10 rzeczy, które powinieneś wiedzieć o zespole jóga

Jóga to dwa słodziaki z Katowic – Rafał Skowroński i Kamil Łukasiuk. Poznali się w szkolnej ławce i postanowili założyć zespół, o którym mówi się, że jest polską wersją skandynawskiego minimalizmu. Zahipnotyzowani muzyką postanowiliśmy zapytać o...

|
paź 23 2015, 3:20pm

zdjęcie: Piotr Gołębiowski

Znają się od gimnazjum
Rafał: „Jóga powstała z inicjatywy Kamila. Każdy z nas wcześniej udzielał się muzycznie w jakimś stopniu. Kamil w liceum grywał w cover bandach, a ja śpiewałem podczas szkolnych przedstawień".
Kamil: „Przyjaźniliśmy się tak naprawdę od czasów gimnazjum. Usłyszałem kiedyś, jak Rafał śpiewa cover zespołu The Knife i zaproponowałem współpracę. Nikt z nas się nie spodziewał, że to wszystko do czegoś dąży".

Żałują, że nie są już nastolatkami
„W tym roku oficjalnie przestaliśmy być nastolatkami i bardzo nam przykro z tego powodu. Cieszymy się, że kiedy jeszcze nimi byliśmy i zaczęliśmy tworzyć muzykę, mieliśmy możliwość docierania z naszą twórczością do większego grona ludzi dzięki social mediom".

Ich bohaterką jest Björk
„Cenimy Björk za jej twórczość, Za dziwną osobowość, ale nie udziwnioną, która jest naszym zdaniem bardzo naturalna, nieudawana".

Nie tylko smutna muzyka ich inspiruje
„Nasze muzyczne inspiracje tak naprawdę bardzo zależą od nastroju, pogody, samopoczucia. Jednak niezmiennie są to: Radiohead, Daughter, The Knife, Sóley, Then Ting Tings, Red Hot Chilli Peppers. Wbrew pozorom nie inspiruje nas tylko smutna muzyka".

Wygrali konkurs i nagrywali w Berlinie
„O tym, że polecimy do Berlina dowiedzieliśmy się miesiąc przed wylotem od naszego menagera. Nie wiedzieliśmy, że nas zgłosił do konkursu Converse Rubber Tracks. Nie mogliśmy uwierzyć, że to dzieje się naprawdę do momentu, kiedy wysiedliśmy z samolotu. Nagrywanie w legendarnym studiu pod okiem najlepszych realizatorów było dla nas ogromnym doświadczeniem. A samo spotkanie z Aaronem Bastinellim, z którym współpracowali wcześniej Mark Foster, Bono czy The Roots, okazało się fantastyczne".

Idą w stronę minimalizmu
„Nasza druga EPka, zatytułowana 'Hero', będzie minimalistyczna i stonowana. Wydaje nam się, że jest to zupełnie coś innego, niż wszystko, co zaprezentowaliśmy do tej pory szerszej publiczności. Dojrzeliśmy i nauczyliśmy się inaczej podchodzić do tworzenia. Nowy materiał będzie zbiorem doświadczeń z ostatnich 12 miesięcy".

Wolą pisać po angielsku
„Nie mamy żadnej recepty na pisanie tekstów. Często wychodzą spontanicznie, pod wpływem chwili. Słowa w języku angielskim mają więcej znaczeń, przez co łatwiej jest ukryć niektóre rzeczy. Język polski jest za to bardzo obnażający i trudniej w nim wyrazić samego siebie".

Czekają na kolaboracje
„Na razie nie mieliśmy okazji stworzyć czegoś, co ujrzałoby światło dzienne, we współpracy z innymi muzykami, ale jesteśmy bardzo otwarci".

Lubią hipnotyzować publiczność
„Bardzo lubimy koncertować i dzielić się naszą muzyką z publicznością. Najbardziej lubimy podczas koncertów ludzi, którzy słuchają z zamkniętymi oczami. Mamy wtedy wrażenie, że dzięki nam odpływają i pogrążają się w swoich myślach".

Nigdy nie ustępują
„Bycie sobą oznacza dla nas bycie odważnym i dojrzałym. Zaakceptowanie tego, jakim się jest niezależnie od wyglądu, zachowania czy życiowych wyborów, wymaga czasu. Wydaje nam się, że w życiu nie musieliśmy chyba jeszcze iść na jakiekolwiek ustępstwa, ale pewnie wszystko jeszcze przed nami".

i-D i Converse zapraszają na koncert Jógi w najbliższą niedzielę o godzinie 18:00, w ramach wydarzenia „Made by Gomulicki, Dominik & Różański"

Aby zdobyć podwójną wejściówkę na koncerty ( Jógi i Alo Wali) wystarczy przyjść na wystawę (w sobotę bądź niedzielę) wykonać portret swoich Chucków i wrzucić go na Instagrama z oznaczeniem ‪#‎madebyyou‬

Kredyty


Tekst: Mateusz Góra
Zdjęcie: Piotr Gołębiowski