nie ma nic złego w byciu babochłopem

Różnorodność i płynność płciowa nigdy nie była tak popularna, jak dziś, mimo to niektóre oblicza społeczności queer wciąż pozostają nieznane. Jednym z nich jest kobieca męskość, czyli temat, który do tej pory nie został szeroko omówiony, jednak dla...

tekst i-D Staff
|
14 Marzec 2016, 11:25am

Cześć Esther, co skłoniło cię do stworzenia tego zina?
Dostrzegłam w nim doskonały sposób na podzielenie się własnymi doświadczeniami wewnątrz australijskiego środowiska queer i przeciwstawienie ich ze środowiskiem międzynarodowym. Zauważyłam tutaj ogromną ilość homofobii, która miała związek z męskością wśród kobiet. Dużo czasu zajęło mi oswojenie się z faktem, że tak naprawdę był to wewnętrzny problem przedstawicieli tej społeczności, ale musiałam też przezwyciężyć żyjący we mnie wstyd. Przeżyłam to wszystko i pomyślałam, że na pewno jest wiele innych osób z podobnymi problemami. Tutaj chodziło uzyskanie rozgłosu, o społeczność, o możliwość ekspresji i umożliwienie innym swobodnego dostępu do informacji.

W notce wydawcy mówisz o tym, jak podróż po Stanach Zjednoczonych pomogła ci odnaleźć własną tożsamość, jednak gdy wróciłaś do Australii, zdziwił cię fakt, że ludzie tam, zarówno wewnątrz środowiska queer, jak i poza nim, są dużo mniej wrażliwi w stosunku do kobiet uważających się za mężczyzn. To bardzo dziwne, zwłaszcza że Australijczycy lubią uważać się za osoby otwarte na problemy związane z tożsamością płciową. Czy uważasz, że na tym polu Australia znajduję się w cieniu innych państw?
Wydaje mi się, że w sprawie homofobii jesteśmy bardzo progresywni jako społeczeństwo. Zaskoczyło mnie jednak to, i to wcale nie pozytywnie, że spotkałam się z tymi uprzedzeniami także ze strony własnego środowiska, czyli środowiska queer. Mam wrażenie, że zawsze będziemy pięć czy dziesięć lat za Stanami albo Wielką Brytanią, a ten temat zasługuję na największą uwagę.

Nie spodziewałam się takiej odpowiedzi, czy możesz powiedzieć mi więcej na temat doświadczeń związanych z innymi przedstawicielami środowiska queer?
Mam wrażenie, że to nie jest wyłącznie problem kobiecej męskości. Wewnątrz środowiska queer nieważne, czy jesteś za bardzo kobiecy, czy za mało - zawsze będziesz niewystarczająco queer, a więc nie w pełni zaakceptowany. Androgynia jest szanowana i bardzo dobrze, ale wraz z nią powinniśmy być otwarci także na osoby bardziej lub mniej męskie, mieć pogląd na szerokie spektrum osobowości.

Z jakimi mylnymi poglądami na temat kobiecej męskości chciałabyś skończyć?
Historia pokazuje męskość jako coś, co powinno być święte tylko dla facetów. Ludziom ciężko uwierzyć, że nie tylko mężczyźni mogą mieć jaja. Wiele osób brzydzi widok kobiety przypominającej i zachowującej się jak facet. Oni po prostu nie są przyzwyczajeni do widoku pięknych silnych kobiet. Nikt nigdy tego nie wychwalał.

Cześć represji w stosunku do kobiet wynika z tego, że oczekuję się od nich konkretnego wyglądu i zachowania. Tutaj chodzi o obalenie ról utożsamianych z daną płcią, a to wymaga czasu. Kluczem do sukcesu jest bycie zauważalnym, pokazanie ludzi, którzy żyją w ten sposób i są dzięki temu szczęśliwi. Osobiście to właśnie po obserwacji innych zaczęłam czuć się dobrze ze sobą i przestałam wstydzić się własnej męskości. Widoczność może zmienić wiele. Nie dostaniemy jej ze strony mainstreamowych mediów, więc musimy wziąć sprawy we własne ręce.

Skoro mowa o ogólnodostępnych mediach. Płynność płciowa jest tematem, który od kilku lat jest w nich coraz chętniej omawiany. Czy zauważyłaś bezpośredni wpływ tego na temat, o którym dzisiaj rozmawiamy?
Obecność w mediach pomaga i przyczynia się do zmian. Oczywiście, płynność płciowa jest zjawiskiem fenomenalnym, ale ludzie wciąż nie potrafią zrozumieć, za co się uważam albo pytają, czy przypadkiem nie jestem po prostu niezdecydowana.

To nie są rzeczy obraźliwe, ale potrafią zranić. To w gruncie rzeczy mówienie, że będąc kobietą nie masz prawa do męskości. Żeby być męską, musisz być genderową nonkonformistką. Poczyniliśmy gigantyczny krok do przodu, aczkolwiek chciałabym zobaczyć większą widoczność wśród innych indywiduów.

Czy twoim zdaniem kobieca męskość wrzucana jest do jednego worka z transseksualizmem i transgenderyzmem?
Zdecydowanie to zjawiska tak skomplikowane, że nie sposób ich całkowicie rozdzielić. Wiele kobiet mówi, że są lesbami, ale nie są kobiece - to są sprawy indywidualne. Marzę jednak o szerszym poruszeniu zjawiska męskości wśród kobiet. Jasne, to przede wszystkim ze względu na moje własne doświadczenia. Mam wrażenie, że przeszłam przez swojego rodzaju uczucie niezauważalności.

Bez jasnego punktu odniesienia łatwo jest pogubić się wewnątrz własnej tożsamości płciowej i seksualności, zwłaszcza w okresie dorastania. Musisz widzieć różne opcje, a każda z nich jest cenna. Ja po prostu staram się wykonywać swoją rolę.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Wendy Syfret
Zdjęcia: Georgia Smedley

Tagged:
spoleczenstwo
płeć