stella mccartney prezentuje nową kolekcję na wysypisku śmieci

Kampania brytyjskiej projektantki przypomina o ważnym problemie.

|
19 lipca 2017, 1:04pm

Stella McCartney wypuściła nową, odważną kampanię jesienną, bezpośrednio nawiązującą do nieodzownej strony przemysłu mody: produkcji odpadów, a w konsekwencji - zanieczyszczenia środowiska. Zdjęcia (zrobione przez zaprzyjaźnioną z i-D fotografkę Harley Weir we współpracy z artystą Ursem Fischerem) pokazują modelki Brigit Kos, IanęGodnię i Huan Zhou włóczące się po szkockich wysypiskach śmieci i pozujące na spalonych samochodach.

Stella McCartney to jedna z niewielu marek, które mogą bez oskarżeń o hipokryzję w ten sposób zaprezentować problem współtworzony przez większość przemysłu. Firma realnie przykłada się do etycznej działalności — 53% ich materiałów pochodzi ze źródeł odnawialnych.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Na stronie internetowej marki przeczytać można więcej o idei stojącej za kampanią. „Chcieliśmy przedstawić to, kim chcemy być i jak staramy się działać; nasze podejście i wspólną drogę. Stworzone przez ludzi tereny są oderwane i nieświadome istnienia planety bądź równoległego życia - to dlatego wypełniają je śmieci".

Wobec świata zakręconego na punkcie szybkiej mody, produkującego około 300 milionów ton śmieci każdego roku, kampania Stelli McCartney to krok w dobrym kierunku. Urs Fischer, który współpracował przy zdjęciach, dodaje: „Według mnie ubrania Stelli mówią o godności, miłości i odpowiednim stosunku do wszelkich wyzwań. Wszystko to chcieliśmy pokazać w tej kampanii, w połączeniu z dobrym samopoczuciem i jeszcze lepszym wyglądem".

W mocnym wideo towarzyszącym kampanii ascetyczne modelki krążą po wysypisku przy akompaniamencie piosenki nagranej przez autralijską raperkę Tkay Maidzę, która powtarza w niej: „Naprawdę wolisz nie zaczynać / kiedy zakładam swoje buty od Stelli". Dystopijne piękno otoczenia potęguje niepokój wywoływany przez surowe kadry.

@stellamccartney

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Briony Wright