przewodnik po pokoleniach, część 1

Millenialsi, pokolenie Z, ostatnie pokolenie PRL, pokolenie Ikea… a ty, do której polskiej generacji należysz?

tekst Mateusz Góra
|
22 Lipiec 2016, 10:15am

@oliviab33

Sprawa tego, do jakiego pokolenia należymy wcale nie jest taka łatwa, jak wydaje się wszystkim, którzy dzielą świat na przedstawicieli baby boomers, a potem kolejne pokolenia oznaczonych literkami. Ten system, bazujący na datach urodzenia, sprawdza się na Zachodzie, ale nie pasuje do polskich realiów. W książce „Młodzież PRL. Portrety pokoleń w kontekście historii" możemy przeczytać, że generacje w ustroju totalitarnym kształtowały się zupełnie inaczej. Pojawiały się i znikały w zależności od ważnych wydarzeń politycznych. Spotkaliśmy się z doktor Martą Cobel-Tokarską, ekspertką od historii kultury Europy Środkowo-Wschodniej, żeby porozmawiać, w czym chodziły, czego słuchały i przeciw czemu się buntowały polskie dzieciaki od lat 50. Zaczynamy od najmłodszych pokoleń, a potem ruszymy w wycieczkę do przeszłości...

Pokolenie Z (mają teraz kilkanaście lat)

Najstarsze dzieciaki tego pokolenia, urodzone w okolicach roku 2000, mają teraz po 16-17 lat. Przeżywają właśnie swój złoty, gimnazjalny i licealny okres. Wysyłają snapy na Snapczacie, świetnie odnajdują się w wirtualnym świecie, a granice właściwie dla nich nie istnieją. Nie wracają z sentymentem do lat 90., ale do ery techno z początku nowego tysiąclecia albo do początków elektroniki z lat 70. Przemierzają miasto w czapkach-wpierdolkach, jedwabnych bomberach i najmodniejszych sneakerach, tęskniąc za prawdziwymi rave'ami.

Zobacz też: Przewodnik po pokoleniach, część 2

Millenilasi (dwudziestolatkowie)

Częściowo polskie pokolenie millenialsów można już rozpatrywać w perspektywie zachodniej. Ci, którzy urodzili się po roku 1990 żyją podobnie, jak reszta zglobalizowanego świata. Dotarła do nich telewizja, w której mogli zobaczyć „Power Rangers" i programy MTV. To oni gonią teraz wirtualne Pokemony po mieście, bo kilka lat wcześniej wlepiali nosy w ekrany, żeby zobaczyć po szkole kolejny odcinek. Czekają też na reaktywację „Przyjaciół" i mają słabość do szerokich, najtisowych jeansów i bluzek do pępka w neonowych kolorach. Zaczynają się powoli oddzielać od pokolenia Z, które nie pamięta już lat 90. i radości z pierwszego komputera, który wyglądał jak wielka mikrofalówka...

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Ostatnie pokolenie PRL albo pokolenie Ikea (trzydziestolatkowie)

Mieszkanie w minimalistycznym stylu (czytaj: po kosztach), zagraniczne wakacje raz w roku, praca w korporacji... To często cele współczesnych trzydziestolatków nazywanych pokoleniem Ikea. Trochę zazdroszczą możliwości ludziom w swoim wieku z Zachodu, ale mają też sentyment do czasów komunizmu. Pamietają „Krecika", gumę Donald i chętnie do tych wspomnień wracają. Byli małymi dziećmi w latach 80., więc PRL zapamiętali trochę jako bajkową krainę. Obok kanapy z Ikei, z chęcią postawią w domu szafeczkę z lat 60. znalezioną na śmietniku i posłuchają tak samo chętnie piosenek Nirvany, co Małgorzaty Ostrowskiej.  

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Mateusz Góra

Tagged:
Kultura
spoleczenstwo