nasi ulubieni muzycy opowiadają o 2016 roku

Poprosiliśmy artystów, od All Saints po Wretch 32, żeby opowiedzieli o swoich najlepszych i najgorszych chwilach: od „Stranger Things” po „Legion Samobójców”, od Bowiego po Brexit.

tekst i-D Staff
|
29 Grudzień 2016, 5:07pm

Shazney Lewis z All Saints

Kawałek roku:

„24k Magic" autorstwa Bruno Marsa.

Książka roku:

„Zanim się pojawiłeś" autorstwa Jojo Moyes.

Film roku:

„Księga Dżungli".

Osoba roku:

Moja mama.

Serial roku:

„Narcos".

Wydarzenie roku:

Szok po Brexicie i zwycięstwie Trumpa.

Prywatne wydarzenie roku:

Nasze All Saints na koncercie w Brixton Academy.

Nadzieje na 2017 rok:

Pokój, zdrowie i szczęście na Ziemi.

Craig David

Kawałek roku:

„7 Years" autorstwa Lukasa Grahama

Książka roku:

„Living In The Light" autorstwa Shakti Gawain.

Film roku:

„Pasażerowie".

Osoba roku:

Jennifer Lawrence.

Serial roku:

„Match of the Day".

Wydarzenie roku:

Wygrana Mercury Prize przez Skeptę.

Prywatne wydarzenie roku:

Ogłoszenie trasy koncertowej na 2017 rok.

Nadzieje na 2017 rok:

Wszyscy będziemy potrafili kochać trochę bardziej.

Lady Leshurr

Kawałek roku:

„Whippin Excursion" Giggsa. Jego flow jest niesamowite.

Książka roku:

Skucha! Nie miałam okazji przeczytać żadnej książki w tym roku.

Film roku:

„Legion Samobójców". Nie spodziewałam się, że tak będzie, ale od razu mnie wciągnął.

Osoba roku:

Oczywiście Lady Leshurr!

Serial roku:

„RuPaul's Drag Race", uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam!

Wydarzenie roku:

Zdobycie nagrody MOBO przeze mnie, od jakiegoś czasu było to moim celem.

Prywatne wydarzenie roku:

Zdobycie milionów wyświetleń na YouTube.

Nadzieje na 2017 rok:

Wystąpić na ceremonii Brit Award albo zdobyć tam statuetkę.

Jojo

Kawałek roku:

„Come Down" Andersona .Paaka. Jedna z moich ulubionych dających kopa piosenek z 2016 roku. Sprawia, że myślę o swojej życiowej drodze i o tym, jak bardzo ekscytujące jest utrzymywanie się z tego, co kocham.

Książka roku:

„Big Magic" autorstwa Elizabeth Gilbert. Wszyscy jesteśmy kreatywnymi istotami już od urodzenia. Ta książka daje wszystkim pozwolenie na prowadzenie życia pełnego sztuki.

Film roku:

„Nowy początek". Jeden z najbardziej zmuszających do myślenia filmów o cywilizacji pozaziemskiej, jaki widziałam. Uroniłam parę łez w kinie.

Człowiek roku:

Michelle Obama. „Kiedy oni kopią pod nami dołki, my wzbijamy się do góry". Urocza, inspirująca, kobieta legenda.

Serial roku:

„Westworld" na HBO. Szalona akcja!!! Co niedzielę trzymało mnie przyklejoną do ekranu, siedziałam jak na szpilkach.

Wydarzenie roku:

Ostatnio, gdy ludzie wygrali i zatrzymano budowę rurociągu w rezerwacie Indian Standing Rock . W końcu chociaż jakaś namiastka sprawiedliwości spotkała rdzennych mieszkańców naszego kraju.

Prywatne wydarzenie roku:

Pierwszym wydarzeniem było wydanie mojego pierwszego oficjalnego albumu od 10 lat! Muszę jednak wspomnieć też o dwóch niesamowitych osobach. To Smokey Robinson, któremu mogłam zaśpiewać jego piosenki w ramach hołdu, patrząc mu w oczy, a także trzymanie Chaki Khan za rękę po tym, jak dołączyłam do niej na scenie, kiedy śpiewała „I'm Every Woman". Prawdziwe legendy!

Nadzieje na 2017 rok:

Podążanie do przodu, konstruktywne dyskusje, zrozumienie i zabójcza miłość.

Wretch 32

Kawałek roku:

„Dun Talking" autorstwa Kojo Funds i Abra Cadabra.

Książka roku:

„Mama Can't Raise No Man" autorstwa Robyna Travisa.

Film roku:

„Deadpool".

Osoba roku:

John Boyega miał serio dobry rok!

Serial roku:

Dla mnie „Eastenders".

Wydarzenie roku:

Skepta zdobywający nagrodę Mercury to ważne wydarzenie dla kultury.

Prywatne wydarzenie roku:

Wykonanie mojej piosenki „I.O.U" podczas koncertu Growing Over Life, po raz pierwszy przed moją mamą i siostrą. To było najważniejsze wydarzenie, bo piosenka opowiada o nich.

Nadzieje na 2017 rok:

Dotrzeć do większej ilości uszu ze swoją muzyką.

Tulisa

Kawałek roku:

„Don't Give Up On Love" autorstwa Blinkie.

Książka roku:

Czytałam o historii Sumerów i bardzo mi się spodobało. Zatem „Dwunasta Planeta" autorstwa Zecharia Stichina.

Film roku:

„Bogowie Egiptu".

Osoba roku:

Leonardo DiCaprio, po tym jak obejrzałam film dokumentalny „Czy czeka nas koniec?"

Serial roku:

„The Walking Dead" po całości. Nigdy nie byłam wielką fanką seriali aż do teraz. Mam obsesję na tym punkcie. Jedna z najlepiej napisanych i zagranych rzeczy, jakie widziałam kiedykolwiek.

Wydarzenie roku:

Przetrwanie ośmiu dni na koktajlach z owoców i warzyw!

Prywatne wydarzenie roku:

Pozostawienie kilku wymagających i ciężkich lat za sobą.

Nadzieje na 2017 rok:

Mam nadzieję, że w akcję zostaną wcielone jakieś długofalowe plany! No i oczywiście pokój i miłość.

The Staves

Kawałek roku:

„The Magician" autorstwa Andiego Shaufa. Cały album nazywa się „The Party" i jest absolutnie rozkoszny. Muzyka brzmi łagodnie, ale również kompletnie i interesująco - nigdy nie podąża tą ścieżką, której się spodziewasz. Strunowe aranże wprawiają mnie we wspaniały trans. Warto też wspomnieć o takich artystach jak Rayland Baxter, Michael Kiwanuka, Bon Iver, Christof czy Amanda Bergman za to, że stworzyli nasze ulubione piosenki 2016 roku.

Książka roku:

„Nomad" autorstwa Alana Partridge'a. Liczy się słuchanie audiobooka na Audible? Byłyśmy też zafascynowane książką „I, Partridge: We Need To Talk About Alan", od kiedy tylko wyszła i też jest dobra. Bardzo zabawna. Polecamy słuchanie podczas długich podróży w vanie.

Film roku:

„Hunt for the Wilderpeople". Moim zdaniem jest przezabawna i sympatyczna w perfekcyjnie nieprzesadnym stylu. Dzieciak w tym filmie był genialny. Sprawia, że mam ochotę ponownie pojechać do Nowej Zelandii.

Serial roku:

„Stranger Things". Całość stylu retro lat osiemdziesiątych została zrealizowana z niesamowitą wprawą. Wszystkie skakałyśmy, krzyczałyśmy, a także pokochałyśmy muzykę i ogólnie jarałyśmy się na maksa. Ciągle opłakujemy Barb.

Osoba roku:

David Bowie. Smutek po jego śmierci doprowadził do zagłębienia się w jego dyskografii, co przemieniło się w celebrację jego życia. Opuścił nas tak szlachetny człowiek. Wyjątkowa postać świata celebrytów i każdej innej sfery, której był częścią. Bohater.

Wydarzenie roku:

Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych. Byłyśmy w Wisconsin, gdy oglądałyśmy w telewizji wieczór wyborczy, który przypominał okropny wypadek samochodowy. Wspólnie odczuwany smutek, rozpacz, złość, ból i niedowierzanie, wydawały się dotykać wszystkich. Musiałyśmy zagrać koncert następnego wieczoru i Camilla przyrównała na scenie Trumpa do Lorda Voldemorta. To jedyny raz kiedy widziałam ludzi wychodzących z naszego występu.

Prywatne wydarzenie roku:

Występ w Operze w Sydney z Bon Iver. To był nasz pierwszy raz w Australii i grałyśmy tam przez cztery noce. Cały zespół i ekipa są naprawdę inspirującymi ludźmi. To, jak postrzegają sztukę, muzykę, ludzi i świat jest piękne. Sprawia, że czuję się dobrze przebywając z nimi, zwłaszcza, gdy świeci słońce.

Nadzieje na 2017 rok:

Bycie Brytyjkami żyjącymi w Ameryce i nadzieja, że różnice między ludźmi w Wielkiej Brytanii, Europie i w Stanach będą malały. Nadzieja, że wiedza i zrozumienie wzrosną i że miłość wygra ze strachem.

Kano

Kawałek roku:

„Ain't The Same" autorstwa Mista.

Książka roku:

„This is Grime".

Film roku:

„Czy czeka nas koniec?"

Serial roku:

„Power".

Osoba roku:

Na pewno nie Donald Trump.

Wydarzenie roku:

Brexit. Nie w dobrym znaczeniu.

Prywatne wydarzenie roku:

Mój występ w Brixton Academy, na który bilety wyprzedały się w tydzień.

Nadzieje na 2017 rok:

Kolejny dobry rok dla brytyjskiej muzyki. Żeby fałszywi raperzy zniknęli na zawsze. Nowy kawałek The Streets. Albo dwa.

Tagged:
2016
LADY LESHURR
All Saints
craig david