odkrywamy historię stylu banga

Na Warszawskim Festiwalu Filmowym miał światową premierę dokument o zjawisku, które zmieniło współczesną modę.

tekst Mateusz Góra
|
20 Październik 2016, 3:25pm

„Bangaologia - nauka o stylu" Coréona Dú to historia o stylu z jego rodzinnej Angoli, nazywanego „banga". To pełen kolorów i wzorów sposób na wyrażenie swojej osobowości i siły charakteru. Dokument miał swoją światową premierę na Warszawskim Festiwalu Filmowym, podczas ktorego złapaliśmy Coréona i zadaliśmy mu kilka pytań o to, w jaki sposób największe domy mody czerpią z afrykańskiej kultury.

Co najbardziej fascynuje cię w stylu ludzi z Angoli?
Afrykański styl jest niesamowity, to mieszanka subtelności i chęci do wyrażenia własnej osobowości. Ludzie w Angoli są bardzo konserwatywni, więc wszyscy starają się wyglądać „odpowiednio" i w sposób nienachalny, chociaż z drugiej strony wartościami cenionymi w naszej kultury są optymizm i osobowość. Myślę, że balansowanie pomiędzy odważnym wyrażaniem swojej osobowości a konserwatywnymi regułami jest naprawdę interesujące. Ludzie nie wykorzystują mody samej w sobie. Starają się podkreślić swoją osobowość też przez sposób, w jaki chodzą czy mówią.

Kiedy po raz pierwszy poczułeś, że moda może wyrażać naszą osobowość i sposób patrzenia na świat?
Myślę, że pochodzę z bardzo ważnego pokolenia Angolczyków i Afrykanów, które stara się odkryć swoje korzenie i cieszyć się tym, co znaczy dla każdego z nas pochodzić z konkretnej kultury. Przez wiele lat świat chciał powiedzieć Afrykanom, jak to jest być Afrykanami. Wierzę, że nasze pokolenie odkrywa swoją tożsamość, nie boi się eksperymentów i ma niezależne podejście do świata. Naprawdę znajdujemy się teraz w momencie, kiedy to my nosimy ubrania, a nie one definiują nas.

Im bardziej czujesz się komfortowo ze swoją indywidualnością, tym lepiej potrafisz wykorzystywać modę, żeby wyrazić różne elementy tego, kim jesteś. Nie dorastałem w swoim kraju. Jako imirant często się wyróżniałem, a ludzie śmiali się ze mnie, bo moje spojrzenie na rzeczywistość i sposób wyrażania siebie były inne. Od kiedy pamiętam starałem się wzmacniać w sobie to poczucie inności, zamiast się wstydzić.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

W jaki sposób największe marki inspirują się stylem Afrykanów? Czy robią to etycznie?
Myślę, że projektanci i marki powinni mieć całkowitą swobodę w poszukiwaniu inspiracji, których potrzebują. Moda jest mieszanką sztuki i biznesu, więc czasem te zapożyczenia mają charakter chwilowy, ale często są też długotrwałe.

Obecnie ma miejsce bardzo ciekawa dyskusja, ponieważ w oczach klientów Afryka nie jest tylko źródłem inspiracji. Przemysł modowy chce doświadczyć z pierwszej ręki afrykańskiej kreatywnościm naprawdę ją zrozumieć.

A co ma do zaoferowania modzie styl etno?
Myślę, że na pewno refleksję nad własną tożsamością. W kulturze zachodnioeuropejskiej zauważyłem, że niektórzy nie chcą wracać do korzeni. Uważają, że to zbyt wąska estetyka albo kiczowata. Mnie się wydaje, że odkrycie na nowo i zinterpretowanie własnej spuścizny jest fascynujące, nieważne skąd pochodzisz.

Mam nadzieję, że wpływy etno w modzie, często pochodzące z miejsc, których dotąd nie znaliśmy, zainteresują ludzi też własną tradycją i folklorem. W ten sposób możemy podzielić się swoją kreatywnością w bardziej bliski i osobisty sposób, utrzymując przy życiu najlepsze elementy naszej tradycji.

Twój dokument w dużej mierze opiera się na osobistej historii - na ile ten film był dla ciebie powrotem do dzieciństwa?
Wydaje mi się, że był refleksją nad tym, gdzie zaczęła się moja podróż. To też wizja tego, jak młode dynamiczne pokolenie Afrykanów marzy o przyszłości swojego kraju.

To było świetne doświadczenie, które pozwoliło mi lepiej poznać swój kraj. Zaskakujące i wspaniałe jest też to, że świat coraz bardziej interesuje się i wspiera kulturę Angoli i Afryki na podstawowym ludzkim i osobistym poziomie, zamiast uważać je za coś „egzotycznego". 

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Mateusz Góra
Zdjęcia: materiały prasowe

Tagged:
Film
banga
bangaologia