surrealistyczny świat kalena hollomona

Zobacz kolaże nie z tego świata.

tekst i-D Staff
|
04 Grudzień 2015, 4:20pm

Król kolażu Kalen Hollomon łączy w swoich pracach modę z banalną codziennością, w wyrafinowany sposób wyśmiewa ideały wykreowane przez społeczeństwo.

Na Instagramie prowadzi profil, który śledzi ponad 90.000 fanów i pokazuje na nim śmieszne przeróbki reklam domów mody albo wycinanki z tektury idealnie wpasowane w sytuacje z prawdziwego życia. 

Kiedy i jak zaczęła się twoja przygoda z kolażem?
Robię kolaże od kiedy byłem bardzo młody. Od zawsze interesowało mnie, jak zmienia się zdjęcie w zależności od tego, z czym je zestawimy. Zacząłem bawić się tymi relacjami.

Kiedy zacząłeś używać modowych obrazów?
W modowym obrazowaniu często chodzi o przedstawienie zupełnie nierealistycznej wizji kobiecości, która wg mnie, dobrze łączy się z bardziej męskimi i przyziemnymi obrazami, takimi jak te, które przedstawiają sport czy „prawdziwych" ludzi.

Czy według ciebie, nie jest to naśmiewanie się z mody?
Odrobinę, ale kiedy wykorzystuję coś związanego z modą, to nie opowiadam o modzie, tylko o czymś innym. Bardziej chodzi mi o wyśmianie poglądu odbiorcy — tego, jak widzi świat i samego siebie.

Jaki przekaz ma użycie obrazów wyrwanych z kontekstu?
Mam nadzieję, że przynajmniej jeden przekaz jest czytelny: jeżeli wykorzystuje jakiś obraz to wyłącznie dlatego, że w jakimś sensie on do mnie przemawia. Używam go, bo lubię i szanuję oryginał i jego znaczenie.

Czy twoja miłość do Instagrama miesza się z nienawiścią?
Myślę, że tak. Jako platforma społecznościowa, Instagram umożliwił mi dzielenie się swoimi pracami, ale nienawidzę tego, że marnuję czas, przeglądając najnudniejsze zdjęcia ze świata.

W którymś momencie uznałeś, że przekroczyłeś granicę?
Nie sądzę, że coś takiego jak „granica" istnieje. Jeżeli coś mi się podoba, to po prostu to robię.

Czy ktoś się skarżył na twoją sztukę?
Nie pamiętam takich przypadków, ale jeżeli takie były to wymazałem je z pamięci.

Z kim chciałbyś współpracować?
Chciałbym sfotografować kolekcję Gucciego, ale zamiast na modelki, ubrania założyłbym na lekarzy z izby przyjęć i zrobił im zdjęcia podczas pracy. Albo ubrałbym w nie robotników budujących drogi w Nowym Jorku. Fotografowałbym ich aż do momentu, w którym ubrania ociekałyby błotem i zamieniały się w strzępy.

Co przyniesie Kalenowi Hollomonowi przyszłość?
Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. 

kalenhollomon.com

Przeczytaj też: 
Sylve Colless sfotografuje twoją psychikę
Klubowy Nowy Jork
Fotografując dziwaczne piękno osiedli komunalnych

Tagged:
Wywiady
sztuka
Kultura
Kalen Hollomon