vetements z hipermarketu

Czy to koniec hajpu na paryską markę?

tekst Milena Liebe
|
21 Lipiec 2016, 12:15pm

Spodziewaliście się, że bawełniana koszulka z logo DHL za 1000 zł będzie hitem sezonu? Albo, że przynajmniej kilku waszych znajomych zrobi sobie selfie na tle żółtej ciężarówki firmy kurierskiej? Trudno było w to uwierzyć... 2 lata temu przed narodzinami paryskiego nihilistycznego brandu Vetements. Teraz zna ich każdy, a co za tym idzie marka zyskała, nie tylko fanów, psychofanów, ale także sporą rzeszę hejterów, których złoszczą i na przemian bawią postulaty Demny Gvasalia i jego gangu.

Polski awangardowy projektant mieszkający w Berlinie, Maldoror, podśmiewa się z fenomenu Vetements na swoim fanpage'u REWEtements (REWE to popularna sieć niemieckich supermarketów).
„Zaczęło się od tego, że kupiłem za trzy złote czapkę z daszkiem REWE w secondhandzie w Nowym Sączu. Potem ozdobiłem ją haftem na domowej maszynie", mówi projektant.

Szybko okazało się, że kilka osób w Berlinie podłapało już pomysł Maldorora i wyprodukowali kolejne wersje ubrań DIY wyśmiewających Vetements.
„Kiedy spotkałem się pierwszy raz z tą marką, pomyślałem, że to ubrania z lumpeksu, które ja i moi znajomi z imprez w Berlinie nosiliśmy rok temu. Czyli wszystko to, co definiuje cool w tym mieście - 'effortless sexy normcore', które ma sens tylko wtedy kiedy znajdzie się w odpowiednim kontekście".

Autorka nowojorskiego portalu Man Repeller w swoim artykule „I don't get Vetments" tłumaczy: „Nie rozumiem tych zachwytów. Chcesz wydać oszczędności na ubrania, które w trakcie zmywania naczyń sprawią, że poczujesz się jak XVIII-wieczna królowa, totalnie to rozumiem. Ale wydawanie kasy na ciuchy, które sprawią, że będziesz wyglądać jak na zmywaku? Gdzie się podziała magia?".

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Maldoror wyjaśnia swoją wersję filozofii Vetements: „Odnoszę wrażenie, że ich postulaty to PR idealnie dopasowany do dzisiejszych czasów. Mówienie o rewolucji, kiedy tak naprawdę chodzi o profit. Ideologia, za którą nic nie idzie, to strategia, która trafia do nowej generacji".

Czy fenomen marki Vetements rozpłynie się tak samo szybko, jak się pojawił?
Maldoror rozwija „Zniknie tak szybko, jak moda na ten rodzaj rzeczy. Tempo nowych trendów jest zawrotne, a Vetements bazuje na najnowszych trendach w kulturze".

Przeczytaj też:

  • Globalny gang Vetements
  • Muza Vetements pochodzi z Elbląga
  • Kredyty


    Tekst: Milena Liebe
    Zdjęcia: Facebook, archiwum prywatne Maldorora

    Tagged:
    Berlin
    trendy
    Μόδα
    hajp
    maldoror
    vetments