„Kiedy myślałem o cywilizacji, pomyślałem o męskich marynarkach i o tym, że nie chcę już nigdy więcej założyć bomberki", rozmyśla Owens. „Chcę założyć coś bardziej ułożonego i formalnego, by zrównoważyć niechlujny chaos, którego doświadczamy. Jeśli moje ciuchy są pewnego rodzaju odpowiedzią na to, to jest to formalność. Gdy nosisz marynarkę, jesteś naprawdę grzeczny i nie widzę, żeby było to teraz jakoś podkreślane". Jego pokaz nie był największym wydarzeniem tego sezonu. Było to największe wydarzenie wszech czasów. Poprzez swoje pełne szacunku i empatii podejście (i przede wszystkim przyzwoitość) Rick Owens (który w zeszłym miesiącu odebrał nagrodę CFDA za dorobek życiowy) z ikony modowej stał się kulturowym mesjaszem. 

Rick Owens wiosna/lato 2018

Siedząc w budynku Palais de Tokyo i patrząc w górę na schodzących prawie z nieba modeli i modelki w królewskich kreacjach niektórzy z nas mogli zdecydowanie poczuć się ocaleni przed normalnością. I jak przypomina nam Owens, nawiązując znowu do swojej piosenki z pokazu: „Lubię trochę prowokacji. Możesz być jednocześnie grzeczny i wstrętny!". Wyjątkowość krążyła po głowie również Kimowi Jonesowi z Louis Vuitton. „Ktoś dał mi książkę 'Atlas of Remote Islands: Fifty Islands I Have Not Visited and Never Will' (Atlas odległych wysp: 50 wysp, których nie odwiedziłem i nigdy nie odwiedzę). Dotarło do mnie, że już odwiedziłem je wszystkie", tak rozpoczyna się opis jego pokazu. W kolekcji zostały zmieszane elementy ubioru zaczerpnięte ze sportów ekstremalnych uprawianych na wyspach, takie jak legginsy do nurkowania i płaszcze do wędrówek pieszych z tandetnymi hawajskimi, koszulami. Przez takie zestawienie Jones zabrał publiczność gdzieś bardzo daleko, w miejsce mniej znane i odległe od naszego nudnego miejsca zamieszkania. Do całkiem innej cywilizacji.

Louis Vuitton wiosna/lato 2018

Był to pokaz dla ludzi spragnionych mody, prezentujący ubrania dla społeczeństwa przesiąkniętego mediami społecznościowymi, którzy szukają czegoś nietuzinkowego i pożądanego. Można było bez problemu wskazać te główne elementy kolekcji, podążając wzrokiem za paradującymi bez końca modelami: koszula hawajska LV, legginsy do nurkowania LV i bucket hat LV. Istna moda w proszku - wystarczy dodać wody. Nawodnienie było oczywiście jednym z ważniejszych tematów w Paryżu, gdzie zanotowano rekordowe temperatury (37° Celsjusza). Projektanci musieli dodatkowo zadbać o gości. Rick Owens rozdawał czarne kapelusze i wachlarze. Natomiast Dries Van Noten zaopatrzył widownię w mini wachlarze i wózki pełne lodowatych drinków. 

Louis Vuitton wiosna/lato 2018

Były też wózki z przekąskami, które miały pasować do prozaicznego, biurowego motywu przewodniego. By wpasować się w klimat, pokaz odbył się w okolicy wieżowca, który był kiedyś siedzibą francuskiego dziennika Liberation. O ile stylizacja na biznesmena jest powtarzającym się motywem przewodnim w tym sezonie mody męskiej, to wizja Van Notena była bardziej ekscentryczna niż korporacyjna. Powiedział, że chciał wprowadzić elementy optymistyczne, co można łatwo dostrzec, patrząc na ciepłe kolory charakteryzujące jego skądinąd stonowaną i prostą kolekcję. To nowość od Driesa Van Notena, którego kolekcje zazwyczaj są pełne przepychu. I choć zaprezentował kwieciste nadruki i wzory, których spodziewaliśmy się po projektancie, kontynuował spokojniejszą wizję z zeszłego sezonu, przez co jego kolekcja była mocna w swojej prostocie. 

Dries Van Noten wiosna/lato 2018

„Chciałem zobaczyć, jak daleko mogę przesunąć granicę w kolorach dla mężczyzn, lecz nie chciałem iść w kierunku jasnych kolorów. Chciałem użyć kolorów terakoty, curry oraz bladego żółtego i zestawić je razem w atrakcyjny sposób. By spodobały się nawet osobom uzależnionym od granatu, do których należę", zażartował projektant. Wszystko kręciło się wokół kształtów - „bardzo prostych" - uformowanych przez kombinacje kolorystyczne, które zapewniły im płynność. „To tylko ubrania", wyjaśnił. „Płaszcze, kurtki, koszule, spodnie. Nic niespodziewanego". Czy ta przeciętność to nowa droga, którą pójdzie Van Noten? „Nie jest to przeciętność, jednak kiedy chcesz ubrać się kolorowo, musisz wybrać zwyczajne ciuchy, bo inaczej będzie wszystkiego za dużo".

Dries Van Noten wiosna/lato 2018

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Anders Christian Madsen 
Zdjęcia: Mitchell Sams