zwyciężczyni piątego sezonu „rupaul’s drag race” o potędze drag queen

Jinkx Monsoon opowiada nam o paradoksalnym komforcie płynącym z noszenia gorsetów, peruk i butów na wysokim obcasie.

tekst Jinkx Monsoon; zdjęcia: Moritz Grub; tłumaczenie Patrycja Śmiechowska
|
18 Sierpień 2017, 12:00pm

Artykuł pierwotnie ukazał się w brytyjskim wydaniu i-D.

Jinkx Monsoon jest drag queen, piosenkarką, aktorką i zwyciężczynią piątego sezonu „RuPaul's Drag Race". Odważna i bezczelna Jinkx jest wzorem dla tych, którzy nie wpasowują się w konwencjonalny, binarny podział na płcie i odnajdują siłę na scenie. Jinkx napisała dla nas osobisty tekst o paradoksalnym komforcie płynącym z noszenia gorsetów, peruk i butów na wysokim obcasie. Po przebraniu się ból fizyczny schodzi na drugi plan dzięki uldze, którą przynosi stanie się najlepszą wersją siebie.

„Jinkx Monsoon narodziła się, gdy miałam jakieś 14 lat. W miejscowym centrum dla queerowej młodzieży odbywała się dyskoteka. Motywem przewodnim były bajki i baśnie, więc postanowiłam przebrać się za Królową Serc. Wtedy po raz pierwszy ubrałam się w pełen drag. Pamiętam, że patrzyłam na siebie w lustrze — makijaż wyglądał koszmarnie, włosy też, strój był bardzo prosty, ale ja widziałam najpiękniejszą kobietę na całym świecie.

Spędziłam wiele lat, starając się wyglądać jak coś, czego wymagał ode mnie świat — a przynajmniej tak myślałam. A potem dostałam szansę na zostanie zawodową drag queen, więc nie muszę już dopasowywać się do zwykłego świata. Nie muszę pracować za dnia, nosić stroju roboczego ani prezentować się w określony sposób ze względu na moje genitalia, płeć czy sylwetkę. Teraz sama decyduję, jak chcę pokazać się światu i jestem przeszczęśliwa, że nie muszę już nikogo udawać i mogę być sobą.

Nie ma niczego wygodnego w noszeniu tony makijażu i wielkiej peruki, którą trzeba balansować na głowie. Nie ma niczego wygodnego w noszeniu gorsetu, który wbija się w żebra i ściska organy wewnętrzne. Nie ma niczego wygodnego w noszeniu wysokich obcasów, rajstop, obcisłych sukienek i góry biżuterii, która wkręca się we włosy i zahacza o ubrania. Nie ma w tym wszystkim ani krzty wygody.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

A jednak, gdy jesteś drag queen i wiesz, jak niesamowicie czujesz się i wyglądasz w tym wszystkim, oszukujesz swój mózg. Nagle myślisz, że jesteś w stanie przebiec maraton i przepłynąć kilka długości basenu, jeśli zajdzie taka potrzeba. W dragu nie mogę pominąć ani jednego elementu. Jeśli nie mam obcasów albo gorsetu, nie czuję się jak Jinkx. Wszystko musi być na miejscu, żebym czuła się w pełni postacią, którą stworzyłam. Gdy mam już na sobie wszystko i w pełni wchodzę w rolę, żyję jako Jinkx. Cały ten ból i dyskomfort nie mają już znaczenia, bo staję się najlepszą wersją siebie — wyjątkową formą najbardziej skrywanej części mnie. Nagle przestają boleć mnie stopy i zmiażdżone żebra, nie piecze mnie głowa, w którą mam wbite 50 wsuwek. Jestem w siódmym niebie i mogę stawić czoła wszystkiemu.

Nazywam się Jinkx Monsoon. Jestem najmłodszym MILF-em Seattle. Jestem żydowską, narkoleptyczną drag queen i zwyciężczynią piątego sezonu 'RuPaul's Drag Race'".

Zobaczcie krótkometrażowy film z Jinkx Monsoon, „None Fits All, Part Two", autorstwa muun.

Przeczytaj też: