björk tinderuje z życiem

„(...) podekscytowanie i niepewność związane z kolejnymi spotkaniami”

tekst Hannah Ongley
|
14 Listopad 2017, 9:47am

Ari Magg [The Passionate Issue, No. 244, June 2004]

Björk świetnie sobie radzi z nowymi technologiami. Wykorzystała muzyczne oprogramowanie najnowszej generacji, żeby wymknąć się schematom, nosi maski stworzone na drukarkach 3D i udostępnia opcję płatności za swoje płyty w kryptowalutach, których większość z nas nawet nie rozumie. Nic dziwnego, że nie ma czasu na korzystanie z internetu jak zwykli śmiertelnicy. Facebook? Björk woli wyjść na spacer. Tinder? Björk tinderuje z życiem.

„Randkuję z życiem", islandzka gwiazda powiedziała w rozmowie z magazynem The Guardian przy okazji promocji albumu „Utopia", który ukaże się 24 listopada. „Czuję, że to nowa przygoda". Björk nie jest jednak całkowicie przeciwna aplikacjom randkowym. Po prostu nie chce, żeby zastąpiły przerażający, lecz bardzo ważny proces poznawania nowych ludzi w świecie rzeczywistym. Gdy nazwała „Utopię" „tinderowym albumem" miała na myśli podekscytowanie i niepewność związane z kolejnymi spotkaniami. „Myślałam, że to przezabawne, ale oczywiście nie odnalazłabym się na Tinderze", sprostowała teraz. Gdyby jednak zmieniła zdanie, sądzimy, że ma idealnego kandydata na zdjęcie profilowe.

Tinder nie jest jedyną rzeczą, do której Björk porównała „Utopię". W wywiadzie mówi także, że jej album przypomina wyspę z bujną florą, na której roślinność wygląda jak trójoka ryba z „Simpsonów" oraz „własnoręcznie zbudowaną fortecę" z dala od Donalda Trumpa.
Chociaż Björk jest z innego wymiaru, nie ucieka do krainy marzeń i wciąż wierzy w naszą planetę. Szczególnie cieszy ją erozja przestarzałych (i patriarchalnych) ideałów. „To emocjonujące, że teraz chłopcy się zmieniają", mówi, odnosząc się także do kobiet, które na całym świecie, głośno sprzeciwiają się molestowaniu seksualnemu — artystka również do nich dołączyła. „Nastoletnimi chłopcami targają emocje, może to następna rzecz, o której powinniśmy otwarcie dyskutować", stwierdziła.

Śmierć toksycznej męskości to śmiała przepowiednia, ale dobrze wiemy, że Björk jest jak wyrocznia — potrafi wyprzedzać swoje czasy i rzadko się myli.

Tinder isn’t the only thing Björk has compared Utopia to. Elsewhere in the interview, she compares the new album to a lush island where plants look like the three-eyed fish from The Simpsons, and a “D.I.Y. fortress” away from Donald Trump. But while Björk is otherworldly, she’s not escapist, and still has hopes for the world we live in now. What gets her particularly excited is the erosion of antiquated (and patriarchal) ideas. “What is exciting is that boys are really changing now,” she says, referring to women, like herself, speaking out against sexual harassment. “Boys who are now in their teens, they’re really emotional. That’s maybe the thing that needs to be addressed next.” The death of toxic masculinity is a big thing to predict, but Björk's oracular skills have rarely proven defective.

Tagged:
Tinder
bjork
utopia
randki
randkowanie
randka