Reklama

ralph lauren rezygnuje z funkcji dyrektora generalnego swojej marki

Przeczytaj, komu Ralph Lauren powierzył swoją funkcję po prawie 50 latach od założenia swojej kultowej marki.

tekst Charlotte Gush
|
01 Październik 2015, 10:47am

Gigant mody z metką „made in the USA", Ralph Lauren ogłosił swoją rezygnację z funkcji dyrektora generalnego marki nazwanej jego imieniem, przekazując stery dyrektorowi marki Old Navy - Stefanowi Larssonowi. Lauren założył ikoniczną, luksusową markę prawie 50 lat temu i od tego czasu był jedyną osobą piastującą tę funkcję. Mimo że pozostanie on przewodniczącym zarządu oraz szefem działu kreatywnego, Lauren postawił sprawy jasno - przestanie przychodzić do pracy w dawnym trybie w ciągu dwóch dni.

Najwyraźniej Ralph Lauren mocno wierzy w swojego odrobinę niespodziewanego zamiennika nie mającego doświadczenia w pracy dla marek luksusowych, ale znanego z dokonywania cudów dla marki Old Navy, (będącej częścią Gapa), a wcześniej dla H&M. „Stefan wniesie coś nowego", powiedział Lauren portalowi WWD. „Ma wrażliwość projektanta, a zarazem umiejętności planowania biznesowego i rozwoju firm. To bardzo rzadkie w modzie, zazwyczaj ludzie nie łączą obu tych zdolności", tłumaczy.

Jednak Lauren miał też pewne wątpliwości - nieco niepokoiło go doświadczenie Stefana „Dlaczego miałbym szukać kogoś takiego? Budujemy przecież markę luksusową", jednak dodaje, że „prowadził rozmowy rekrutacyjne z wieloma osobami, które pracowały w branży luksusowej, ale tylko w Stefanie odnalazłem coś, co kazało mi powiedzieć mu 'Możesz być moim nowym dyrektorem generalnym', dalej tłumaczy: „Jest niezwykły jako człowiek - umie zarówno umacniać pozycję na rynku i sprawiać, że firma rośnie w siłę, a jednocześnie jest wrażliwy na ludzkie uczucia".

Larsson także pochlebnie wypowiada się o Laurenie, którego notabene nazywa „najbardziej ikonicznym amerykańskim projektantem", mówi też, że mistrz miał wpływ na jego ukształtowanie. „Myślę, że po minucie od zaczęcia kolacji zaczęliśmy opowiadać o swoich marzeniach. Ralph do tej pory wcielił w życie mnóstwo z nich, a teraz siedzi i opowiada o rozwoju firmy, ale też o zmianach pokoleniowych i różnych historiach. Byłem tym bardzo poruszony", mówi Larsson.

Kredyty


Zdjęcie: Arnaldo Anaya-Lucca via Wikimedia