hedi slimane odchodzi z saint laurent

Kolejne zmiany w świecie mody.

|
kwi 1 2016, 12:30pm

To nie żart. Po zaledwie siedmiu sezonach Hedi Slimane opuszcza markę założoną przez legendarnego Yves Saint Laurent w 1961 roku. Ta wiadomość oznacza nową erę marki, która pod kierownictwem Slimane'a przeszła radykalną przemianę, łącznie ze skróceniem nazwy. Początkowo Hedi był krytykowany za zmianę kierunku, odwrót od paryskiego szyku i wprowadzenie własnego stylu. Teraz wszyscy kochają jego projekty i niezależny luz. W plotkach na temat jego zastępcy często przewija się nazwisko Anthony'ego Vaccarello, ale właściciel spółki Kering niczego nie potwierdza.

To nie jedyna modowa plotka ostatnich miesięcy — zeszły rok był pełen zmian. John Galliano powrócił do gry jako dyrektor kreatywny Maison Margiela, Alessandro Michele (wtedy zupełnie nieznany) przejął stery w Gucci, Balenciaga cieszy się Demną Gvasalią na miejscu Alexandra Wanga, Raf Simons odszedł z Diora, a Alber Elbaz został zwolniony z Lanvin. W przemyśle, który nieustannie ewoluuje (i być może właśnie przechodzi rewolucję), przez te siedem sezonów zdążyliśmy przyzwyczaić się do Slimane'a w Saint Laurent. Ostatnie 4 lata wydawały się wiecznością, mimo że daleko im do czasów, w których projektanci pracowali dla jednego domu mody przez dekady, jak Karl Lagerfeld.

„Suchy szampon to moja kokaina", czyli świat według Karla Lagerfelda

Kadencja Slimane'a pokazuje w przekroju czasy, w których żyjemy. Jego pierwszy rok w tym domu mody był pełen sensacji. Zaczęło się od protestów związanych ze skróceniem nazwy marki z Yves Saint Laurent do Saint Laurent. Chociaż modowi krytycy wskazywali w jego projektach elementy, które nawiązywały do tradycji YSL, nie dało się ukryć, że ubrania były utrzymane w klimacie Los Angeles. Tam właśnie mieszka Slimane i tam przeniósł atelier. Jedna z dziennikarek, Cathy Horyn, ostro skrytykowała kolekcję na blogu New York Times, za co dostała zakaz wstępu na pokazy SL. Nie spodobało się jej też, że VIP-ów traktowano lepiej od ludzi z branży.

Następnego dnia Slimane wszystkich zaskoczył, odpowiadając na Twitterze. „Panna Horyn jest szkolnym tyranem". Nazwał ją także „przeciętną autorką", „z bardzo ułomnym wyczuciem stylu" oraz dodał, że „nigdy nie zasiądzie na widowni pokazu Saint Laurent, ale za to może uda się jej dostać dwa miejsca na pokaz Diora", co nawiązywało do faworyzowania Rafa Simonsa — bez którego, jej zdaniem, Slimane nawet by nie zaistniał. Do sporu dołączyli inni dziennikarze. Na portalu The Business of Fashion pojawił się artykuł, zatytułowany: „Ostatni dzwonek dla PR-u YSL", w którym Imran Ahmed wyraził zaniepokojenie nowym kierunkiem marki (oraz tym, że też nie został zaproszony na pokaz).

Hedi Slimane: 10 rzeczy, które musisz o nim wiedzieć

Ale Slimane nie zamierzał poddać się naciskom mediów. Gwiazdy wciąż wypełniały pierwsze rzędy na jego pokazach — które w końcu zaczęły zbierać lepsze recenzje, nie wspominając już o ogromnym wzroście sprzedaży. Kulminacją tego pasma sukcesów i zmian było przeniesienie męskiego pokazu do Los Angeles. Wydaje się, że Slimane popisywał się swoim postmodernistycznym podejściem, pokazując branży mody, że stała się cyrkiem. Przypomniał też, że nie chodzi o zadowolenie prasy, lecz klientów. Czy tego chcemy, czy nie, jego panowanie w Saint Laurent pokazuje w pigułce dzisiejszą kulturę, w której rozrywka, celebryci, bezpośredniość i natychmiastowość są otaczane kultem — wystarczy spojrzeć na media społecznościowe.

Slimane przez te 4 lata zmienił oblicze Yves Saint Laurent i wstrząsnął światem mody. Hedi stworzył ubrania, które chcieli nosić wszyscy (tak jak wcześniej w Dior Homme) — od gwiazd popu po barmanów i biznesmenów. Wysokie wyniki sprzedaży są tego dowodem. Nawet część jego krytyków ugięła się i kupiła parę świetnie skrojonych dżinsów. Ich serca nadal biją dla domu, który Yves Saint Laurent nazwał „Hose of Love", Domem Miłości.

Właśnie to Hedi dał publiczności podczas pokazu drugiej część damskiej kolekcji na sezon jesień/zima 16 w Paryżu: intymny pokaz haute couture, pozbawiony mocnych bitów i modnych gwiazd w pierwszym rzędzie. W centrum uwagi znalazły się jego nieskazitelne, kunsztowne projekty. Teraz gdy rozstaje się z marką, znów ruszy lawina plotek dotyczących jego następnego ruchu. Czy przejmie obsadę w damskim dziale Diora? Czy założy własną markę jak Tom Ford? Co czeka Saint Laurent? Poczekamy, zobaczymy.

Filozofia mody w 35 cytatach

Kredyty


Tekst Anders Christian Madsen
Zdjęcia Collier Schorr
Stylizacja Alastair McKimm
Tłumaczenie Patrycja Śmiechowska