włoska wyprawa jehnny beth

Wokalistka Savages opowiada nam o tym, jak się czuła idąc w pokazie Gucci.

|
01 Czerwiec 2017, 3:30pm

Photography via @jehnnybeth

Wszyscy, którzy znaleźli się na wybiegu pokazu kolekcji cruise Gucci, wyglądali jak gwiazdy rocka albo chociaż oddani fani gatunku shoegaze, ale tym razem w samym centrum dumnie kroczyła prawdziwa rockmanka: Jehnny Beth, francuska wokalistka post-punkowego zespołu Savages. Musimy docenić też gwiazdę rocka, którą dostrzegliśmy na widowni — hej, Beth Ditto!

Elektryzująca Jehnny jest znana z intensywnego spojrzenia i częstych skoków w publikę. Razem z Johnnym Hostile prowadzi wytwórnię płytową Pop Noire i jest gospodynią audycji „Start Making Sense" w radiu Beats 1, gdzie przeprowadziła wywiady m.in. z St. Vincent, Shirley Manson, Jasonem Williamsonem z Sleaford Mods, Cass McCombsem i Thurstonem Moorem. 

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Do wystąpienia w pokazie, który odbył się w poniedziałek w renesansowym pałacu we Florencji, artystka została zaproszona przez dyrektora kreatywnego Gucci i włoskiego rewolucjonistę mody Alessandro Michele. Wystąpiła w nim jako olśniewająca słoneczna bogini w błyszczącej pelerynie, zdobionej koronie i gwieździstej biżuterii na dłoniach. Pokazowi przyglądali się m.in. Donald Glover (ChildishGambino), DevHynes, Soko, JaredLeto, Susie Bick, Earl Cave i oczywiście Beth, która wystąpiła później na afterparty. i-D porozmawiało ze świeżo upieczoną modelką Gucci, żeby dowiedzieć się, jakie jest jej pierwsze wrażenie z wybiegu.

A post shared by Jehnny Beth (@jehnnybeth) on

Jak poznałaś Alessandro Michele i jaka była twoja pierwsza reakcja, kiedy zapytał, czy pójdziesz w jego pokazie?
Schlebiało mi to. Jego zespół skontaktował się ze mną w sprawie pokazu i spotkaliśmy się na przymiarki we Florencji. Alessandro jest świetny w roli dyrektora kreatywnego. Jest autentyczny i intuicyjny, ale też spokojny, skromny i pełen pasji, co rzadko charakteryzuje dyrektorów kreatywnych tak dużego domu mody jak Gucci.

Czy Alessandro dał ci wskazówki przed pokazem?
Nie za bardzo. Kiedy powiedziałam Alessandro, że pierwszy raz będę szła w pokazie, powiedział: „To nawet lepiej", czyli nie wystraszył się tym. 

Jak wygląda pokaz mody w porównaniu z koncertem - czy są jakieś podobieństwa?
[Pomyślałam, że] skoro mogę chodzić po głowach słuchaczy w trakcie koncert, to uda mi się to też przez trzy minuty chodzić po dywanie. Miałam rację.

A post shared by Jehnny Beth (@jehnnybeth) on

Pokaz odbył się w budynku Palazzo Pitti we Florencji - byłaś w pośpiechu, czy znalazłaś czas na zwiedzanie? Jeśli tak, co spodobało ci się najbardziej we Florencji?
Centrum Florencji jest wypełnione turystami, co jest dosyć niekomfortowe. Miasto jest piękne, ale w sumie zamieniło się w ogromne centrum handlowe. Na szczęście zatrzymaliśmy się w hotelu na obrzeżach miasta i mogliśmy cieszyć się ciszą i piękną toskańską naturą, pełną cyprysów.

Masz bardzo charakterystyczny styl, ale czy podążasz za trendami?
Tak i nie. Dla mnie chodzi o ludzi i kontakt, który można z nimi nawiązać.

Co według ciebie sprawia, że ktoś jest „zguccifikowany" (jak brzmiał napis na jednej z koszulek)?
Wystarczy nie bać się wyglądać jak świr.

Co czeka cię w niedalekiej przyszłości?
Mam nadzieję, że więcej włoskich wypraw. 

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Charlotte Gush