Reklama

​„okres nie czerwieni także twarzy”

Organizatorki poznańskiej Manify odpowiadają na hejterskie komentarze pod swoim spotem.

tekst Mateusz Góra
|
03 Marzec 2017, 10:00am

W weekend pojawił się spot promujący Manifę Poznań. Jego autorki — Asia Zioła, Marta Szymanowska i Zofia Holeczek nie spodziewały się, z jak ogromną falą krytyki i hejtu przyjdzie im się zmierzyć. Dziewczyny chciały pokazać to, czego we współczesnym świecie kobiety muszą się wstydzić, unikać i co muszą ukrywać. Największym problemem dla komentujących, niestety obu płci, okazał się sam temat, czyli ciało.

Asia postanowiła wyjaśnić sprawę w rozmowie z Pawłem Mączewskim z VICE, mówiąc, że klip opowiada „o dziewczynach, dla których kilka włosów pod pachą nie jest kataklizmem, jedzenie banana czy lizanie pączka nie jest zabarwione erotycznie, rozstępy są czymś swojskim, masturbacja nie jest tematem tabu, a niespodziewane wystąpienie okresu nie czerwieni także twarzy". Tym samym jasno przedstawiła wizję wszystkim, których krytyka mogła wynikać po prostu z niezrozumienia konwencji klipu.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Zioła wspomniała też o tym, że standardy dotyczące ciała powodują, że „kobieta w jej naturalnej postaci jest postrzegana jako brzydka", co musi się zmienić i dlatego hasłem przewodnim ich spotu było: #dośćkompromisów.

Najciekawsze jest jednak, jak autorki nagrania postrzegają krytykę ze strony samych kobiet, które także zabrały głos w tej sprawie. „Można przyjąć, że kobiety, które są nami obrzydzone, nie potrafią wyjść poza wyznaczone kryteria cielesności. Wykraczanie poza to, co przyjęło się jako standard, jest dla nich szokujące", dodała w rozmowie z VICE Asia, wzywając do konstruktywnej dyskusji. Nie moglibyśmy ująć tego lepiej. Mamy jednak nadzieję, że szum wokół klipu dziewczyn przełoży się na liczebność uczestników samej Manify - już 5 marca o 14 w Poznaniu! 

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Mateusz Góra

Tagged:
Film
Kultura
feminizm
manifa