zobaczcie filmik z najnowszej kampanii berlińskiej marki gmbh

i-D spotkało się z projektantami, aby porozmawiać o tym, dlaczego kochają klubowe środowisko, a w studiu pracują w kompletnej ciszy.

tekst i-D Germany
|
26 Maj 2017, 4:17pm

Pójściem na łatwiznę byłoby napisanie artykułu o berlińskiej modowej marce GmbH w formie ody do miejskiego życia nocnego. Jeśli czytaliście cokolwiek o GmbH, na pewno nieuchronnie natrafiliście na wzmiankę o techno czy clubbingu. Scena klubowa w Berlinie fascynuje ludzi nie bez powodu, o czym wiedzą wszyscy, którzy tam żyją. „Jest to najprostsze nawiązanie do Berlina i ma to poniekąd sens, kiedy myślisz o tym ogólnikowo. Jeżeli chodzi o nas i naszą relację z miastem niektóre rzeczy, które zostały powiedziane, są trochę żenujące", wyjaśniają artyści w ich studiu w Kreuzbergu, gdzie rozmawialiśmy. „Jednak jesteśmy również świadomi, że jako marka modowa nie możemy za bardzo wykorzystywać środowisk, które kochamy. Jesteśmy politycznie świadomą grupą ludzi i podchodzimy do tego całkiem poważnie".

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

GmbH zostało założone prawie rok temu przez Serhata Isika oraz fotografa od lat współpracującego z i-D, Benjamina Alexandra Huseby. Łączy ich zamiłowanie do dobrych projektów, berlińskiej sceny klubowej, techno oraz pragnienie zrobienia czegoś innego. To wszystko zmotywowało ich (oraz mieszankę innych różnorodnych artystów) do stworzenia pierwszej kolekcji GmbH. Już po roku działalności zostali nominowani do prestiżowej nagrody LVMH. Spotkaliśmy się z GmbH, aby porozmawiać o ich poglądzie na berlińskie środowisko klubowe, świadomości politycznej w świecie mody oraz tym, ile znaczy dla nich rodzina. Co więcej, dali nam wgląd w film z ich najnowszej kampanii, który znajduję się poniżej:

Od założenia waszej marki do trafienia na elitarną listę nominowanych do nagrody LMVH. Czy kiedykolwiek pomyśleliście, że wszystko potoczy się tak szybko?

Nie mieliśmy żadnego konkretnego planu, nie wiedzieliśmy jak ten projekt się rozwinie. Zaczęliśmy działać, bo tego chcieliśmy. Wszystko stało się tak szybko. Pomysł był szybki, realizacja była szybka, a reakcja natychmiastowa. Chcieliśmy stworzyć coś, co reprezentuje Berlin, jednak sprawdza się na całym świecie. Potrzebowaliśmy idealnej przestrzeni i miejsca, gdzie możemy być kreatywni. Wiedzieliśmy, że chcemy stworzyć miejsca pracy i zbudować firmę.

Dlaczego moda była najlepszym sposobem, żeby to zrobić?

Dlatego, że moda jest naszą specjalnością. Na tym się znamy. Nigdy nie robiliśmy niczego innego.

Czy myślicie, że GmbH mogłoby istnieć w jakimkolwiek innym miejscu niż Berlin?

Nie moglibyśmy zacząć działać nigdzie indziej. Berlin i to, kim jesteśmy to nierozłączne połączenie. Nasza postawa jest inspirowana miejscowym życiem. Poza tym z praktycznego punktu widzenia w innym mieście zbyt dużo kosztowałoby nas wypróbowanie czegoś i sprawdzenie, jak to tam zadziała. Jeśli zrobilibyśmy to w Paryżu lub Londynie, nie moglibyśmy zacząć niczego przy tak ograniczonych środkach. Poza tym jesteśmy bardzo berlińscy.

Jednak kiedy po raz pierwszy rozmawialiśmy, powiedzieliście, że nie chcecie być bezpośrednio kojarzeni z Berlinem.

Nie, wcale tak nie powiedzieliśmy. Bardzo chronimy to, kim jesteśmy. Mówimy „nie", kiedy ktoś nas porównuje do innych projektantów, bazując jedynie na miejscu zamieszkania, ponieważ uważamy, że nie jest to właściwy kierunek dla nas. Natomiast bardzo dużo w nas Berlina.

A post shared by GmbH (@gmbh_official) on

To rzeczywiście ma sens. Ludzie, którzy tu nie mieszkają, zazwyczaj postrzegają Berlin jako miasto, gdzie wszyscy ciągle tylko imprezują.

Tak. Czy myślą, że tylko dlatego, że mieszkamy w Berlinie, cały dzień się świetnie bawimy i słuchamy ostrego techno 24/7? Czy właśnie takie są najczęstsze skojarzenia wśród ludzi? Wcale tak nie jest. Wszyscy z GmbH pracują naprawdę bardzo, bardzo ciężko. Oczywiście, że jest czas na zabawę i czerpiemy inspiracje z rzeczy, które robimy od czasu do czasu, jak każdy, lecz nie jest to podstawa naszej działalności.

Czy bawicie się zjawiskiem berlińskiego imprezowania?

W GmbH duży nacisk kładziemy na środowisko techno klubów, ponieważ jest to najprostsze nawiązanie do Berlina i ma to poniekąd sens, kiedy myślisz o tym ogólnikowo. Jeżeli chodzi o nas i naszą relację z miastem, niektóre rzeczy, które zostały powiedziane, są trochę żenujące. Nie chcemy za bardzo wyzyskiwać tego środowiska. Wszyscy wychodzimy, imprezujemy, tańczymy i słuchamy muzyki - to nasz fundament. I jest to dla nas bardzo ważne, bo tak właśnie się poznaliśmy. Większość z nas poznała się na parkiecie, dlatego jest to prawdziwa podstawa tego, czym jesteśmy. Jednak jesteśmy również świadomi, że jako marka modowa nie możemy za bardzo wykorzystywać środowisk, które kochamy. Jesteśmy politycznie świadomą grupą ludzi i to jest coś, co bierzemy całkiem poważnie.

Jak wasza świadomość polityczna objawia się w waszej twórczości?

Polityka określa nas i Berlin. Jest to spora część historii tego miasta, widać ją w architekturze, zachowaniu, we wszystkim… To wpływa na to, kim jesteśmy i na sposób, w jaki pracujemy. Próbujemy zwiększyć świadomość, wprowadzając zmiany, które mają wpływ na obecną sytuację wokół nas. Chcemy być pozytywną siłą. Zadajemy pytania, które dla nas łatwiej przedstawić za pomocą mody lub fotografii. Do naszych pokazów wybieramy modeli z bliskiego wschodu oraz z arabskimi korzeniami, których na próżno szukać w wizualnej kulturze. Problemy związane z tożsamością ludzi o ciemnym kolorze skóry, dorastaniem w Europie oraz naszymi islamskimi wartościami i tradycjami są bliskie naszemu sercu. Wystarczy popatrzeć na jakąkolwiek niemiecką reklamę — wydaje się, że ludzie o ciemnej karnacji nie istnieją. Zazwyczaj to biała rodzina o blond włosach. Raz pracowaliśmy nad modową sesją zdjęciową i wyszukiwaliśmy do niej modeli na ulicy wokół placu Kottbusser Tor. Mnóstwo facetów nie mogło się nadziwić, że chcemy im zrobić zdjęcia. Myślą o sobie jako mieszkańcach drugiej kategorii i w wielu przypadkach tak jest. Nie czują poczucia przynależności.

A post shared by GmbH (@gmbh_official) on

Widać, że rodzina jest ważną wartością dla GmbH…

Wyprowadziliśmy się z naszych rodzinnych miast i od naszych rodzin w bardzo młodym wieku. W końcu odnaleźliśmy rodziny w innej społeczności w Berlinie. Można to nazwać gejowską społecznością lub jak kto chce. I właśnie dlatego wierzymy, że ten projekt jest tak silny. Wszyscy, którzy są w niego zaangażowani, czują, że jest to szczere. To dziecko tej rodziny. Brzmi to dosyć banalnie, ale właściwie to takie trochę jest. Nazywamy to rodziną. Jest to energia stworzona przez współpracę.

Wasza ostatnia kolekcja bazuje na utworze Blake'a Baxtera, „When A Thought Becomes U". Czy istnieje specjalna ścieżka dźwiękowa studia GmbH?

Nie. W studiu zazwyczaj panuje cisza, żebyśmy mogli się skoncentrować. Jednak piosenki, które wybieramy do naszych kolekcji, pochodzą zawsze z naszych wspomnień. Wybieramy je z powodów emocjonalnych.

Jeśli mógłbyś wymyślić przyszłość dla GmbH, jak by wyglądała?

Wszyscy są szczęśliwi, zarabiają i robimy to, co teraz. To idealna sytuacja. Mamy urocze studio, może mały ogród, taras i po prostu czujemy się dobrze. Nie zawsze chodzi o to, by być fajnym. 

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Alexandra Bondi de Antoni 

Tagged:
techno
niemcy
GmbH