poznajcie gwiazdę erotycznego thrillera o kanibalce

Garance Marillier z „Raw” opowiada o dorastaniu, seksualnym przebudzeniu i kanibalizmie.

tekst Tish Weinstock
|
05 Kwiecień 2017, 1:05pm

Garance Marillier zawsze chciała zostać weterynarką, zupełnie jak Justine, w którą wciela się w „Raw" — filmie Julii Ducournaus o kanibalce. „Raw" jest zarówno horrorem, jak i filmem o dorastaniu: instynktownym, erotycznym i pięknie nakręconym. Podejmuje złożone tematy, takie jak seks, tożsamość, rodzina, sposób postrzegania ciała, dorosłość, konformizm, rywalizacja i pożądanie.

Garance gra główną postać, nieco nieśmiałą 16-latkę, która ma już rozplanowane całe życie. Pójdzie w ślady członków swojej surowej, wegetariańskiej rodziny i zostanie weterynarką. Jej starsza, dziksza i odważniejsza siostra Alexia ma jednak inne plany i wprowadza Justine w świat seksu, narkotyków i podążania za impulsami. Po makabrycznym akcie inicjacji, podczas którego Justine musi zjeść surowego królika, nastolatka zaczyna się otwierać na swoją seksualność, a przy okazji rozsmakowuje się w mięsie. 18-letnia aktorka może identyfikować się z tą ideą przebudzenia seksualnego — a kanibalistyczne zapędy Justine są jej metaforą. Spotkaliśmy się z paryską pięknością, by porozmawiać o tematach tabu i seksualnych eksperymentach.

Jaka byłaś w dzieciństwie?
Byłam bezczelną buntowniczką, dość roztargnioną. Innymi słowy: byłam rodzinnym osłem. Mój silny charakter doprowadzał do szału rodziców, siostrę i brata.

Kim chciałaś zostać, gdy dorośniesz?
Długo chciałam zostać weterynarką, ale potem zrozumiałam, że to wymaga ogromnego nakładu pracy i wiedziałam, że nigdy nie dam rady. Zawsze chciałam robić coś, co by mnie uszczęśliwiało i w końcu zrozumiałam, że to dzięki aktorstwu czułam się tak spełniona.

Kto był dla ciebie wzorem do naśladowania, gdy dorastałaś?
W dzieciństwie nie miałam wzorów do naśladowania, utożsamiałam się głównie ze zwierzętami. Wydawało mi się, że łatwiej identyfikowałam się z ich psychiką niż z ludzką.

Co najbardziej podoba ci się w aktorstwie?
Aktorstwo jest nieograniczonym procesem dawania siebie. Pozwala wykraczać poza siebie przez wytrwałość, by nieustannie się ulepszać.

W jaki sposób zaangażowałaś się w „Raw"?
Poznałam reżyserkę Julię Ducournau, gdy miałam 11 lat — pracowałam przy jej poprzednich filmach, „Junior" i „Mange". Wiedziałam, że pracuje nad nowym filmem, „Raw", ale nie wyobrażałam sobie, że zostanę jego częścią. Spędziłyśmy następne dwa lata dyskutując o mojej postaci i przeprowadzałyśmy próby z aktorami.

Czy możesz opowiedzieć nam o postaci, którą grasz?
Gram Justine, młodą, utalentowaną dziewczynę, której rodzina składa się z weterynarzy i wegetarian. Chodzi do tej samej szkoły weterynaryjnej, co jej rodzice i starsza siostra, Alexia. Przechodzi ciężką, szkolną inicjację, w której trakcie musi zjeść surowego królika, co prowadzi do krwawych konsekwencji. W wyniku tego zdarzenia następuje ewolucja tej młodej, niewinnej dziewczyny, która zaczyna odkrywać siebie.

Jak przygotowywałaś się do roli?
Julia i ja pracowałyśmy głównie nad językiem ciała, melodią słów, żonglerką różnymi etapami jej rozwoju. Było naprawdę intensywnie.

Co cię zainteresowało w tej postaci?
Na początku zainteresowało mnie fizyczne wyzwanie, jakie stawiała przede mną rola. Justine wyznaje też dobre wartości. Jest bardzo lojalna i szczera ze sobą — prędzej skrzywdzi siebie niż innych. Walczy z mroczną stroną siebie i mimo delikatnego wyglądu jest prawdziwą wojowniczką.

Czy w innych kwestiach też utożsamiasz się z Justine, pomijając kanibalizm?
Tak, zdecydowanie. Wyznaje wartości, których staram się codziennie bronić: autentyczność, lojalność i wytrwałość, pokonywanie ciemności i podważanie negatywnego podejścia.

Podobno przez krew na ekranie ludzie mdleją w kinach. Co sądzisz o tych kontrowersjach?
Film jest nieszkodliwy. Nazywanie go kontrowersyjnym szufladkuje go, a cały jego zamysł to generalny sprzeciw takiemu nalepianiu etykietek.

Film skupia się na seksualnym przebudzeniu młodej kobiety. Dlaczego to taki ważny temat i jakie znaczenie niesie ze sobą pokazywanie go w filmie?
Sądzę, że przebudzenie seksualne kobiet jest jedną z najpotężniejszych rzeczy w życiu i to ważne, by pokazać je w filmach. Kobiece ciało i jego zwierzęce instynkty wciąż są tematem tabu.

Co widzowie powinni wyciągnąć z tego filmu?
Chciałabym, żeby natchnął ludzi i dał im nadzieję, zainspirował ich do walki przeciwko jakiejkolwiek formie ucisku.

Nad czym teraz pracujesz?
Mam w planach kilka filmów do nakręcenia po skończeniu szkoły średniej, ale nie mogę o nich teraz mówić.

Co jest najlepsze w byciu kobietą w 2017 roku?
Dobre pytanie. Może jesteśmy teraz bardziej zdeterminowane, by coś zmienić.

Jakie masz nadzieje i marzenia związane z przyszłością?
Chcę dalej kręcić mocne i piękne filmy oraz nieustannie się rozwijać!

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Tish Weinstock

Tagged:
Raw
Kultura
kanibalizm
канибал
cannibal film
garance marillier