poland on tour

Wędrujący, darmowy festiwal muzyczny zaprezentuję się w europejskich stolicach z bardzo alternatywnej strony

tekst i-D Team
|
18 Marzec 2015, 2:20pm

Nie chcemy już jeździć na duże, komercyjne, rodzime festiwale. Zniechęca nas wysoka cena karnetu i wtórny line-up. Troche większy budżet pozwoli nam na przykład przyczillować w Barcelonie i mieć dosłownie wszystkie gwiazdy w jednym miejscu na Primaverze.

Z drugiej strony to świetny moment dla rozkwitu alternatywy, czyli offowo-undergroundowych muzyków, którzy dopiero od niedawna mają gdzie zaprezentować się na większą skale. Ten potencjał postanowili wykorzystać Magda Jensen i Krzysztof Pożarowski z projektu Poland. On Tour.

Idea jest prosta: Wybrani muzycy ( lista jest całkiem długa i składa się ze starannie wyselekcjonowanych zespołów) przyjeżdzają zagrać otwarty, darmowy koncert w danym miejscu, gdy tylko na platformie croudfoundingowej uzbiera się minimalna kwota. Osoby, które dorzucą swoją cegielkę mogą liczyć na specjalne profity np: mixtape'y, festiwalowe gażety, wstęp na backstage, czy nawet prywatny jam session. Organizatorzy myślą na razie o trzech miastach: Warszawie, Berlinie i Kijowie.

W line upie festiwalu znajdują sie: Magnificent Muttley, The Saturday Tea, Eric Shoves Them In His Pockets, TBA, Hatti Vatti, Robert Piernikowski, Król oraz RYSY. Na koncerty w Berlinie i Kijowie zostaną zaproszone jeszcze dwa lokalne zespoły, bo główne założenie to zbliżyć do siebie artystów, odbiorców oraz promotorów i utworzyć społeczność ludzi, których łączy jedna pasja i którzy są chętni wspierać kulturę.

Magda Jensen współorganizatorka Poland. On Tour. odpowiedziała nam na kilka pytań:

Skąd pomysł na tak dużą inicjatywę na samym początku? Czy nastawiacie się na dobry start i, co za tym idzie, kolejne edycje w przyszłości?
Moja filozofia to Go big or go home. Trzymamy kciuki, że uda nam się zrealizować plany w pełnym wymiarze, bo uważamy, że formuła imprezy jest naprawdę świetna. Mamy plany na więcej miast w przyszłych edycjach. Bardzo ważny jest dla nas jest element edukacyjny i w kolejnych latach mamy zamiar dodać wizyty studyjne i specjalne warsztaty dla muzyków i managerów.

Czy macie już doświadczenie w crowdfundingu?
Tak. Poprowadziłam kampanie dla Pauli i Karola przy okazji płyty Heartwash, gdzie udało nam zebrać ponad 35 tyś. złotych. Przy tej kampanii liczymy na promocyjne wsparcie zespołów, które u nas grają, a to już dość szerokie spektrum potencjalnych wspierających.

Co sądzisz o przyszłości wielkich, komercyjnych festiwali? Czy te bardziej kameralne, niszowe będą je wypierać?
Jest miejsce na i duże i małe festiwale. Na pewno duże festiwale - przynajmniej w Polsce - przeżywają teraz kryzys z powodu braku sponsorów, a to oznacza, że zmuszeni są się przekształcać. Widać, że rozszerzają ofertę na inne pola, np. teatr czy sztuki wizualne. To jest bardzo ciekawe, bo odbiorca, który nie ma czasu chodzić na wystawy lub spektakle może wszystko to zrobić w jeden weekend. Widać natomiast prawdziwy wzrost w mniejszych festiwalach muzycznych, a to bardzo dobry znak. Lecz jeśli duże festiwale dalej będą rozszerzać swoją ofertę kulturalną, małe festiwale raczej nie stanowią dla nich konkurencji. Po prostu są dla troszkę innej publiki.Daty planowanych koncertów to: Kijów (Mezzanine/Closer) - 29 maja, Warszawa (Barka i Plac Zabaw nad Wisłą) - 30 maja, Berlin (Bi Nuu) - 31 maja. Informacji o festiwalu wypatrujcie na profilu facebookowym, a żeby wesprzeć projekt, zajrzyjcie na www.Odpalprojekt.pl

Kredyty


Tekst: Maciej Skoczyński

Tagged:
crowdfunding
rysy
muzyka
festiwal
krzysztof pożarowski
poland on tour