Reklama

raf simons o mediach społecznościowych i selfie

„W ten sposób można wiele przegapić”.

tekst Hannah Butterworth
|
12 Kwiecień 2016, 2:55pm

Foto: Willy Vanderperre

W zeszłym roku Raf Simons zrezygnował z roli dyrektora kreatywnego Diora. Teraz belgijski projektant ogłosił, że znika z mediów społecznościowych.

Raf przyznał w rozmowie z Daily Telegraph, że coraz trudniej znieść mu ciągle zwiększające się tempo w branży modowej: „Teraz wszystkich martwi tylko jedno: Powinniśmy zacząć sprzedaż jeden dzień po pokazie, czy może po trzech dniach? Na Twitterze opublikujemy to tak, a na Instagramie siak... To bzdury".

Modowy weteran postanowił podzielić się swoimi refleksjami na temat tego, jak internet zmienił branżę o długiej tradycji: „Moda stała się wielkim zjawiskiem. Na początku jesteś zwykłym dzieciakiem z ulicy, zaczynasz powoli działać, z czasem kilka osób przyjdzie zobaczyć twoje prace, potem 10, 50, 100. Dzisiaj ta karuzela może się rozkręcić naprawdę szybko. I zanim się obejrzysz, miliony patrzą ci na ręce". Nie on pierwszy skrytykował zmiany. W lutym Karl Lagerfeld nazwał branżę „bałaganem".

Raf zauważył też, że to szalone tempo przyczyniło się do podjęcia decyzji o opuszczeniu Diora: „To wspaniały dom mody i cieszę się, że mogłem stać się częścią jego dziedzictwa, ale koniec końców, to było dla mnie za wiele. […] Co sezon widzę, jak wiele rzeczy ewoluuje w zatrważającym tempie. Wydaje mi się, że niektórzy kreatywni ludzie, w tym ja, nie chcemy tego dłużej ciągnąć. Po prostu już nie mam na to ochoty. Jeśli pracujesz w taki sposób, możesz wiele przegapić". 

Przeczytaj też:

Kredyty


Zdjęcie: Willy Vanderperre