przewodnik dla 25-letniej freelancerki

Ponieważ planowanie pracy na własną rękę przypomina trochę przeprawę przez Amazonię – przybywam z pomocą i mam dla was kilka sprawdzonych rad

tekst Milena Liebe
|
20 Wrzesień 2017, 8:07am

Zosia Lisowska

nigdy nie pytajcie, jaki dzisiaj dzień tygodnia?
Jeżeli nie chcecie stracić przyjaciół, którzy pracują pięć dni w tygodniu i są w stanie odróżnić wtorek od piątku, po prostu się nie przyznawajcie. Wystarczy, że codziennie rano sprawdzicie dokładną datę i dzień w kalendarzu – polecam te z małymi słodkimi zwierzątkami albo limitowane edycje z jakiegoś zagranicznego muzeum sztuki nowoczesnej – te pierwsze rozwiązują problem upływającego czasu, a drugie są mile widziane w towarzystwie – wzbudzicie zaufanie, bo wiecie, że dzisiaj jest środa i jaracie się Bauhausem, czyli jesteście dobrym materiałem na randkę.

odbierajcie telefony od nieznanych numerów
Nigdy nie wiecie, czy to bank, urząd skarbowy, zaproszenie na prezentację garnków czy to może... naczelny polskiej edycji Vogue'a dzwoni do was z propozycją pracy – szalone czasy uciekania przed odpowiedzialnością się skończyły, nauczcie się odbierać KAŻDE połączenie. Przecież jesteście dorosłymi osobami (cokolwiek to znaczy).

trzymajcie się terminów
Jeżeli dopiero rozpoczynacie swoją „przygodę" z freelancem zasadą numer jeden jest dotrzymywanie terminów. Tak, mówię serio. W tej pracy najważniejsze jest pierwsze wrażenie i pokazanie wszystkim, że savoir-vivre we freelansie nie jest wam obcy, tak samo, jak los waszych zleceniodawców, którzy przyjaźnią się z wami tylko do godziny 18. I nie narzekajcie – pamiętajcie, że przysługuje wam możliwość pracy w dowolnych godzinach i dowolnym miejscu – jeżeli lubicie działać w stylu „wszystko na ostatnią chwilę" macie opcję pracy przez całą noc (pod warunkiem, że wyrobicie się przed tzw. pierwszą kawką).

nie, środa to nie mała sobota
Starajcie się nie balować w tygodniu. Pamiętajcie, że to wy musicie dostosować się do schematycznie funkcjonującego świata, a nie on do was. Oprócz tego warto wiedzieć, że alkohol potęguje lęki i ataki paniki, które mogą was dopaść, kiedy obudzicie się w południe i zobaczycie lawinę powiadomień w swoim telefonie.

nauczcie się spędzać czas sami ze sobą
Gdy pracujecie na co dzień w jednym miejscu, chcąc nie chcąc wasi współpracownicy stają się waszą rodziną, głównie, dlatego, że spędzacie z nimi najwięcej czasu. Łatwo przyzwyczaić się do wspólnych obiadów, papierosów i plotek przy Cappuccinatore. Co zrobić, jeśli nagle tego zabraknie? Wystarczy nauczyć się korzystać z benefitów samodzielnego planowania dnia. Macie ochotę iść do kina o 11:30? Żaden problem. Umilanie sobie czasu w pojedynkę i umiejętność cieszenia się momentami sam na sam to świetne ćwiczenie (potwierdzi to każdy terapeuta).

zaplanujcie sobie tydzień pracy
Wykończona życiem online, jestem fanką analogowych form – dlatego moją ulubioną metodą samodzielnego organizowania sobie pracy jest przyklejanie kartek na ścianie – każda kartka odpowiada za określony dzień tygodnia (to rozwiązuje problem kalendarza), zapisuję sobie zadania, a po ich wykonaniu – skreślam je – może to trochę lamerskie, ale kiedy wypróbujecie tę metodę, zrozumiecie jakie to przyjemne uczucie. Oczywiście dla osób niemodnie przywiązanych do swoich smartfonów polecam apki takie jak Evernote, Any.do czy Google Keep, które pomogą wam zorganizować sobie życie, ale niestety nie przeżyją go za was.


Tagged:
Features
dziewczyny
freelancing
poradnik
kariera
25 lat
jak żyć
milena liebe